: 29 sie 2013, 12:14
A ją bym, jednak zalecał bardzo daleko posuniętą ostrożność :-)
Dlaczego?
Załóżmy, że auto jest do opłat, cena 11900, za bardzo dobrze wyposażone, auto z niskim przebiegiem.
Z tego handlarz zawsze zostawia sobie pole do negocjacji ceny, przy takim aucie do 1000 zł, czyli powiedzmy jak się targujesz auto jest do wzięcia za 11 000. Marża handlarza to min. 1000 zł. Koszt transportu z Belgii to ok. 800 zł. Picowanie, polerka, drobne naprawy, sesja foto niech będzie 500 zł (zazwyczaj więcej). Wychodzi, że auto kupił za 8 800. To jest 2000 Euro, a prawdopodobnienjeszcze mniej. To nie jest cena, za jaką można kupić dobre auto w Belgii...
Do tego auto jest z Płocka, podobnie jak Radom, zagłębie problemowych aut.
Na koniec, moze to jest perełka, ale weź kogoś naprawdę znającego te modele :-) Ale jeśli perełka, to czemu nie sprzeda jej rodzinie/znajomym/za większą kasę?
Dlaczego?
Załóżmy, że auto jest do opłat, cena 11900, za bardzo dobrze wyposażone, auto z niskim przebiegiem.
Z tego handlarz zawsze zostawia sobie pole do negocjacji ceny, przy takim aucie do 1000 zł, czyli powiedzmy jak się targujesz auto jest do wzięcia za 11 000. Marża handlarza to min. 1000 zł. Koszt transportu z Belgii to ok. 800 zł. Picowanie, polerka, drobne naprawy, sesja foto niech będzie 500 zł (zazwyczaj więcej). Wychodzi, że auto kupił za 8 800. To jest 2000 Euro, a prawdopodobnienjeszcze mniej. To nie jest cena, za jaką można kupić dobre auto w Belgii...
Do tego auto jest z Płocka, podobnie jak Radom, zagłębie problemowych aut.
Na koniec, moze to jest perełka, ale weź kogoś naprawdę znającego te modele :-) Ale jeśli perełka, to czemu nie sprzeda jej rodzinie/znajomym/za większą kasę?