: 15 paź 2016, 13:42
Byłem na małych zakupach (takie tam skromne 50 km) no i mamy już przejechane 1210 km czyli tyle ile wg producenta "smarowidła" powinno się czekać na efekty...
1 - Silnik na biegu jałowym po prostu "zniknął". Stojąc samochodem na dworze, w kabinie nie słychać już absolutnie nic, poza cykaniem wtrysków LPG, które wcześniej były zagłuszane cichym, fabrycznym burczeniem silnika.Mówiąc wprost ma się teraz takie dziwne wrażenie że silnik nie pracuje ale ktoś gdzieś pod deskę rozdzielczą wrzucił mi minutnik do gotowania jajek (cykucykucykucykucykucyku...) Poza tym cisza. Niestety głupio mi się przyznać ale w tym całym zamieszaniu nie przyszło mi do głowy żeby wsłuchać się jak auto na jałowym chodzi po przełączeniu na benzynie
Ale spoko, nadrobimy i sprawdzę... 
2 - zużycie gazu wyszło na 10,0988 na 100 km (nadymane było do zbiornika 41,49 l gazu na których Zafirynda przejechała 410,8 km) Zatem coś chyba drgnęło na plus, do tej pory najniższe jakie miałem dla gazu to 10,2. Do tego dochodzi fakt że na tym zbiorniku miałem kilka sytuacji gdzie auto musiało dostać trochę w gary (140-150 km/h), więc pewnie przy klasycznej jeździe ta redukcja mogła by wyjść nieco większa.
3 - zużycie benzyny - za mało danych, bo non stop jeżdżę na gazie. Na wtorek i środę mam jednak zaplanowaną lataninę po A4 (razem wyjdzie coś koło 300 km) więc odżałuję swoją krwawicę i dla dobra forumowych, żądnych wiedzy Zafirzan pojedziemy trochę na Pb95...
4 - branie oleju - nie wiem, jeszcze nie zajrzałem na bagnet (dopiero co przyjechałem). Trochę obcieknie, zerknę i napiszę...
Na razie tyle
1 - Silnik na biegu jałowym po prostu "zniknął". Stojąc samochodem na dworze, w kabinie nie słychać już absolutnie nic, poza cykaniem wtrysków LPG, które wcześniej były zagłuszane cichym, fabrycznym burczeniem silnika.Mówiąc wprost ma się teraz takie dziwne wrażenie że silnik nie pracuje ale ktoś gdzieś pod deskę rozdzielczą wrzucił mi minutnik do gotowania jajek (cykucykucykucykucykucyku...) Poza tym cisza. Niestety głupio mi się przyznać ale w tym całym zamieszaniu nie przyszło mi do głowy żeby wsłuchać się jak auto na jałowym chodzi po przełączeniu na benzynie
2 - zużycie gazu wyszło na 10,0988 na 100 km (nadymane było do zbiornika 41,49 l gazu na których Zafirynda przejechała 410,8 km) Zatem coś chyba drgnęło na plus, do tej pory najniższe jakie miałem dla gazu to 10,2. Do tego dochodzi fakt że na tym zbiorniku miałem kilka sytuacji gdzie auto musiało dostać trochę w gary (140-150 km/h), więc pewnie przy klasycznej jeździe ta redukcja mogła by wyjść nieco większa.
3 - zużycie benzyny - za mało danych, bo non stop jeżdżę na gazie. Na wtorek i środę mam jednak zaplanowaną lataninę po A4 (razem wyjdzie coś koło 300 km) więc odżałuję swoją krwawicę i dla dobra forumowych, żądnych wiedzy Zafirzan pojedziemy trochę na Pb95...
4 - branie oleju - nie wiem, jeszcze nie zajrzałem na bagnet (dopiero co przyjechałem). Trochę obcieknie, zerknę i napiszę...
Na razie tyle
a teraz też nie sprawdzę bo auto jest na świeżo z jazdy a poza tym jak ostatnio - jest ciemno, wilcy wyją i nie chce mi się już iść na podwórko.