: 13 maja 2014, 23:22
Mam Opla Zafirę A 1,8 125KM, 2001 r. benzyna z LPG (sekwencja STAG-4), silnik Z18XE. Obroty falują mi tylko przy zimnym silniku i tylko na benzynie od ok. 600 do 1200. Jak odpalę na gazie wszystko jest ok. i obroty nie falują. Obecnie wiosną falowanie obrotów trwa ok. 1-1,5 minuty, zimą może być gorzej. Jak silnik jest ciepły wszystko jest ok. żadnego falowania i na benzynie i na gazie. Problem występuje tylko rano jak odpalam auto i po dłuższym kilkugodzinnym postoju. Oprócz tego wyświetla mi się check (błąd P0170 - nieprawidłowy skład mieszanki - mieszanka za uboga lub za bogata).
Byłem w serwisie Opla i stwierdzili, że sonda lambda II za katalizatorem jest do wymiany (koszt rozszerzonej diagnostyki 130 zł). Koszt sondy w Oplu 650 zł + robocizna 170 zł. Kupiłem oryginał (taką samą jak mam w aucie) nową na serwisie aukcyjnym za 250 zł (przywiezione z Niemiec) i założyli mi ją w lokalnym warsztacie za 30 zł. I chyba niestety to nie to, bo znowu jest to falowanie obrotów i znów zapalił się check.
Wcześniej byłem jeszcze u innego lokalnego elektryka, który powiedział, że przyczyn może być wiele, ale on stawia na uwalony sterownik (koszt naprawy ok. 400 zł), ale pewności nie ma (koszt naprawy ok. 400 zł) i wziął za podłączenie do kompa i 5 min. wykładu o przyczynach 50 zł. Nie robiłem nic z tym sterownikiem, bo pewności nie ma, że to akurat to.
Dodam jeszcze, że wcześniej wymienione zostały świece, przeczyszczona przepustnica, wymienione filtry w instalacji gazowej (fazy lotnej i ciekłej), gazownik sprawdził wszystkie ustawienia, mapy itd. i wszystko w LPG jest dobrze ustawione.
Czytając w sieci o falujących obrotach w Oplu Zafirze z instalacją LPG spędziłem wiele godzin i mogę stwierdzić, że im więcej czytam tym bardziej głupieje. Przykładowe porady/usterki:
„ - czyszczenie przepustnicy i doprowadzenia do porządku pracy na biegu jałowym
- przepustnicy i przepływki
- zepsuty był przepływomierz po wymianie wszystko wróciło do normy
- przepływka, nieszczelności, ciśnienie paliwa,
- uszkodzona uszczelka pod kolektorem ssącym, niby malutka dziurka a tyle zamieszania
- diagnoza; ciekawy sposób, mechanior popsikał po całym układzie dolotowym preparatem do czyszczenia silników (łatwopalnym), po zassaniu go tą oto nieszczelnością auto wyrównywało i podnosiło obroty. Po eliminacji takim sposobem kolejnych elementów potrafił co do 5 cm określić w którym miejscu jest dziura
- poszukaj czy nie masz gdzieś luźnej opaski zaciskowej na przewodach od intercoolera
- zobacz na wpięcie do sondy czy jeden z przewodów nie jest przecięty podpięcie w t.z.w. szereg jeżeli tak jest to to właśnie jest ten problem
- mogą nie pracować wszystkie cylindry (problem z iskrą, wtryskiem, kompresją), może być nieszczelny układ wydechowy przed sondą, może być nieszczelny kolektor dolotowy za przepustnicą, może być przestawiony rozrząd.
- sprawdź ( nie pamiętam jakie czujniki ma ) map sensor( czujnik ciśnienia w kolektorze ssącym) , czujnik temperatury płynu, szczelność kolekrora ssącego, przepływomierz , i czujnik tem. pow. zasynanego. i jeszcze jedno, morze ci podawać gaz i benzynę jednocześnie
- padł sterownik komputera. Programowanie i wszystko wróciło do normy(i oby się tak utrzymało):-). Koszt:350 zeta razem z diagnoza-niemało.”
Szczerze powiem, że nie stać mnie na wydawanie kasy na ww. porady, nie jestem też mechanikiem i nie znam się za bardzo na tym. W sumie wydałem już ok. 700 zł i jestem dalej w du..e. Mechanik w mojej miejscowości powiedział, żebym sprzedał auto. Miał takie 3 przypadki z Zafirą z gazem, gdzie falowały obroty i nie byli w stanie stwierdzić co było przyczyną. W pierwszym przypadku ktoś powymieniał wiele części na kilka tysięcy zł i nic to nie dało (w końcu sprzedał auto) i kolejnych takich przypadków się nie podejmowali.
Czy ktoś miał dokładnie taki sam problem jak ja i naprawił to? Pomocy.
Byłem w serwisie Opla i stwierdzili, że sonda lambda II za katalizatorem jest do wymiany (koszt rozszerzonej diagnostyki 130 zł). Koszt sondy w Oplu 650 zł + robocizna 170 zł. Kupiłem oryginał (taką samą jak mam w aucie) nową na serwisie aukcyjnym za 250 zł (przywiezione z Niemiec) i założyli mi ją w lokalnym warsztacie za 30 zł. I chyba niestety to nie to, bo znowu jest to falowanie obrotów i znów zapalił się check.
Wcześniej byłem jeszcze u innego lokalnego elektryka, który powiedział, że przyczyn może być wiele, ale on stawia na uwalony sterownik (koszt naprawy ok. 400 zł), ale pewności nie ma (koszt naprawy ok. 400 zł) i wziął za podłączenie do kompa i 5 min. wykładu o przyczynach 50 zł. Nie robiłem nic z tym sterownikiem, bo pewności nie ma, że to akurat to.
Dodam jeszcze, że wcześniej wymienione zostały świece, przeczyszczona przepustnica, wymienione filtry w instalacji gazowej (fazy lotnej i ciekłej), gazownik sprawdził wszystkie ustawienia, mapy itd. i wszystko w LPG jest dobrze ustawione.
Czytając w sieci o falujących obrotach w Oplu Zafirze z instalacją LPG spędziłem wiele godzin i mogę stwierdzić, że im więcej czytam tym bardziej głupieje. Przykładowe porady/usterki:
„ - czyszczenie przepustnicy i doprowadzenia do porządku pracy na biegu jałowym
- przepustnicy i przepływki
- zepsuty był przepływomierz po wymianie wszystko wróciło do normy
- przepływka, nieszczelności, ciśnienie paliwa,
- uszkodzona uszczelka pod kolektorem ssącym, niby malutka dziurka a tyle zamieszania
- diagnoza; ciekawy sposób, mechanior popsikał po całym układzie dolotowym preparatem do czyszczenia silników (łatwopalnym), po zassaniu go tą oto nieszczelnością auto wyrównywało i podnosiło obroty. Po eliminacji takim sposobem kolejnych elementów potrafił co do 5 cm określić w którym miejscu jest dziura
- poszukaj czy nie masz gdzieś luźnej opaski zaciskowej na przewodach od intercoolera
- zobacz na wpięcie do sondy czy jeden z przewodów nie jest przecięty podpięcie w t.z.w. szereg jeżeli tak jest to to właśnie jest ten problem
- mogą nie pracować wszystkie cylindry (problem z iskrą, wtryskiem, kompresją), może być nieszczelny układ wydechowy przed sondą, może być nieszczelny kolektor dolotowy za przepustnicą, może być przestawiony rozrząd.
- sprawdź ( nie pamiętam jakie czujniki ma ) map sensor( czujnik ciśnienia w kolektorze ssącym) , czujnik temperatury płynu, szczelność kolekrora ssącego, przepływomierz , i czujnik tem. pow. zasynanego. i jeszcze jedno, morze ci podawać gaz i benzynę jednocześnie
- padł sterownik komputera. Programowanie i wszystko wróciło do normy(i oby się tak utrzymało):-). Koszt:350 zeta razem z diagnoza-niemało.”
Szczerze powiem, że nie stać mnie na wydawanie kasy na ww. porady, nie jestem też mechanikiem i nie znam się za bardzo na tym. W sumie wydałem już ok. 700 zł i jestem dalej w du..e. Mechanik w mojej miejscowości powiedział, żebym sprzedał auto. Miał takie 3 przypadki z Zafirą z gazem, gdzie falowały obroty i nie byli w stanie stwierdzić co było przyczyną. W pierwszym przypadku ktoś powymieniał wiele części na kilka tysięcy zł i nic to nie dało (w końcu sprzedał auto) i kolejnych takich przypadków się nie podejmowali.
Czy ktoś miał dokładnie taki sam problem jak ja i naprawił to? Pomocy.