Ja natomiast odnoszę wrażenie, że nie umiesz czytać i koniecznie chcesz udowodnić swoją rację. Niestety będzie, że kogoś obraziłem.
Koleś mieszka w WARSZAWIE. I pyta o opony całoroczne.
W tej chwili na rynku są bardzo dobre opony wielosezonowe. Można je spokojnie polecać jeśli ktoś jeździ w mieście. Zdecydowanie nie nadają się do szybkiej jazdy bądź jazdy po wsiach/drogach gruntowych itd zimą.
Jeżdżę ok. 30 tys rocznie i od wielu już lat na komplecie zimowym i letnim.
Być może jeździmy w różnych warunkach klimatycznych

U nas zimą mamy nawet -30 st. C, śnieg do 50 cm a pod nim lód.
A Ty o jakiejś wsi gadasz na wschodzie Polski.
sam testowałem na swych samochodach kilka modeli wielosezonówek i to w warunkach mogę powiedzieć extremalnych
Super. Jakich opon? Do extremalnych warunków są kolce/łańcuchy bądź faktycznie porządne zimówki. I do jakich opon wielosezonowych się odnosisz? Konkretne modele. Bo wspomniałem o swoich Goodyear Vector 4 Season na których generalnie jeździło się dużo lepiej niż na tanich letnich i tanich zimowych, a cena zła nie jest bo ~1200 zł kosztuje kpl. na dzień dzisiejszy. A pkt. odniesienia mam bo w sezonie letnim jeżdżę około 5tyś.km/msc głównie po mieście, a zimą około 3tyś.km/msc (w pracy. Pomijam prywatną jazdę bo tego z nikim nie rozliczam).
Na moim terenowcu ćwiczyłem opony wielosezonowe nawet tej zimy i nie były to tylko opony terenowe ale i szosowe.
No i tutaj dopiero pocisnąłeś. Masz podział na terenowe i szosowe w tak szerokim temacie opon offroad'owych gdzie mamy do czynienia z zupełnie czymś innym. Są zupełnie inne parametry tych opon i na zupełnie inne rzeczy zwraca się uwagę. W wojsku nie widziałem żeby chłopaki na zimę i lato zmieniali opony

Pomijam szczegół, że dobra opona typowo ekspedycyjna nie wymaga wymiany dopóki jej nie rozerwie na strzępy na kamieniach. Ba znam przypadek Nivy która robi za pług we wsi na kaszubach i ma
bieżnikowane jakieś wojskowe opony które mają CONAJMNIEJ 6 lat i lata tak, że tylko pług widać jak leci przez wiochę. Nie mniej jednak wyjątek reguły nie potwierdza.
Generalnie dyskusji nie ma dalej kompletnie sensu prowadzić, bo niektórzy kompletnie nie mają pojęcia o czym piszą. Rozmowa przypomina rozkminę którą widziałem jakiś czas temu u chrześnicy w szkole podstawowej:
- Nieeee! Nie telefon Sony to badziewie! (Z3 Compact)
- Czemu?
- Bo Samsungi są lepsze! (Kuźwa nie wiem co to było. Chyba Galaxy Ace.)
Zupełnie inna klasa produktu jak i jego przeznaczenie... Ale no... To Samsung:P
Tak samo tutaj. Wielosezonówki to zło i kupa, bo ktoś jeździ na oponach letnich i zimowych. Ba... Czasem wspomni markę. Kurczę... Jest tyle linii produktów oferujących różne parametry. I to tylko na naszym rynku. Na rynkach "trudniejszych" jest jeszcze inna oferta opon zimowych niż dostępna u nas. Np. mam kpl. Nokian Hakkapelita z wyciągniętymi kolcami (model z bardzo miękkiej mieszanki na rynek Skandynawski - inny bieżnik przód/tył) do Zośki/Astry (205/65 R15 94T podajże) bo się na tym w mieście nie da jeździć. Powyżej 60km/h jest dramat jeżeli chodzi o hałas, a trakcja w warunkach miejskich/okołomiejskich zimowych nieznacznie (gorzej oczywiście) odbiega dobrej wielosezonowej oponie. No i mam w piwnicy taki ładny słupek:

Więc kurcze mam porównanie do jakiegoś innego produktu również wysokiej klasy. Chętnie oddam za grosze jak ktoś jest zainteresowany, bo dwa lata mają i polecą na śmietnik, a miejsce zajmują.
Dyskusji dalej nie kontynuuje, bo nie ma sensu. Argumentów konkretnych nie ma. Brak jakiegokolwiek doświadczenia i elementarnej wiedzy na temat, a już na pewno brak umiejętności czytania ze zrozumieniem przez niektórych, którzy koniecznie chcą udowodnić swoje racje.

i miłego weekendu Panowie. Niech was opony prowadzą. "I LPG do kuchenek." co by być trendi na forum.