Pośredniczyłem w zakupie dla Lewy112 samochody poleasingowego z Belgii.
W/w sam auto wybrał i wpłacił na poczet niego zaliczkę. Auto sprzedawane było przez firmę carsontheweb.com ,
a link do ogłoszenia jest ciągle dostepny w archiwum tranzakcji
https://www.carsontheweb.com/pl/cardeta ... CDTi%20150
Auto jak wszystkie poleasingowe jest serwisowane i powodem sprzedaży jest zakończenie leasingu (biegało praktycznie do końca).
Ustalony miałem poziom do którego mogę auto nabyć - kwota X.
Auto udało się kupić za cenę X-200Euro, czyli o ponad 1 tys. zł taniej uwzględniając VAT23%.
Wszystkie transakcje staram się przeprowadzać w pełni uczciwie więc przekazałem kopię mojej faktury zakupu (choć nie muszę tego robić). O niższej cenie poinformowałem kupującego.
Cała tranzakta została przeprowadzona przy minimalnej marży, która funkcjonuje u mnie tylko w przypadku aut na zamówienie.
Po przywozie auta do kraju (zawsze trwa to minimum 14 dni - formalności aukcyjno-leasinogowe) pomogłem usunąc na szybko kilka usterek tj.: czujka praktronika, pęknięta ekoświnia na siedzisku fotela, pęknięty krótki przewód elastyczny do DPF. (wszystko łącznie 200zł! )
Jako, że ciśnienie na szybki odbiór ze strony kupującego było dość duże - autem mogłem pojeżdzić zaledwie jeden dzień.
Nie udało mi się wychwycić innych drobnych usterek - komputer żadnych kodów błędów nie pokazywał. Auto zostało przekazane w pełni sprawne technicznie kupującemu.
Po miesiącu użytkowania i przejechaniu ponad 1 tys. kilometrów kupujący zgłosił się do mnie z roszczeniami dotyczącymi:
- niepoprawnie działającego zaworu EGR,
- uszkodzenia wtryskiwacza cyl. 2.
Odpowiedź z mojej strony była i jest jedna - części eksploatacyjne nie podlegają gwarancji. Gwarancję daję tylko na silnik (tj. blok) i skrzynię biegów.
Powoływanie się na usuniecie wad ukrytych jest wydaje mi się nieporozumieniem.
Lewy112 pisze:Po powrocie wstawiłem auto do mechanika na wymianę filtrów, oleju, przegląd i tarcz i klocków hamulcowych (na dzień dobry wymiana wszystkich tarcz i klocków 1.200zl, której na dzień dobry raczej się nie spodziewa),
Ewentualne inwestycje po zakupie w filtry, olej, hamulce itp., po zakupie auta używanego są chyba normalne i nie ma sensu o nich dyskutować.