Dopełnię temat kilkoma zdjęciami i moimi spostrzeżeniami.
Mój kluczyk miał już dosyć - słabo reagował na naciśnięcie przycisków, w dodatku gumowa powierzchnia przycisków był mocna wytarta, prawie przedziurawiona

Kluczyk otwieramy poprzez włożenie płaskiego śrubokręta do rowka i rozdzielenie części elektronicznej
od mechanicznej

Część elektroniczna kluczyka składa się z dwóch części, które również rozdzielamy (palcami)

Uwidaczania się batera - jest to typowa bateria pastylkowa 2032

Mierzymy napięcie

Jeśli jest niższe niż 3.00V to wymieniamy na nową (przy napięciu niższym kluczyk będzie oczywiście działać,
ale jak już jest otwarty, to warto zadbać o to, żeby nie trzeba go było otwierać przez najbliższe kilka lat)

Po wyjęciu baterii widoczne są styki - należy je wyczyścić. Najlepiej preparatem
do czyszczenia i konserwacji potencjometrów i styków elektrycznych

Kolejny etap to nagięcie blaszek styku + przy pomocy małych szczypiec lub kombinerek

To samo robimy ze stykiem minusowym - tu wystarczy użyć delikatniejszego narzędzia

Następnie poprawiamy lutowania styków w dwóch punktach

Wkładamy baterię i sprawdzamy, czy podczas przyciskania obu mikroprzełączników zapala się dioda LED.
Składamy kluczyk. Jeśli komuś nie żal 10 złotych, można dokupić nową część obudowy z przyciskami.

Można kupić kompletną obudowę, ale to już wydatek ok. 40 pln.
Kluczyk jak nowy!
Na koniec programowanie kluczyka - wkładamy do stacyjki, pozycja II, naciskamy którykolwiek przycisk na kluczyku