Strona 2 z 4

: 02 sty 2010, 16:47
autor: 12Marek
Mam problem z komunikatem "BREMSBELAG" - wyszło mi, że to klocki hamulcowe, ale po tej lekturze stwierdzam, że byłoby to zbyt piękne.
Zatem może być tak, że mam:
- walnięty kabelek
- zjechane klocki
- uszkodzony czujnik
- ???
Tarcze i tak mam do wymiany, bo klocki brały tylko częścią. Chyba, że ten typ tak ma?
Pytanie dodatkowe:
Jakie tarcze i klocki polecacie? Mam na myśli rozsądny kompromis między jakością a ceną?
Pozdrawiam

: 04 sty 2010, 11:14
autor: MarcysM
Tak. Może być to walnięty kabelek (jeden z dwóch lub obydwa :lol: ). Zjechane klocki z reguły=uszkodzony czujnik. Ten czujnik po prostu przy zbliżeniu się do tarczy stopniowo się ściera aż do przerwania obwodu - generuje to komunikat o zużyciu klocków
12Marek pisze:bo klocki brały tylko częścią. Chyba, że ten typ tak ma?
Przy wymianie trzeba zobaczyć, czy klocki dobrze ułożą się na powierzchni tarczy (może być już mocno zużyta i jak klocki trą po wystającej krawędzi to się potem krzywo ułożą). Warto przeczyścić prowadnice klocków i posmarować smarem np. miedzianym lub specjalnym do tego celu.
Na pytanie dodatkowe mogę zasugerować również ATE.

: 04 sty 2010, 12:39
autor: 12Marek
Dzięki za odpowiedź.
Właśnie wróciłem z garażu i co stwierdziłem:
- z tyłu nie mam sygnalizacji zużycia klocków :cry:
- klocki tylne są jeszcze o.k.
- zatem komunikat musi iść z przednich :/
- klocki przednie (zewnętrzne)mają po 10 mm,
- wewnętrzne trudno stwierdzić, ale sądząc po podłączeniu kabelka (opis poniżej) nie jest źle
- na klockach zewnętrznych przednich jest jakaś blaszka, aby dotknęła do tarczy klocek musiałby się zjechać o jakieś 8 mm
- kabelki dochodzą do wewn. klocków i wydaja się byc nieuszkodzone.
Walczę z aparatem może uda mi sie wkleić zdjęcie...
Pozdrawiam


---------scalone

próbuję wkleić fotki:
ObrazekObrazek

ObrazekObrazek

ObrazekObrazek
Na zdjeciach jest prawa i lewa strona, ale to nieistotne, bo stan jest taki sam.
Nie wygląda mi to na zużyte klocki, a "bremsbelag" wyświetla :evil:
Może cos poradzicie?


scalamy/edytujemy posty pisanie jeden pod drugim jest "mało fajne" /Dejna

: 04 sty 2010, 20:06
autor: darkp1
Kabel od czujnika przełamany, mam identyczną sytuację jak u ciebie. Możesz nim poruszyć, może jakiś czas będzie ok.

: 04 sty 2010, 20:39
autor: KOPERNIK
Witam. u mnie też się często ten komunikat wyskakiwał i mechanik mi podpowiedział żeby odciąć tą blaszkę i żeby skręcić te dwa kabelki z zrobić tzw zworę i tak zrobiłem po czym mój problem z komunikatem się zakończył a klocki raz na jakiś czas podglądnę i jak coś to je i bez czujników wymienię. możesz tak zrobić 100%satysfakcji....pozdrawiam

: 04 sty 2010, 21:05
autor: 12Marek
Czyli przełamany kabel widoczny na pierwszym i drugim zdjęciu, konczący się wtyczką 2 pinową?
Żeby to zrobić porządnie należy wymienić ten przewód czy cały czujnik?
Jak jest zasada działania tego czujnika, co zamyka obwód?
Jestem zdania, że jak coś jest to niechby działało jeśli się uda.... Chociaż tylna lewa szyba nadal nie zrobiona, czeka na lato :oops:
Z góry dziękuję i pozdrawiam.
P.S.
Dejna:
Dziękuję za scalenie i przepraszam :oops:

