Kosmetyków to mam multum, sam nie wiem co posiadam w piwnicy (bo tylko tam jest optymalna temperatura przez cały rok

). Przez te 4 lata udało mi się ogólnikowo nagromadzić:
- woski naturalne oraz syntetyczne (Poorboys World Natty's Red i Blue, Collinite 476, Soft 99 King of Gloss, Mirror Shine oraz Fusso Coat 12 Months, FK Hi Temp, kilka sampli Dodo, Duragloss #111 i inne)
- cleanery/ politury (Prima Amigo, ścierny i nieścierny Dodo Juice, R222 i inne)
- pasty polerskie (Sonax, Menzerna i Scholl)
- produkty pomocnicze w postaci usuwanie smoły, zanieczyszczeń metalicznych, glinki, usuwanie sylikonów po pastach,
- miernik lakieru Blue Technology P-10 S-AL,
- kosmetyki do wnętrza,
- multum gąbek, fibr oraz polerka rotacyjna (ale zamierzam też kupić lepszą DA bo miałem Kraussa lecz to nie było to, coś w podobie Rupesa chcę nabyć ale ori Rupes jest dla mnie za drogi bo nie robię tyle aut aby mi się taka inwestycja zwróciła).
bazyliszek72 pisze:A jak to robisz ( jakich produktow i sposobu wykonania stosujesz)
Dziadek13 pisze:No ładnie to wygląda, może jakiś opis czym i jak bo moja zafirka sie tym interesuje.
Ciężko mi powiedzieć jaki Opel ma lakier bo nie miałem Opla w garażu, VW ma twardy więc mam spory zakres "zabawy" tzn jak coś zepsuję to uda mi się to wyciągnąć

. Przewinęły mi się przez łapy Suzuki, Honda oraz Toyota (dwie ostatnie czarne) i tu miałem spore problemy aby hologramy wyciągnąć na rotacji.
Ogólnie po krótce lecę tak:
- mycie i suszenie
- usuwanie smoły, płukanie
- usuwanie zanieczyszczeń metalowych, płukanie,
- glinkowanie,
- mycie, suszenie, wjazd do garażu, zabezpieczanie taśmą,
- odświeżanie lakieru
I na tym etapie trochę się zatrzymam. Jako że praca na etacie mocno mnie ogranicza więc robię auta od piątku popołudnia do niedzieli wieczór. Nie poleruję aut 3 etapami past bo na to nie mam już po prostu czasu. Moja najczęstsza kombinacja to Scholl S17+ na żółtym miękkim padzie z Flexipads i albo Prima Amigo albo coś z Dodo Juice.
- woskowanie (tutaj w zależności co chce "klient"- w sumie to są znajomi bo urząd skarbowy lubi węszyć więc nigdzie się nie ogłaszam. Do wyboru albo woski typowo na lato albo wosk który ma przetrwać zimę).
W kolejnym poście przedstawię właśnie Toyotę Avensis (czarny lakier

) z 2012r gdzie zastałem naprawdę bałagan po papraku.
PS. Moja Zafira jest zabezpieczona powłoką kwarcową Gtechniq Crystal Serum- poprzedni właściciel zrobił taki zabieg. Poprzedni czyli mój wujek który prowadzi studio pielęgnacji samochodów i jest moim mentorem.