Witam kolegów ponownie !!!
Chciałbym sie podzielić własnymi doświadczeniami z tym co przechodziłem przez ponad rok ze swoją Zafirą i kosztowało mnie to ok. 6500 zł.
Moje historia choroby znajduje się na 1 stronie tego wątku, więc jeżeli jest ktoś ciekawy może sobie przestudiować.
A teraz EPILOG:
Po wymianie wszystkich podzespołów o których pisałem wcześniej Zośka pracowała ze zmiennym szczęściem - raz super raz słabo. Doszła do tego wymiana zaworu doładowania turba który się spieprzył i w ogóle check cały czas się palił jak wściekły. Myślałem, że być może ten zawór był przyczyną mojej udręki. Ale po wymianie na nowy sytuacja się poprawiła tylko na jakiś czas.....
27.11 zatankowałem Zośkę pod korek. Paliwo takie sobie, ale po nocy po pierwszych przymrozkach Zocha zaczęła szarpać dosyć często. tzn. jak dodawałem gazu pomału wszystko było ok, natomiast przy wszelkiego rodzaju gwałtowniejszych przyspieszeniach i redukcjach mało silnik mi nie wyskoczył.
Wstawienie do ogrzewanego garażu troszkę pomogło ale nie na wiele. Po pozostawieniu na mrozie przez 8 godz. odpaliła świetnie, ale próba dodania gazu.....sinik gaśnie i nie daje się uruchomić....
[ Dodano: Wto Gru 07, 2010 10:39 ]
......hmmm..... myślę pewnie do filtra trzeba zajrzeć. Tak też i zrobiłem. Uzbrojony w nowy filtr wziąłem się do roboty. 10min i po sprawie. ....... Ale zośka jak szarpała tak szarpie.......dodam że od ponad roku..........
[ Dodano: Wto Gru 07, 2010 10:53 ]
No to ponownie wracam do rozmontowania filtra wyjąłem wszystko i spróbowałem ustami

zassać paliwo ze zbiornika.... idzie .....trochę z oporem (wytwarza się podciśnienie) ale idzie.......hmmm..........
No ale nie wiem co mi wpadło do głowy......odpaliłem sprężarkę i przy ZAKRĘCONYM wlewie paliwa przyłożyłem pistolet wo węża doprowadzającego paliwo do filtra.......
6 atm poszło w zbiornik...zabulgotało i słyszałem tylko dzwięk wężyka wyrównującego ciśnienie w zbiorniku.
Odstawiłem pistolet od węża......podstawiłem pojemnik......i zaraz jak nie chluśnie paliwem !!!
Patrzę a z tym paliwem wyleciały jakieś farfocle .... jakby membrana silikonowa ??? nie wiem co to jest. Po bliższym przyjrzeniu się jakby części perforowanej silikonowej membrany ??? osłonki ???? Czynność powtarzałem aż do momentu kiedy już nic nie wywalało (tzn żadnych śmieci).
Odpowietrzyłem wykonałem jazdę testową. PANOWIE !!!!!!
M O C Y P R Z Y B Y W A J !!!!!!
Przez te farfocle wywaliłem kupę kasy z efektem takim że mi pompa siadła !!!!
Nie wiem czy czasami w zbiorniku paliwa nie ma smoka który pełni rolę wstępnego filtra pokrytego tą membraną ???? i od naszego paliwa szlag ją trafił czy po prostu były to jakieś zanieczyszczenia ?????
Powiem krótko dzisiaj 07.12 sprawdzałem na trasie katowickiej na 3 biegu idzie 130 i zostaje mi jeszcze gazu pod nogą (nie za wiele ale zostaje). Przed zabiegiem 90 i efekt kangura.
W końcu !!!!
Pozdrawiam !!!!!