woda dokładnie przedostawała się przez gumową przelotkę z wiązką przewodów tylnej klapy /zdj.1 / i wykapywała z plastikowego koszyczka /zdj.2 / na listwę podsufitki gdzie spływała na lewą stronę i w miejscu łączenia się listwy z tapicerką słupka C kapała sobie bezczelnie na roletę bagażnika tworząc jeziorko

-cała magia tego zjawiska polegała na tym że nie było widać żadnych zacieków ani śladów na drugi dzień-dobrze że zdjąłem te elementy w czasie ulewy i udało się ujawnić problem.po wyczyszczeniu gumowej przelotki z osadów brudu i kamienia doszczelniłem połączenie czarnym silikonem -teraz trzeba poczekać na kolejną ulewę

>Gdyby u kogoś pojawił się podobny problem zajrzyjcie w to miejsce.Pozdrawiam za kilka chwil wyjeżdżam na Mazury -wczasy>> wypoczynek >>czekają spływy kajakowe Doliną Rozpudy i Czarną Hańczą>>Cześć