: 04 sty 2010, 21:28
autor: MarcysM
12Marek pisze:Na zdjeciach jest prawa i lewa strona, ale to nieistotne, bo stan jest taki sam.
Nie wygląda mi to na zużyte klocki, a "bremsbelag" wyświetla :evil:
Może cos poradzicie?
Wg mnie to mało oryginalne czujniki od klocków. Jak u mnie kończyły się klocki to nie "przypilnowałem" zużycia i czujniki "zadziałały" tzn. starły się razem z klockami i został przerwany obwód (=komunikat). Zamówiłem zamienniki (okazały się ciut przykrótkie, o jakieś 1cm) i założyłem. Spadł śnieg, zrobiła się chlapa i kable padły. Przyczyna - już lekko przeze mnie naciągnięte nie wytrzymały ciężkiego błota pośniegowego i się po prostu pozrywały.
Sposób naprawy:
1. Wymiana czujników (koszt ok. od 40PLN za sztukę plus koszty wysyłki plus świadomość, że po kolejnej zimie znów się problem powtórzy);
2. Wymiana kabli od wtyczki do "czujnika" (to czarne plastikowe wepchnięte w otwór w wewnętrznym klocku); polecam tym, co mają w sobie dużo samozaparcia i smykałkę do lutowania i majsterkowania :lol: ;
3. Tniemy kabel w pobliżu wtyczki i po odizolowaniu skręcamy lub lutujemy ze sobą; mamy pewność, że komunikat o zużyciu klocków nigdy się nie pojawi i zdajemy się tylko na piszczącą blaszkę :roll:
PS. Zasada działania czujnika (żeby było jasne) - czujnik (plastikowe takie coś wetknięte w dziurkę wewnętrznego klocka) zbliża się w trakcie użytkowania hamulców do tarczy - im bardziej ścieramy klocki, tym bardziej zbliża się czujnik. Gdy tarcza zaczyna ścierać również plastikową końcówkę, w pewnym momencie przerywa zatopiony w plastiku przewód (jeden z dwóch) i wtedy wywala komunikat na kompie.

: 04 sty 2010, 21:43
autor: Rumcays
MarcysM pisze:Zasada działania czujnika (żeby było jasne) - czujnik (plastikowe takie coś wetknięte w dziurkę wewnętrznego klocka) zbliża się w trakcie użytkowania hamulców do tarczy - im bardziej ścieramy klocki, tym bardziej zbliża się czujnik. Gdy tarcza zaczyna ścierać również plastikową końcówkę, w pewnym momencie przerywa zatopiony w plastiku przewód (jeden z dwóch) i wtedy wywala komunikat na kompie.
A ja gupi stawiałem na czujki indukcyjne... Chociaż z drugiej strony byłoby to bardziej racjonalnym rozwiązaniem :>

: 04 sty 2010, 22:58
autor: 12Marek
No to mnie kolega nie pocieszył ....
Trudno, trzeba będzie zrobic zworkę :evil:
Dziekuję za pomoc!

: 04 sty 2010, 23:18
autor: BajBus
spróbuj je odłączyć tylko, ja przed wymianą miałem nie podłączone i nie wywalało żadnego komunikatu...

: 07 sty 2010, 12:37
autor: 12Marek
Zrobiłem :!:
Zatem było tak:
po odłączeniu wtyczek do czujników i sprawdzeniu miernikiem okazało się, że czujnik lewej strony ma przejście i "zworkowanie" nic nie zmieniło. Natomiast czujnik prawy nie ma przejścia i "zworka" spowodowała zniknięcie kumunikatu :D :D
Teraz mam kontrolę zużycia z jednej strony. Lepsze to niż nic :?
Chyba, że walnie kabelek z lewej, ale juz wiem jak to zrobić bez ściągania kół :lol:
Dziękuję za pomoc i pozdrawiam.
P.S. Szkoda, że nie sprawdziłem Twojej metody Bajbus.... Jak walnie drugi tak zrobię ;)

: 07 sty 2010, 15:04
autor: gwizdenson
Bo z tymi czujnikami jest nie tak jak powinno być w normalnym kraju.Kupując klocki do danego modelu wozu (tak jest na zachód od odry),są dołączone własnie te czujniki i przy wymianie klocków tez się je wymienia. A nie zworki ,przejścia ,kombinacje i inne takie. Zresztą nie jestem żaden mądrala bo jak sam wymieniałem klocki to wpierw jak pisał MarcysM zacząłem szukać tych czujników i właśnie a to za krótkie ,a to nie ten model.W końcu wymontowałem ze starych klocków(jeden się połamał ale kropelka może wszystko) wcisnąłem w nowe i jeżdżę.Ale tak nie powinno być ,wymiana na nowe i byłby spokój.

: 12 sty 2010, 17:16
autor: olaf-g
Dzięki wszystkim za porady.
Ja właśnie od pewnego czasu walczę z tym problemem.
Teraz wiem już jak go rozwiązać ale poczekam na wiosnę.

Mam jeszcze jeden kłopot w tylnim kole. Jak dłużej postoję na mrozie to skrzypi przy ruszaniu.
Mechanik obejrzał i powiedział że to albo linka albo szczęki bo nie odbija. I bądż tu mądry.
Myślałem, że komunikat jest właśnie od tego ale teraz wiem, że raczej się przerwał kabelek z przodu (przy wymianie klocków mechanik nie założył ich na klocki bo stwierdził że są już stare i będą zwierały???

: 12 sty 2010, 19:10
autor: timi68
olaf-g pisze:Mechanik obejrzał i powiedział że to albo linka albo szczęki
Ja mam z tyłu tarcze, czy były Zafirki z bębnami ?

: 13 sty 2010, 11:45
autor: gwizdenson
U mnie oczywiście też tarcze a przy ruszaniu po postoju(szczególnie gdy cofam)też słychać skrzypienie.Nie ma powodu do zmartwienia ,nie wyczyszczone prowadnice przy wymianie i któryś z klocków nie odbija do końca i trochę przyciera.