Mimo że mam diesla to postaram się wypowiedzieć bezstronnie
jak dla mnie to jeden czort jaki silnik, na naszym forum jeździ wiele benzyniaków i diesli, każde ma tyle samo zwolenników co przeciwników, a ceny aut z poszczególnymi silnikami na rynku które można uznać za zbliżone do siebie uzasadniają to że na oba auta jest zainteresowanie, a co za tym idzie - jest zbyt.
Zgadza się diesel to DPF, dwumasa, coommon rail, ale w dziale o benzyniakach nie brakuje problemów z cewkami, z wypadającym zapłonem, szarpaniem, i uszkodzonymi czujnikami położenia wałka rozrządu. Może benzynka w utrzymaniu nieco tańsza, ale za to łyknie troszkę więcej benzynki niż dieselek ON, benzyna może trochę cichsza od diesla, ale za to diesel mimo wszystko wciąż jest nieco elastyczniejszy.
Straszą ostrzegają że DPF i Euro 6 wyeliminuje silniki diesla z rynku i co? Nowe Passaty TDI i Astry K CDTI wciąż jeżdżą, śmiali się z focusa 1.0ECO BOOST 125KM że silnik wyżyłowany i nie pojeździ, a przyznam szczerze że jak je klepią już od 5 lat, to jeszcze żadnego nie widziałem żeby stał na poboczu z podniesioną maską, nie widziałem nawet egzemplarza który by dymił z rury wydechowej.
Taki temat wywołuje kłótnie od wielu lat, jeździłem i benzyniakiem i dieslem, w domu dwóch braci ma benzyniaki, ja z ojcem diesla, wszyscy jeździmy, ciężko powiedzieć kto ma lepiej, za pare lat całkiem przypadkiem role się odwrócą i to może ja będę jeździł benzyną każdy silnik ma jakieś plusy, lubie klekotanie swojego DTI bardziej niż równą prace brata VVTI, ale za to jak jemu zacznie auto dziwnie chodzić to myśli o wymianie świec za 70 zł a ja mam zawał że własnie kostucha zbliża się uśmiercić moje VP 44
