No i przyszedł czas przeglądu po 200 tys.
Wymienione:
- rozrząd + pompa wody
- KZFR (już troszkę hałasowały ale jeszcze żyły)
- uszczelka dekla zaworów
- uszczelniacze na wałkach rozrządu
- olej silnikowy (Mobil Peak Life 5W50) + filtr
- korek spustu oleju
- olej w skrzyni biegów (Ravenol 75W85)
- świece zapłonowe (Denso K16TT)
- pasek klinowy
- uszczelka dekla skrzyni biegów
- filtr powietrza
- filtr przeciwpyłkowy
Do tego:
- usunięte sitka z solenoidów
- usunięte wycieki płynu chłodzącego na trójnikach od LPG
- sprawdzona belka tylnego zawieszenia (jest OK - czopy w bardzo dobrym stanie)
- czyszczenie klimatyzacji
- ozonowanie klimatyzacji
- pomierzone luzy zaworów:
ss 28/28 25/25 28/28 28/29
ww 30/30 34/35 35/35 30/30
Do obserwacji:
- alternator bo głośno pracuje
- olej (zobaczymy jak się będą zachowywały KZFR pod wpływem oliwy o takiej specyfikacji)
- czujnik poziomu płynu chłodzącego (znany temat)
Konkluzja:
Zrobione wszystko co się dało z rzeczy naprawdę drogich i istotnych. Na najbliższe kilka lat powinien być spokój. Samochód jest w pełni gotowy do jazdy i mogę na nim polegać. Hamulce były robione tuż przed wakacjami więc mają 2 miesiące i jakieś 3 tys przebiegu, przegląd LPG robiony w czerwcu. Najważniejsze to to że luzy zaworowe są OK i głowica nie ucierpi, a pomiar wykazał brak tendencji do kasowania luzu. Rozrząd jest nowy i też mogę już spać spokojnie
Prawidłowo zamontowane i dobrze zestrojone LPG nie zabija silnika
