Nie bardzo mam czas pieścić Zofie ostatnio. Tylko ją wykorzystuję. Ale znalazłem w minionym tyg chwilkę, po wymianie oleju (Valvoline 10W40), na założenie na tylną kanapę pokrowców, wykąpanie jej i nałożenie balsamu

Wosk w mleczku, który po wyschnięciu polerujemy na sucho. Prestone czy jakoś tak, chyba nawet w Tesco kupione

Ale czemu się rozpisuję na ten temat- efekt jak po każdym wosku, ale co zauważyłem. Dokładnie ruchami kolisymi nakładając to mleczko dostrzegłem, że bez drapania takie rzeczy jak musze bobki, krew komarów schodzi po jednym pociągnięciu. A co najważniejsze- małe kropeczki "złote" czyli zalążki rdzy puszczały tak samo jak wyżej wymienione problemy. Jeszcze raz przejże w wolnej chwili auto i jak znajdę te drobne kropeczki rdzy to tak samo je potraktuje. Po wypolerowaniu kurz tak nie obstaje na lakierze i chyba łatwiej się myje auto. przed nakładaniem warto zabezpieczyć np taśma malarska czarne plastiki, uszczelki, bo niestety środek ciężko z nich schodzi i zostają białe ślady. Poniżej efekt czynności którą mam nadziej będe wykonywał minimum raz w roku
[ Dodano: Pon Lip 30, 2012 23:45 ]
Zosia przeszła swój, a ja zarazem z nią jej pierwszy raz "w Polsce" ciągnięcia przyczepy. i to jakiej gabarytowy;)
Dobrze że wyszło to na polnej drodze, ale chcą podpiąć do gniazda przyczepe okazało się, że auto posiada inne wtyki- nie typu polskiego- na bolce ;D trzeba będzie się tym zająć i przerobić to
[ Dodano: Czw Wrz 20, 2012 17:56 ]
No i Zosia robi kilometry. Różnie to współpracujemy, zdarzają się jej humory, obraża się nie wiadomo o co i nikt nie wie, co jej dolega. Ale mimo wszystko bardzo ją lubię. Ostatnio zabrałem ją w polskie Tatry, a ona odwdzięczyła się pięknym spalaniem (9,09l/100km- 4 osoby dorosłe i pełen bagażnik- żelazka, prostownice i tego tupu sprawy) na przestrzeni 3 tankowań). Przed wyjazdem dostała prezentów kilka, które prezentuję poniżej:
- Siłowniki maski
- Wygłuszenie maski
- Osłona termiczna akumulatora [wszystko od Tunio999- dzięki wielkie!]
Jakiś czas temu również Zośka dostała coś, co długo leżało i czekało na odpowiedni moment, mianowicie schowek od vectry + nowa antena Sirio. Tak to się prezentuje:

Ładnie wygląda wpięte w bezpieczniki, ale niestety jeszcze nie hasa, bo jak sprawdziłem mam popalone końcówki mocy i trzeba będzie przelutować.