Strona 10 z 77

: 19 maja 2014, 02:04
autor: Flora
Przez te wszystkie bajery trochę się ostatnio zdenerwowałem, ale od początku, bo sporo się ostatnio działo w samochodzie, a nawet nie było kiedy pisać.

Dwa tygodnie temu silnik zaczął dziwnie pracować i zamiast turbiny słyszałem odkurzacz, co ostatecznie udało się zdiagnozować jako zmęczenie klap wirowych. Listwa sterowała trzema klapami, ale zsunęła się z klapy sterującej. Próba czyszczenia i naprawy skończyła się tym, że listwa zupełnie spadła i aktualnie podróżuje luzem na silniku. Na szczęście da się z tym jeździć, a w najbliższym czasie planowana jest regeneracja.

Z pozytywnych rzeczy udało się wreszcie obsłużyć przyciski na monitorach wmontowanych w zagłówki, dzięki czemu możliwe jest włączanie/wyłączanie ekraników oraz regulacja intensywności podświetlenia. Przydaje się to zwłaszcza nocą, ponieważ w oryginale jest bardzo jasno.

Od tygodnia samochód jest pod opieką żony, która chwilowo pracuje spory kawałek od domu. W czwartek musiałem pędzić na akcję serwisową, ponieważ okazało się, że nie można zamknąć drzwi od strony kierowcy, a podczas jazdy 'chyba zapaliła się kontrolka oleju'. Wyposażony w zesaw nażędzi i laptopa z interfejsem dotarłem do samochodu. Myślałem, że uszkodziłem zamek podczas montażu wygłuszenia drzwi, ale problemem była linka stalowa przy klamce wewnętrznej, która uległa zagięciu i uniemożliwiała powrót mechanizmu do pozycji spoczynkowej. 5 minut pracy i drzwi odzyskały pełną sprawność. Przy okazji postanowiłem sprawdzić błędy w poszukiwaniu usterki związanej z olejem. Trochę pobawiłem się komputerem, ale okazało się, że nie ma śladu po problemach. Jeszcze trochę klikania i postanowiłem przestawić samochód, który stał w pozycji ułatwiającej naprawę drzwi, a tu niespodzianka - akumulator rozładowany :shock: Byłem przekonany, że to efekt załączenia zapłonu podczas zabaw interfejsem. Musiałem odebrać żonę z pracy, więc na szybko znalazłem pomocny akumulator, odpaliłem na kablach i ruszyłem w trasę. I tu kolejna niespodzianka - wcześniejsze próby uruchomienia silnika z rozładowanego akumulatora spowodowały wysyp błędów komunikacyjnych między modułami, co w efekcie wprowadziło samochód w tryb awaryjny. Kto doświadczył tego trybu wie, że nie da się tak jechać. Na szczęście pod ręką był odpowiedni sprzęt i po kasowaniu błędów auto ożyło. Było to całkiem sporo przygód jak na jeden dzień. Na weekend samochód wrócił do domu i odpoczywał. Dziś podczas próby zapakowania bagaży na wyjazd okazało się, że nie działa otwieranie drzwi z pilota, Po chwili okazało się, że nie działa nic. Miernik pokazał, że napięcie akumulatora wynosi 1,7V :shock: Szybko zdjąłem zaciski i napięcie skoczyło do 5V, a po chwili odpoczynku ponad 10V. Akumulator po podładowaniu wrócił do samochodu celem wyszukania przyczyny rozładowania. Oczywiście pierwsze podejrzenie padło na zamontowane niedawno dodatki, które natychmiat zostały odłączone. Pomiar prądu spoczynkowego wykazał 750 mA. Kolejno wyciągałem wszystkie bezpieczniki w nadziei, że znajdę winowajcę i nic. Przeniosłem się do tylnej skrzynki, sprawdziłem wszystkie bezpieczniki i znów nic. Trochę mnie to przeraziło, bo wskazywało na uszkodzenie któregoś z modułów. Postanowiłem odpinać kolejno wiązki w RECu i wreszcie coś się ruszyło. Bez wiązki odpowiedzialnej między innymi za drzwi pobór prądu w spoczynku spadł praktycznie do zera. Zbyt szybko jednak odetchnąłem z ulgą myśląc, że to wina którejś z wiązek w drzwiach. Odpinanie poszczególnych drzwi nic nie zmieniło. Chciałem się już poddać, bo zrobiło się późno, ale przypomniałem sobie o podstawce telefonu, którą ostatnio zdemontowałem z tunelu środkowego. Wydawało się to głupie, że odłączony element może zwiększyć pobór prądu, ale skończyły mi się pomysły i postanowiłem to sprawdzić. Sięgnąłem po przystawkę do schowka i dopiero po chwili naszło mnie, że jest tam lampka. Jeszcze przed sprawdzeniem przystawki chciałem sprawdzić czy przypadkiem lampka nie pali się cały czas. Po zamknięciu schowka było ciemno, przycisk teoretycznie działał, ale nie dawało mi to spokoju. Lampka, która teoretycznie zapaliła się przed chwilą, była gorąca. Jeszcze raz przycisnąłem przycisk w schowku i zerknąłem na miernik - 30 mA :D Nie wnikałem już w przyczynę uszkodzenia włącznika - żarówka została zdemontowana. Ciekawe jest to, że nie ma na tym obwodzie bezpiecznika, albo z powodu późnej pory coś pominąłem.

