: 19 maja 2017, 10:54
Tak na upartego jakieś 3-4 godziny roboty.
1 godz - demontaż/montaż mechanizmu dźwigni zmiany biegów (potrzebny klucz do śrub z łbem gwiazdowym - jest przykręcony na 4 takich śrubach);
0,5 - wymiana ramki mieszka;
0,25 - przecięcie prętów (szlifierka kontowa, należy zachować długość drążka, na drążku od ZC są wypusty, coś w rodzaju gwintu, które trzymają gałkę, należy je zachować, ciąć poniżej i szlifując pręt po spawaniu nie zeszlifować ich), fazowanie, spawanie, szlifowanie. Ponieważ pręt jest wtopiony w tworzywo sztuczne, co chwila chłodzić; wykorzystałem do tego wiadro z wodą, krótkie spawy i do wody. W pierwszej chwili chciałem łączyć na gwint i dodatkowo wzmocnić klejem, ale stwierdziłem, że spawanie będzie mocniejsze. Toczenie pod gwint zmniejsza średnicę przekroju, a tym samym wytrzymałość.
0,5 - dopasowanie i połączenie cięgien od wstecznego. Miałem zamiar kleić na żywicę, ale po obejrzeniu zdjęć kolegi Flory poszedłem na łatwiznę i wykorzystałem opaski.
Zdjęcia jak to wygląda powyżej.
Dziś mam wyjazd przez pół Polski, to sprawdzę jak działa.
Żonie modernizacja się także podobała - nowa gałka jest przyjemniejsza w dotyku.
1 godz - demontaż/montaż mechanizmu dźwigni zmiany biegów (potrzebny klucz do śrub z łbem gwiazdowym - jest przykręcony na 4 takich śrubach);
0,5 - wymiana ramki mieszka;
0,25 - przecięcie prętów (szlifierka kontowa, należy zachować długość drążka, na drążku od ZC są wypusty, coś w rodzaju gwintu, które trzymają gałkę, należy je zachować, ciąć poniżej i szlifując pręt po spawaniu nie zeszlifować ich), fazowanie, spawanie, szlifowanie. Ponieważ pręt jest wtopiony w tworzywo sztuczne, co chwila chłodzić; wykorzystałem do tego wiadro z wodą, krótkie spawy i do wody. W pierwszej chwili chciałem łączyć na gwint i dodatkowo wzmocnić klejem, ale stwierdziłem, że spawanie będzie mocniejsze. Toczenie pod gwint zmniejsza średnicę przekroju, a tym samym wytrzymałość.
0,5 - dopasowanie i połączenie cięgien od wstecznego. Miałem zamiar kleić na żywicę, ale po obejrzeniu zdjęć kolegi Flory poszedłem na łatwiznę i wykorzystałem opaski.
Zdjęcia jak to wygląda powyżej.
Dziś mam wyjazd przez pół Polski, to sprawdzę jak działa.
Żonie modernizacja się także podobała - nowa gałka jest przyjemniejsza w dotyku.