Strona 2 z 3
: 03 lut 2014, 12:29
autor: Bear_
Aaaa... No to sie dogadalismy
Rura ssaca ta idaca z filtra pow. do turbo. Jak ja zdemontujesz widac zimna czesc turbiny, mozna sprawdzic czy leje olejem i jaki ma luz
Pekniety kolektor czy wydmuchana uszczelka to zrozumiale
Logi - dane aktualne czytana na pracujacym silniku. Np cisnienie doladowania jakie komputer aktualnie chce, a jakie mu turbo podaje
Dla potomnych warto tez myslec o zaworku podcisnieniowym co steruje np. przeladowaniem turbo. Koszt ok 300 zl a mozna turbo uratowac. Zaworki te srednio wytrzymuja w swojej 100% skutecznosci 130-150 kkm
Co do nagle roznacych kosztow...
No to juz kwestia podejscia do calego tematu
Ha mam teraz T ale ze 150tki, ktore mialo byc zmielone, do pelnej regeneracji...
Okazalo sie, ze wyczyscilismy, sprawdzili calosc i z 950 za regeneracje zrobilo sie klientowi tylko 370 zl z planowaniem kolektora
Klient przesadzil w opisie i ocenie
No ale to akurat taka sytuacja

: 17 lut 2014, 19:33
autor: lukaszku
Bry ponownie,
byłem dzisiaj u znajomego znajomego, który jest mechanikiem i tak na szybko, bez rozbierania i podpinania pod kompa powiedział, że może to być alternator. Czy to możliwe?

: 17 lut 2014, 19:54
autor: lawless
Alternator a raczej pewnie chodzi o łozyska alternatora pewno jest to mozliwe tak miałem kiedyś coś podobnego w pewnym samochodzie fso Polonez

dawno temu
Czyli bardzo mozliwe
Pozdrawiam !!!
: 17 lut 2014, 21:27
autor: lukaszku
Crap.
Czy ktoś z Krakowa, bądź okolic, mógłby mi to zdiagnozować ewentualnie wymienić/naprawić?

: 04 mar 2014, 09:22
autor: lukaszku
Byłem wczoraj u kolejnego mechanika i definitywnie stwierdził że gwiżdże turbina. Mówił że z tym można żyć i nie ma co się przejmować, chyba że będzie się to nasilało.
I rodzi mi się kolejne pytanie do forumowych znawców tematu - czy faktycznie można z tym żyć czy lepiej wymienić turbinę - gdzie niestety nie będą to małe koszta

Planuje jechać w trasę niedługo (jakieś 1000 km) i czy istnieje ryzyko że gdzieś na trasie się wszystko uwali i będę w głębokiej d***e ?
dzięki
: 04 mar 2014, 11:39
autor: cns80
lukaszku pisze:bez rozbierania i podpinania pod kompa powiedział, że może to być alternator. Czy to możliwe?

Alternator gwiżdże także na jałowym. Załącz klimę żeby obciążyć silnik i słuchaj.
lukaszku pisze:Planuje jechać w trasę niedługo (jakieś 1000 km) i czy istnieje ryzyko że gdzieś na trasie się wszystko uwali i będę w głębokiej d***e ?
Jak leje olejem i intercooler też jest pełny oleju to lepiej zmienić.
Ja się zastanawiam czy to nie jest wina skrzyni biegów, a konkretniej łożyska oporowego sprzęgła.
: 04 mar 2014, 12:19
autor: lukaszku
Wczorajszy mechanik słuchał stetoskopem (tak tak, pan doktor mechanik

) i turbinę i alternator i jednoznacznie ogłosił zwycięzcę.
Oleju nie stwierdził a chyba z godzinę grzebał w silniku.
Co do łożyska oporowego to nie wiem o czym do mnie mówisz

: 04 mar 2014, 19:51
autor: Zdenek2007
Gwizd, w cudzysłowie, to normalny objaw pracy turbiny, zwłaszcza na zimnym silniku.
Zaznaczam, "gwizd" a nie pisk, gwizd o niskiej częstotliwości która wzrasta wraz z obrotami silnika, głośniejszy na zimnym silniku a niesłyszalny na gorącym. Jeśli w kolektorze ssącym niema oleju lub jest go bardzo niewiele to wszystko jest w porządku, nie przejmował bym się tym.
Turbina kończąca swój żywot, leje olejem i piszczy, powód piszczenia to ocierające łopatki turbiny o korpus aczkolwiek czasami powodem pisku/gwizdu są nieszczelności w układzie, ale to wszystko powinien zdiagnozować znachor/mechanik.
: 04 mar 2014, 22:55
autor: rostex
No to niech kolega Zdenek powie, czego przyczyną jest taki gwizd:
Link do YT
Dodam, że oleju nie ubywa, auto nie dymi.
: 05 mar 2014, 11:30
autor: lukaszku
ha, rostex - u mnie właśnie jest identycznie, tylko że głośniej
PS. Czy regeneracja turbiny pomogła by rozwiązać tego typu przypadłość czy raczej byłaby to kasa wyrzucona w błoto?
: 05 mar 2014, 19:46
autor: Zdenek2007
rostex pisze:No to niech kolega Zdenek powie, czego przyczyną jest taki gwizd:
Link do YT
Dodam, że oleju nie ubywa, auto nie dymi.
Moja Zośka wydaje identyczny "gwizd" od zakupu, czyli jakieś 70 tyś. km. temu a aktualny przebieg to 174 tyś. Gwizd występuje tylko na zimnym silniku w zakresie od około 1500 do 2000 obrotów. Zastanawia mnie to że słyszą go tylko podczas jazdy, a może mi się zdaje? Sprawdzę to jutro!
: 10 mar 2014, 16:46
autor: lukaszku
Zdenek, udało Ci się sprawdzić jak to u Ciebie wygląda?
: 10 mar 2014, 20:41
autor: Zdenek2007
lukaszku pisze:Zdenek, udało Ci się sprawdzić jak to u Ciebie wygląda?
Znaczy się, co sprawdzić? Co jak wygląda? Bo nie wiem o co Ci chodzi.
Aaa, chyba że chodzi o gwizd w czasie postoju

to tak, na zimnym silniku też jest, podobnie jak w czasie jazdy w tych samych zakresach obrotów.
Dotychczas tego nie zauważyłem bo nigdy nie kręcę silnika na postoju.
: 11 mar 2014, 11:29
autor: lukaszku
I nigdy nie myślałeś żeby coś z tym zrobić? Sprawdzić, naprawić czy cokolwiek?
Czyżby wychodziło że ten typ tak ma?

: 11 mar 2014, 20:33
autor: Zdenek2007
Przejechałem z tym "gwizdem" 70tyś. Jak napisałem wcześniej, Zośka tak sobie gwiżdże od początku i jakoś specjalnie mi to nie przeszkadza, powiedziałbym nawet że ten gwizd mi pasuje, i wiem w jakim zakresie obrotów silnika turbina się rozpędza.
Nie wiem czy ten typ tak ma, ale ja jestem typem że jak coś dzieła bez problemów to nie grzebię w tym bo i po co.