Dla tych, którzy mają mało czasu lub cierpliwości na czytanie tego opowiadania:
Jeżeli w samochodzie znika Ci prąd, sprawdź czy nie przywłaszcza go żarówka w schowku.

: 19 maja 2014, 08:35
autor: miodzik
Wojti pisze:Ciebie powinni do GM na konsultacje zaprosić he he Gratulacje za kolejny pomysł :piwo:
W pełni popieram słowa Wojtka :)

:ok: :piwo:
Flora pisze: Jeżeli w samochodzie znika Ci prąd, sprawdź czy nie przywłaszcza go żarówka w schowku.
Ja u siebie nie miałem co prawda przygody podobnej do Twojej, ale po kupnie auta (co mam w zwyczaju) sprawdzałem wszelkie żarówki. W schowku też. Ku mojemu zdziwieniu zauważyłem mocno nadtopiony plastik od mocowań żarówki oraz poprzypalane styki i tym samym czasowo-sporadyczne działanie żarówki w schowku. Już wtedy miałem namiary na poprzedniego właściciela. Telefon do niego czy nie miał problemów z uciekającym prądem i po kilku jego zająknięciach dowiedziałem się, że serdecznie miał dość tego, że z niewiadomych przyczyn często aku miał na zero z rana. I oczywiście żaden jego mechanik nic niepokojącego nie znalazł. Była to jedna z przyczyn przesiadki z ZA na ZB przez tamtego Pana. Ja nie wiele się zastanawiając zwyczajnie wywaliłem tamtą żarówkę i nie mam światła w schowku, nad czym kompletnie nie ubolewam.

Stopionej ramki od światła schowka nie wymieniłem do dziś. Problemów z aku oczywiście zero. Podobnie jak z samym autem ;)

: 21 maja 2014, 08:09
autor: Flora
Jakby tego wszystkiego było mało, dziś na stacji paliw nie mogłem dostać się do baku. Czeka mnie kolejna noc z narzędziami.

–––––––––––––––––––––––––––

Poszło szybciej niż myślałem i bak został już napełniony. "Nadmiar" czasu został wykorzystany do podpięcia świateł dziennych tak, aby same zapalały się po zapłonie. Wreszcie mogłem pozbyć się z UEC trybu 5 - jeszcze tylko rano zweryfikuję poprawność rozwiązania.

–––––––––––––––––––––––––––

I po wszystkim. Oświetlenie działa jak powinno. Zastanawiam się tylko czy nie zostawić zapalonych świateł z tyłu.

: 21 maja 2014, 20:18
autor: rafi7404
No to Marcine miałeś trochę przygód i pracy. Modyfikacje są bardzo fajne i ciekawe ale jak coś zaczyna się pierniczyć to jest sporo pracy no i trzeba dysponować też wolnym czasem żeby to wszystko ogarnąć.
Ja też kiedyś miałem przygodę z wyładowanym akumulatorem. Okazało się, że wyłącznik w zamku klapy szwankował i nie wyłączał lampki oświetlenia w ostatnim rzędzie.

: 25 maja 2014, 17:05
autor: GOTI
Flora pisze:Folię kupiłem raczej do zabawy, żeby sprawdzić jaki odcień będzie odpowiedni. Za 8 zł nie spodziewałem się cudów. Folia, którą kupiłem była mniej termokurczliwa niż plastikowy kubek, na szczęście boczne szyby nie wymagają profilowania folii. Drugi minus to niesamowita wrażliwość na zarysowania. Dociskanie folii znajdującą się w zestawie szpachelką sprawiło, że od środka wygląda to jak pajęczyna. Jedyny plus to zdobyte doświadczenie.
I jak finał przyciemniania szyb - pozostałeś przy tej "taniej" czy kupiłeś coś lepszego :?:

Zastanawiam sie czy by nie pobawić sie u siebie i spróbować przyciemnić szybki :mysli:

: 30 maja 2014, 22:02
autor: Flora
Dawno nie było żadnych tutoriali...

Obrazek

Nie mam jeszcze wszystkich elementów potrzebnych do przygotowania modyfikacji, ale początki już są. Po godzinnej walce z imadłem w Castoramie i kształtowaniu pręta aluminiowego, ten niestety poddał się i pękł - na szczęście pod ręką była taśma klejąca :mrgreen: i udało się zrobić zdjęcie poglądowe.

: 30 maja 2014, 22:33
autor: lawless
A co to kurtyna jakaś ?

: 01 cze 2014, 14:36
autor: Flora
lawless pisze:A co to kurtyna jakaś ?
Będą to kieszenie na drobiazgi, bo u mnie (jak pewnie u wielu osób ) ta przestrzeń się marnuje.

: 02 cze 2014, 19:54
autor: Flora
Nowy pomysł na reflektory:
Obrazek
Co Wy na to?

: 02 cze 2014, 20:01
autor: Robert LTM
zawsze to jakiś pomysł bo ja czekam aż ktoś wymyśli takie jak do Astry ;)
http://sklep.motohid.pl/pl/p/DAYLINE-La ... -black/739

: 02 cze 2014, 20:02
autor: GOTI
Flora pisze:Nowy pomysł na reflektory:
[url=http://s26.postimg.org/6elph6gg5/IMG_3142a.jpg]Obrazek[/url]
Co Wy na to?
Angel eyes :?: :>

: 02 cze 2014, 21:04
autor: the_starsailor
Do mojej Zośki Dayline'y mi się podobają, tylko że obecnie trochę poza moim zasięgiem - cena za wysoka :P

ogólnie ciekawa koncepcja modyfikacji :P

: 03 cze 2014, 07:28
autor: cns80
Flora pisze:Nowy pomysł na reflektory:
Stosunkowo prosty do zrobienia. Pręt plastikowy, przeźroczysty taki jak do żaluzji wsadzamy do piekarnika i jak się wygrzeje to wyginamy w dowolne kształty. Następnie nacinamy gęsto kreski od tyłu i nalepiamy na nie folię aluminiową. Wiercimy dwa otworki na diody et voila :)
Myślałem jeszcze o trzecim pomarańczowym ringu zamiast kierunkowskazu.

: 03 cze 2014, 07:57
autor: ojciec polak
Patryk, a co na to twój Diagnosta?

: 03 cze 2014, 09:03
autor: cns80
Nie zrobiłem tego więc nie ma problemu. Ale generalnie mój diagnosta na mój widok traci wzrok i słuch, a ostatnio także czucie :P