Całe koła z zimowymi oponami (2 sezony na nich się przeleci) i oryginalnymi kołpakami udało mi się wyrwać za 330zł












Zgodzę się w 100% że nie każde chińskie to "gównoledy", te najtańsze to oczywiście raczej porażka, ale podam przykład... jak miałem poprzednie auto, kupiłem okazyjnie drl niewiadomo jakiej produkcji, 40zł z wysyłką, gościu niby je naprawił. Wyglądały jak NSSC te na 5 led, ale co to za producent to niewiadomo. Zamontowałem, miały automat, świeciły super jasno, w dzień chyba lepiej były widoczne, niż światła mijania w mojej Hondzie, byłem super zadowolony. Autko sprzedałem razem z ledami, bo nie chciało mi się demontować (podobnie jak prawie nowego radia i masy innych rzeczy). Po 2 miesiącach żałowałem okrutnie, bo nie chodziło o cenę zakupu, ale spotkałem swoje byłe auto bez tych świateł... drugich takich w tej cenie już pewnie nie kupię, ale to potwierdza Twoją regułę - nie każdy chiński "zamiennik" jest złykowaloslwc pisze:Wiesz co mam jakieś chińskie te światła. Trochę przerobiłem tego tematu i tutaj nie ma zasady że droższe znaczy lepsze.
U klientów montowałem różne yypy i często te tzw. "No name" spełniały tę samą rolę co jakieś philipsy itp. A są o wiele tańsze.
Tylko kwestia ułożenia ich zgodnie z przepisami.