Strona 8 z 8

: 09 mar 2016, 07:18
autor: Maćku
Hmmm ja uważam, że jednak jak by ta stłuczka bardziej poważna była to nie reanimowałbyś jej :/ ważne że była mała i dało się doprowadzić Zoche do użytku... szkoda, że te nasze Zośki robią początkiem roku takie wydatki :/ kiedyś wszystko musi się zepsuć i trzeba naprawić oby jak najrzadziej Macieju 8)

: 09 mar 2016, 07:36
autor: the_starsailor
Stłuczka przyniosłaby mniejsze szkody gdyby... któryś poprzedni właściciel po stłuczce (a miał na pewno) naprawił co trzeba. Na przykład belkę zderzaka która przyjęła na siebie uderzenie :) A tak wyszło na to, że ja przyłożyłem delikatnie, ale wystarczyło, żeby posypało się kilka elementów.

W sumie koszty naprawy po stłuczce wyniosły mnie 800zł. Resztę i tak chciałem robić, no a skoro samochód i tak u doktora był to się skusiłem :)

Teraz przymierzam się do wtrysków i uszczelki pod pokrywą zaworów przy okazji. No i walka z rudą :)

: 09 mar 2016, 11:46
autor: gRZENIU
Macieju , widać że Zosia u Ciebie pochasa te parę ładnych latek , bo przy takiej dbałości napewno się odwdzięczy ... :piwo:
the_starsailor pisze:No i walka z rudą :)
Oby nie była wredna :lol: