Jest też drugie wyjście , trzeba po prostu przyzwyczaić się do ich przymarzania
Zamarzają wycieraczki!
Moderator: Sebu$
-
yach
Wydaje mi się że problem leży w położeniu wycieraczek w stanie spoczynku. Zatrzymują się w dolnej , nieogrzewanej części szyby. Spływa na nie woda i zamarzają , rozwiązaniem mogłoby być podniesienie nieco wyżej na czas zimy ( o jeden ząbek na frezach ) piór wycieraczek , o ile to możliwe. Bo istnieje niebezpieczeństwo że po podniesieniu mogą pióra wycieraczek tłuc w słupek
.
Jest też drugie wyjście , trzeba po prostu przyzwyczaić się do ich przymarzania
Jest też drugie wyjście , trzeba po prostu przyzwyczaić się do ich przymarzania
-
darkp1
-
szupla
-
TUX
- timi68
- Zafiromaniak
- Posty: 794
- Rejestracja: 08 lip 2009, 16:50
- Imię: Andrzej
- Lokalizacja: Rzeszów
- Auto: Volvo S60 D5 AWD 215/440
- Model: II
- Oznaczenie silnika: D5-2.4
- Gender:
wystarczy trochę pomyśleć, pióra wycieraczek zamarzają jeśli w miejscach ruchomych pozostanie woda, co do linki jeśli jest uszkodzona osłona linki lub gumki na końcach to możesz wymienić lub zabierać na noc do domu.TUX pisze:a jak nie chcesz aby zamarzł ręczny - zdemontuj linkę ręcznego i weź do domutimi68 pisze: ...- zdejmij pióra wycieraczek, weź do domu
- odmrażacz wszystko załatwi
-
giant19s
Jak kolega szupla również zabrałem pióro tylne do domu na odmrożenie.
Wysuszyłem dokładnie poczekałem aż nabierze temperatury pokojowej i założyłem na auto.
Do chwili obecnej jest spoko pracuje tak jak powinna
zmoczenie jej zimowym płynem i tak nic nie dało
-20 to chyba ze dużo nawet jak na zimowy płyn 
scalone--
Post pod postem niestety bo inaczej nie da rady.
Ma ktoś jakiś pomysł co zrobić aby nie zamarzały przednie wycieraczki. Dokładniej chodzi mi o zamarzanie podczas jazdy.
Obecnie jak ścierają śnieg z szyby (który z lekka topnieje na szybie po nagrzana) to po kilku kilometrach wycieraczki już nie wycierają szyby tylko muzgają tak że czasami jazda staje się wręcz niemożliwa bo nic nie widać
Zmuszony jestem zatrzymać się i dosłownie odkuć je z zalegającego na nich lodu tak aby mogły ukształtować się w kształt szyby i poprawnie czyścić szybę.
Po oczyszczeniu jest ok ale po kilku kilometrach "zabawa" się powtarza i znów trzeba się zatrzymać
Nie wiem czy to wina pióra czy co...
Koledzy jakieś pomysły? Każdy mile widziany.
scaliłem Twoje posty - staraj się edytować posty a nie pisać jeden pod drugim /Dejna
Wysuszyłem dokładnie poczekałem aż nabierze temperatury pokojowej i założyłem na auto.
Do chwili obecnej jest spoko pracuje tak jak powinna
scalone--
Post pod postem niestety bo inaczej nie da rady.
Ma ktoś jakiś pomysł co zrobić aby nie zamarzały przednie wycieraczki. Dokładniej chodzi mi o zamarzanie podczas jazdy.
Obecnie jak ścierają śnieg z szyby (który z lekka topnieje na szybie po nagrzana) to po kilku kilometrach wycieraczki już nie wycierają szyby tylko muzgają tak że czasami jazda staje się wręcz niemożliwa bo nic nie widać
Zmuszony jestem zatrzymać się i dosłownie odkuć je z zalegającego na nich lodu tak aby mogły ukształtować się w kształt szyby i poprawnie czyścić szybę.
Po oczyszczeniu jest ok ale po kilku kilometrach "zabawa" się powtarza i znów trzeba się zatrzymać
Nie wiem czy to wina pióra czy co...
Koledzy jakieś pomysły? Każdy mile widziany.
scaliłem Twoje posty - staraj się edytować posty a nie pisać jeden pod drugim /Dejna
Ostatnio zmieniony 11 sty 2010, 17:23 przez giant19s, łącznie zmieniany 1 raz.
-
rzadki
-
KOPERNIK
rzadki pisze:wydaje mi się że masz kiepski płyn zimowy, albo uzupełniając zimowy w zbiorniku miałeś jeszcze letni. no ani razu mi nie zamarzły wycieraczki. nie ma teraz takich mrozów, więc zimowy płyn powinien sobie spokojnie radzić i nie zamarzać.
Witam też mi się wydaje że płyn do bani masz bo nawet dziś zalałem zwykły płyn i nic się nie marzło a na pewno nie wycieraczki .hmmm dziwne masz objawy ...pozdrawiam
-
giant19s
-
dejna
-
bondzo001
Witam.Ja mialem taka sama sytuacje jak kolega szupla, w sobote jadac do polski z czech, byla nie ciekawa pogoda.Wycieraczki zamarzaly , ze nawet nie bylo widac nic przez szybe,ale najgorsze to ze snieg, ktory wycieraczki zbieraly na boki,lepil sie do slupkow i w zaden sposob nie chcial sie odkleic.Jedyne wyjscie, to STOP i czyszczenie szyby ,ale co 30 km to denerwujace.Juz kupilem spryski od insigni, i nowe piora,zobaczymy co to da.
Moze z tym plynem to prawda,a jaki wy stosujecie u siebie???
Moze z tym plynem to prawda,a jaki wy stosujecie u siebie???
-
Lorry