Moja pali około 12-13 litrów jak latam koło domu a jak leciałem nad morze to wyszło 16/100 więc jak pisze Sumik pali ile chce znaczy ile chce kierowca ale też uważam że po to zakładałem lpg żeby spalanie dla mnie stało na drugim miejscu an pierwszym przyjemność z jazdy
A pod spodem zacna rurka do oddychania dla zafirki
EDIT
Sumik mi do 46l butli wchodzi 42 litry ale raz udało mi się zrobić 320km a ogólnie ciężko mi dobić do 300km ale cały czas sobie obiecuje że jedno tankowanie zrobię po emerycku żeby zobaczyć ile maksymalnie można zejść ze spalaniem ale mi się nie udaje
A poniżej powiew świeżości dla silnika dzięki uprzejmości kolegi wampira
EDIT2
Zapomniałem dodać że u mnie trochę ciasno z powodu małego piecyka :> w prawym nadkolu w zimie bajka w lecie opcja wietrzenia wnętrza

ale zastanawia mnie po co przy wietrzeniu odpala się piec
EDIT3
Po założeniu lodóweczki rzeczywiście wydaje mi się że autko na trasie zachowuje się jak zaraz po wyjeździe z garażu tzn lepsza jest reakcja na gaz przy delikatnym muskaniu pedału w moim odczuciu
A wracając do modyfikacji to kolega Sumik bardzo chwalił sobie podłokietnik

a ja kupiłem autko które kiedyś miało taki podłokietnik ale gdzieś w fazie sprzedaży komuś się spodobał i zostały po nim tylko dziury

stwierdziłem że muszę taki sobie sprawić
Poniżej mój goły tunel niestety
