Ad blocker detected: Our website is made possible by displaying online advertisements to our visitors. Please consider supporting us by disabling your ad blocker on our website.
Temat co dla niektorych pewnie uwłaczający ich Zafirkom ale w moim przpadku może się prszydać
Moja Zafcia 99r. jak najbardziej nie zasługuje nawet na podejrzenie jej o takie wybryki (blacha ideał) kiedyś spędziłem 2 godz. na doszukiwaniu sie jakichś ognisk korozji ale niestety czysto!!!!
No ale wiek to wiek, więc się zastanawiam czy warto zainwestować w jakieś działania konserwacyjne czy dać sobie spokój bo Zafira A to auto niezniszczalne
A jak u was koledzy to wygląda cos się komuś przytrafiło czy raczej tak jak u mnie.
Ja miałem nieco mniej szczęścia z moją pierwszą Zafirą - też z 1999 r. Jak ją kupowałem 3 lata temu, to na dole praktycznie wszystkich drzwi zauważyłem takie dziwne pęcherzyki. Jak się je rozdrapało to wysypywał się biały proszek. Pojechałem z tym do lakiernika, a on stwierdził, że to typowa sprawa jeżeli chodzi o Ople. To tzw. utlenianie ocynku, które jest spowodowane niewłaściwym przygotowaniem blachy do cynkowania. Jako, że mocno napalony byłem, to mnie to nie zniechęciło. Musieli mi to w warsztacie wszystko zedrzeć i pomalować doły drzwi - tak do listew. Praktycznie 3 lata był spokój, ale na etapie przygotowywania wozu do sprzedaży zauważyłem, że korodują dolne ranty drzwi. Nogi się pode mną ugięły, bo to tak trochę psychologicznie działa - nikt nie chce kupić rdzewiejącego samochodu. Ale na szczęście udało się sprzedać. I dobrze zrobiłem chyba, że nic nie grzebałem przy tym, bo nowy właściciel sobie to zrobi - i będzie pewien, że to tylko ranty a nie jakieś większe powierzchnie.
Z kolei druga Zafirka - ta obecna z 2005 r. - mam nadzieję, że jest zdecydowanie za młoda na takie numery mało smaczne.
Pierwszej rdzy nalezy szukac pod uszczelkami na progach,w okolicach spryskiwacza tylniej szyby i na dolnych kantach drzwi.Uszczelki sciagamy zaczynajac od kanta przy tylnich drzwiach.Uszczelka mocowana jest na bolcach i wlasnie w tym miejscu koroduje.
Witam.to tylko się trzeba cieszyć że nigdzie nie wychodzi rdza i zakasać rękawy i zrobić mu porządną konserwacje lub zlecić ją komuś bo lepiej teraz wydać ze 200zł niż później 800zł na malowanie. ja swoją sam tak zakonserwowałem że dzieci po dzieciach pozdrawiam
Z takimi leciutko podrdzewiałymi łączeniami blach na progach przejeździłem 3 lata - nie miało to tendencji wzrostowej. Do czasu sprzedaży nie zdążyłem tego zrobić, niestety. Gorsze są sytuacje kiedy na progu w "caliźnie" nagle zaczyna pęcherzyć. U mnie nie wiadomo kiedy strup taki wywaliło, że skóra na dolnej części pleców mocno mi ścierpła, bo chwilę tego nie zauważyłem. Próg z tyłu tylnych drzwi - to zdaje się jest dość czułe miejsce.
Koledzy blachy zewnętrzne blachami to tylko obudowa.Ale przy wymianie oleju czy wjeżdzie na jakiś kanał zerknijcie jaką macie obudowę dolną silnika.Jak plastik z gąbkami niby wygłuszającymi to obejrzyjcie sobie zawieszenia po bokach.Szczególnie te elementy ,które stykają się z gąbką.Jedna rdza i zgnilizna.Opel uznał to jako błąd konstrukcyjny i mało kto o tym wie ale każde auto z taką obudową (nie ważne ile ma lat) podlega bezpłatnej naprawie.Nie wiedziałem o tym ale przywaliłem w coś tą obudową i zacząłem szukać gdzie można ją kupić i w necie natknąłem się na taką poradę.żadzwoniłem do oplla i jutro jadę na wymianę elementów zawieszenia a mam auto 2003.W oplu nie rozgłaszają tego za bardzo bo im się nie opłaca(w polsce oczywiście). A z obudowy po tej operacji są zrywane te gąbki.W moim aucie na zewnątrz tak jak pisał ktoś wyżej są te kleksy u dołu drzwi z utleniającego się ocynku ale nie ruszam tego i gra.Miałem podobnie w peugeocie ale nic z tym nie robiłem i tak go sprzedałem po 5-ciu latach.
Zrobili ,ale z taką pewną nieśmiałością.Wiesz jak to w ASO nie można wejść na warsztat ale uparłem się.Bo twierdzili,że wystarczy oczyścić,zakonserwować i gra.Zobaczyłem i faktycznie ,waliłem młotkiem i śrubokrętem(pozwolili mi) i wystarczyło,że zerwali tą rdzę z wierzchu zakonserwowali i dwa lata gwarancji.To jak na ASO i tak chyba dużo.Ale rozmawiałem z mechaniolem co robił to powiedział,że jakby było faktycznie zżarte to wymieniają te belki zawieszenia.Także nienajgorzej.Tak bym musiał sam walczyć a tak wypiłem w ciepłym dwie kawy i po krzyku.
Witam, a ja znalazłem kolejne słabe miejsce poddajace się korozji, mianowicie pod uszczelką tylniej klapy/bagażnika, uszczelka podczas eksploatacji pęka od środka a jest w niej metal który szybko i mocno rdzewieje i przechodzi na rant auta, wymieniłem na nowa uszczelkę 340zł ASO i podmalowanie trzech pęcherzy na dolnym rancie. Diagnoza czysty przypadek podczas generalnych porządków postanowiłem ją odchylić i sprawdzić co tam sie pod nia dostaje z rynienek na dachu i wielkie gały mi wyszły jak coraz dalej zagladałem, dodam jeszcze że nigdzie więcej nie mam nawet min. śladu korozji,
pozdrawiam wszystkich fanów ZOSIEK
witam , ja niestety mam dziure w lewym progu tuz przed tylnym kołem.PRawie wielkości pięści. Dziś jednak dostarczyłi mi próg ,bo zamawiałem na allegro i w całkiem w sympatycznym stanie jest. Teraz tylko blacharza kumatego znaleść i do roboty, bo Zosia nie może być dziurawa. Może ma ktoś namiar na dobrego fachmana z okolic lub samego Radomia?POZDRAWIAM