Dawno mnie nie było. I jak by tu zacząć. Hmmm...
Może, witam wszystkich ponownie, po dłuższej przerwie
Dużo się działo, i to niestety nie w garażu tylko w życiu osobistym. Praca, praca, praca, rodzina i tyle.
Jeżeli chodzi o Zofię ma się dobrze. A nawet wyjątkowo dobrze ale o tym za chwilę

Jak zapewne zauważyliście część gratów została wystawiona na sprzedaż. Kilka przywłaszczył Sam Pereze$
Stwierdziłem, że chroniczny brak czasu nie pomaga przy modzenia a wręcz przeciwnie. Jak coś się dzieje to nawet nie ma czasu żeby się tym zająć i Zośka więcej stałą niż jeździła. Mowa tu o lejącym turbo.
Stąd też decyzja o zakupie wozidła:
Stara, dobra, skorodowana Cordobe z 98r.
UWAGA!!! 1.4 60 KM

Tak dobrze widzicie, 1,4 60KM
Kosztowała tyle ile na naklejce.
98r. z ubezpieczeniem i przeglądem. 2 właściciel, polski salon.
Z wyposażenia ogrzewana tylna szyba i lampka do czytania. W sumie tyle. Pełny manual bez wspomagania kierownicy, ABSu itp.
Mega doznania z jazdy
Przebieg:
I teraz werble !!!!!! 164000 km
Potwierdzony wpisami do CEPIKA czy jak to się tam nazywa.
Nie bity, wszystkie naprawy na bieżąco, zawias bez luzów, środek w stanie wręcz zadziwiającym no i ruda szmata w ilości do zaakceptowania

Widać ślady przeganiania rudej i zostało to chyba polakierowane wałkiem do baranka no ale. PIŃĆset za auto to i miernika lakieru nie brałem
A i takich widziałem :
Kupiłem ją z zatartym silnikiem... Przynajmniej tak myślał sprzedawca bo jak jechał kiedyś do sklepu to nagle spod maski pojawiły się kłęby dymu i przestraszony zgasił silnik. Tak przyciągnął ją pod dom, a że ma jeszcze jedna auto to stwierdził, że ja zezłomuje. Stąd auto w cenie złomu
Wsiadłem do auta. Odpaliłem i pojechałem. Powiedziałem, że jak jest tak zatarty to biorę
Kłęby dymu generował układ chłodzenia przez uszkodzony termostat.
Wygląda mniej więcej tak:
Wymieniłem termostat i chłodnicę, którą niestety uszkodziłem.
Wrzuciłem nowy układ zapłonowy: świeczki, kable i kopułkę.
Kupiłem LEDowe żarówki H4 (świecą lepeij niż Xenon w Zośce )
https://pl.aliexpress.com/item/NOVSIGHT ... 5c0fR1bVcN
Dokupiłem 2 nowe oponki na napęd:
Firemax FM601 w rozmiarze 175/70R13
13"... Taki rozmiar mają tarcze hamulcowe z ZB OPC
Do tego komplet klasycznych i ORI plastikowych felg:
Zapomniałem dodać, że w aucie było zamontowane roczne radyjko Pioneera o wartości ponad 200 zł z paluszkiem 32GB

Do tego dorzuciłem skrzynkę ze wzmacniaczem z Zośki i dokupiłem 6 głośników ( w deskę, drzwi przód i półkę tył).
Daje to radę w takim małym autku.
I takie mam wozidło
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ale czas wrócić do Zośki bo to forum Zafir nie du...wozów do 500 zł
Wydostałem ją z garażu i zafundowałem SPA:
Przy okazji po kilku dniach wyleciała dobra cyfra:
Po rozmowie z żoną podjąłem decyzję, że zajmę się autem ale nie wiedziałem jeszcze w jakim stopniu.
Oczywiście w grę wchodziła wymiana turbo ale finansowo wiązało się to z wysokimi wydatkami.
Żeby znowu nie dokładać do auta zarządziłem WYPRZED(z)AŻ z OPLA Sumika.
Dzięki zebranym środkom udało mi się ogarnąć auto w takim stopniu jak to u mnie zawsze jest.
I teraz od początku
Znowu rozebrałem silnik. Tak, nie jest to dla mnie nic nowego ani strasznego.
Zależało mi na demontażu kutej korby bo po co w seryjnym aucie takie rarytasy.
Do tego robota silnika wymagała tylko zakupu nowej uszczelki głowicy, śrub głowicy i pierścieni (za całość ok 480 zł)
Resztę uszczelek, olej i filtry miałem na stanie w zapasie
Do tego doszły wydatki związane z turbo (900 zł ze zwrotem starej)
Tak to Turbo, yyyy... by Sumik
Do tego jak już "psikałem" na niebiesko to i kółka się pokolorowały:
Do tego głowica po płaszczyźnie i sprawdzeniu:
Nie było żadnych ubytków. W sumie głowica byłą całkowicie remontowana jakieś 8000km temu.
Dopełnieniem całości jest nowy pasek i uszczelniacze.
Rolki (INA) i pompa (Hepu) mają za sobą dopiero 32000km, tak wiec nie było sensu ich ruszać.
Tak poskładany silnik:
Dostał nowe filtry i olej:
I teraz dla chwili rozerwania Quiz. Czego brakuje na zdjęciu powyżej
Przerdzewiał spaw na ( przerabianej pod LPG) odnodze do prawej końcówki. Żeby jej nie zgubić ( bo kosztuje worek pieniędzy) musiałem ją zdemontować bo przecież nie ma kiedy tego pospawać.
Do tego wymieniłem węża klimy z którym miałem cały czas problem i pojechałem na servis:
Po ostatniej walce z układem klimy i wymianie zaworu rozprężnego bardzo dobre parametry pracy:
Do tego miałem dostęp do przewodów od instalacji LPG. Wszystkie zostały wymienione na nowe bo stare już zaczynały pękać.
Instalacja oczywiście działa jak należy. Można się cieszyć tanim śmiganiem OPC.
Tak poskładane autko po wymianie:
- pierścionków,
- uszczelek,
- rozrządu,
- turbo,
- oliwy i filtrów
Śmiga aż miło. Aż chce się jeździć
Zośka została przywrócona do serii. Tak można powiedzieć bo ciągle jest wgrany program jednak przez zamontowanie fabrycznych katalizatorów i ORI dolotu autko zostało delikatnie zduszone i straciło troszkę na mocy. Dalej zaskakuje parametrami ale nie jest już tak bezczelnie agresywne.
Program ECU jest do dostosowania do obecnych gratów.
Na chwilę obecną w silniku zostały:
- ostry wałek z XEVa
- panewki korbowe King Racing
Zawieszenie:
- pełny poliuretan, przód czerwony, tył żółty
- sprężyny Eibach Pro Kit -35 ( w przypadku OPC -15mm)
- dystans przód 22mm ( dzięki temu do tarcz 321mm można zamontować felgi 16") i tył 26mm
Wnętrze:
- dołożone ozdobne blaszki
- w suficie 2 dodatkowe zegary: Boost i temp. cieczy
- pełne LEDowe oświetlenie sufitu
- dywaniki Razew z wysokimi burtami
- kierownica, mieszek i gałka obszyta niebieską nitką
Wyposażenie:
- dołożone UWA
- dołożony pełny FLEX
- wyświetlacz 3 linie
Karoseria:
- usunięty znaczek z klapy
- przedni znaczek w kolorze nadwozia
Wszystko w pełni sprawne i gotowe na wakacyjny wyjazd.
Teraz tylko trzeba dotrzeć wrzucone pierścionki i można cieszyć się w pełni sprawnym egzemplarzem.
Jak to się mówi faceta poznaje się po tym jak kończy
Jak by to napisać...

Hmmm...
Ja właśnie tak kończę. W dobrym stylu. Z pełnym serwisem.
Przywróciłem OPC do serii i pozostawiłem kilka gratów dla smaczku.
Śmigam autkiem na co dzień i za parę dni lecę na wakacje dużym rodzinnym Vanem.
Przejadę prawie tysiaka i dotrę elementy.
Tak właśnie mam plan przekazać moją Zofię w inne ręce.
Minęły już 4 lata. Spędziłem w garażu, myślę, że nawet i kilkaset roboczogodzin. Sprawdziłem to i owo. Przerobiłem co nie co. Czegoś się nauczyłem, ale zapewne jeszcze dużo zostało do nauczenia. Wiem jak coś zdemontować i potem to złożyć do kupy żeby nie została garść śrubek

Do tego wszystkiego mile wspominam wszystkie chwile gdzie miałem wzloty jak i upadki. Podnosiłem się dzielnie i z uśmiechem na twarzy brnąłem dalej aby pokazać, że Zafira to nie tylko rodzinne duże auto.
Mile wspominam Spoty na 3 stawach jak i na Pogorii.
W dalszym ciągu krótkie rozmowy telefoniczne przekształcają się w niekończącą się opowieść.
Cieszę się, że przez ten czas spędzony na Forum ZKP mogłem w jakiś sposób pomóc, oraz z tego miejsca chciałem przeprosić jeżeli kogoś kiedyś uraziłem.
Co jeszcze... Żeby nie było, że się żegnam. Jeszcze nie umieram i nie odchodzę w stronę światłą. Po prostu brak czasu uniemożliwia mi dalsze rozwijanie skrzydeł, a nie chcę żeby takie auto stało w garażu i się kurzyło.
Niestety przyszedł już taki czas, że trzeba kupić auto do wożenia się z punktu A do B. Do wyjazdów na wakacje. Normalne auto a nie takie w wersji OPC, RS, M, GTi ... Takie gdzie wydatki na eksploatacje wiążą się z wymiana filtrów i oleju. A nie takie gdzie raż w roku trzeba brać kredyt na naprawę czegokolwiek... Niestety życie wszystko weryfikuje...
Ehhh...Zmieniając watek bo zrobiło się dziwnie, z mojego punktu widzenia Zafira B OPC to naprawdę kawał dobrej fury!!!
Dobry i prosty silnik, który odpowiednio dopieszczony daje dużo przyjemności z jazdy, oraz nie generuje jakiś strasznych kosztów przy naprawie.
Wygodne fotele Recaro oraz dużo przestrzeni spokojnie zabierze całą rodzinkę w wybrane przez nas miejsce.
Dobrze zestrojone zawieszenie z odpowiednimi kołami i oponami daje naprawdę duże poczucie bezpieczeństwa. Niby Van a trzyma się drogi jak dobry Hot Hatch. Delikatne przeróbki zawieszenia takie jak dystans i odpowiednie sprężyny dodają dodatkowego pazura i zwiększają bezpieczeństwo.
Reasumując to co napisałem powyżej, Zafira B OPC zrobiona z głową i wg. tego co udało się Nam Wszystkim tutaj wypracować daje dużo frajdy z jazdy. Wręcz zaskakuje
Tylko trzeba pamiętać, że nie ma co kombinować. Trzeba robić z wypracowanego przepisu na MOC i tylko u tego tunera, który wie co robi (tutaj chyba nie muszę pisać u kogo

). Każdy to wie.
Tak chciałbym zakończyć. No bo co tu więcej pisać.
Dziękuje Wszystkim, którzy śledzili moje poczynania za doping i dobre słowo
Proszę o przeniesienie mojej osoby jako przyjaciela ZKP