[B]Co z normami spalin po usunięciu DPFa ???

Tematy dotyczące DPF.

Moderatorzy: Mariusz, Tazz

Wiadomość
Autor
Szymon78

#16 Post autor: Szymon78 »

tez mi sie tak wydaje..

Nie osadzam procederu usunięcia DPF-a ale cała da dywagacja dochodzi do pewnego poziomu odpowiedzialności.

Jako ze w PL nie ma prawodawstwa zabraniającego tego procederu (jak to Polska - lukę prawną wszedzie się znajdzie) Panowie tunerzy/hakerzy tną na potęgę chwasty ani myśląc poinformowac o konsekwencjach prawnych podróżowania takim pojazdem. Kto chce niech usuwa ale wypadłoby poinformować iz w krajach cywilizowanych (zachód Europy) nieźle kroją za takie samowolki ekologiczne.
Mysle ze w ten sposób wielu z tych co usunęło 2 razy by sie zastanowiło czy faktycznie usuwać.

p.s. znam żywe przykłady (mam rodzinę na zachodzie) gdzie TUV i POLICE robiło naloty na takie pseudo warsztaty. Kończyło sie an mega karach, zamknięciu procederu + sciganiu byłych klientów. Także widać ze nie jest to do końca legalne.
Jankil

#17 Post autor: Jankil »

Druga strona medalu braku ustawodawstwa w tej sprawie to to, że nie ma tez specjalnych ulg dla posiadaczy DPF w Polsce ( mniejszych podatków, opłat za wjazd do miast ect) . Auto zaprojektowane wg standardów europejskich niestety nie pasuje do naszej rzeczywistości, bo w Polsce bycie "eco" to luksus na który zwyczajnie nas nie stać.
Osobicie wytne filtr ( bo jak juz pisałem nie stac mnie na niego) ale jak tylko Panstwo bedzie dopłacać do nowocześniejszych, to wróce do niego.\
Jak dla mnie działalność jaką prowadzi Heko to nie szukanie luk w prawie czy objaw cwaniactwa tylko zaspokojenie popytu, tyle.
tico0

#18 Post autor: tico0 »

Jankil pisze:Jak dla mnie działalność jaką prowadzi Heko to nie szukanie luk w prawie czy objaw cwaniactwa tylko zaspokojenie popytu, tyle.
Zgadzam się z tobą że jest to zaspakajanie popytu ( pewnie i ja może kiedyś zgłoszę się do niego na wyrwanie chwasta)..... i nie uważam tego także jako objaw cwaniactwa. Tylko prowadząc taką działalność nie powinien pisać że:"mam w firmie dymomierz...ale w przypadku diesli sprawdza się właśnie zadymienie...a to doskonale widać gołym okiem" :mrgreen: . Dla mnie taka wypowiedz to brak profesionalizmu.... i tyle. Gołym okiem to w szpitalu można...... jak już raz pisałem ;) .
lapm

#19 Post autor: lapm »

cruyf pisze:
No właśnie, czy ktoś się orientuje jak wygląda kwestia "wyrwania chwasta" od strony prawnej, tzn. jakie konsekwencje w Polsce mogą ewentualnie spotkać użytkownika auta z przekroczonymi parametrami emisjii spalin? Czy jest to jakoś sprawdzane (bo przy badaniu technicznym nie doświadczyłem)?
Przecież było o tym pisane, ze 1.9 CDTI bez DPF spelnial norme Euro3 a z Euro4, ale to sa normy, nie uznwane w PL. W PL nie zmienily sie od lat 70, kaliope o tym pisal, ze diagnosta powiedział, że nawet po usunieciu katalizatora z tego silinika przeszloby badanie spalin.
Anony Mous

#20 Post autor: Anony Mous »

lapm pisze:
cruyf pisze:
No właśnie, czy ktoś się orientuje jak wygląda kwestia "wyrwania chwasta" od strony prawnej, tzn. jakie konsekwencje w Polsce mogą ewentualnie spotkać użytkownika auta z przekroczonymi parametrami emisjii spalin? Czy jest to jakoś sprawdzane (bo przy badaniu technicznym nie doświadczyłem)?
Przecież było o tym pisane, ze 1.9 CDTI bez DPF spelnial norme Euro3 a z Euro4, ale to sa normy, nie uznwane w PL. W PL nie zmienily sie od lat 70, kaliope o tym pisal, ze diagnosta powiedział, że nawet po usunieciu katalizatora z tego silinika przeszloby badanie spalin.
Oj, sorki, nie znalazłem.
Czyli w PL po "odchwaszczeniu" jeździmy bez stresu, dziękuję :)
heko

#21 Post autor: heko »

...no...nie chciałem się odzywać aż się wszyscy "wypłaczą" :P ...napisałem że nie używam dymomierza bo po prostu niema takiej potrzeby...urządzenie to służy do uzyskania wydruku, czarno na białym...a zadymienie, nawet najmniejsze widać gołym okiem i już ;) to nie analiza spalin..tylko jak sama nazwa wskazuje "dymomierz"
...jeśli ktoś podróżuje do Niemiec i nie chce mieć kłopotów..musi usunąć naklejkę EURO4 (jeśli takowa posiada) i nie pchać się do centrum miast...albo założyć nowy DPF :P
...i powtórzę: w Polsce nie ma takich norm i nasza działalność jest LEGALNA...
Anony Mous

#22 Post autor: Anony Mous »

lapm pisze:było o tym pisane, ze 1.9 CDTI bez DPF spelnial norme Euro3 a z Euro4, ale to sa normy, nie uznwane w PL.
A, że tak podrążę temat, dlaczego Euro 3, czy Euro 4 nie są uznawane w PL? Czy na pewno?? Normy wprowadzone zostyały Dyrektywami UE i z tego co wiem są obowiązujące członków UE
lapm pisze: W PL nie zmienily sie od lat 70, kaliope o tym pisal,
no w Polsce się nie zmieniły ale w UE tak a jak wprowadzono je dyrektywą to chyba i nas obowiazuje, hm? :mysli:

Kto mnie oświeci? :roll:
heko

#23 Post autor: heko »

gosia pisze: I chyba nasuwa się jedna prosta odpowiedź na nie...i wystarczyło jej udzielić...albo masz takie wyniki albo nie...tyle...Twój "dobry wzrok"mnie osobiście nie przekonuje... :/
...ale ja wcale nie chcę Cię przekonywać...powiedziałem krótko, nie używam :> ...jeśli komuś potrzebny będzie taki wynik, może przyjechać na diagnostykę i zamówić takie badanie 8) ...w ogóle nikogo kto nie ma potrzeby, nie namawiam na wycinkę...nie masz problemów...nie mamy tematu...a jak się zacznie to gwarantuję Ci że wrócisz i przeczytasz od deski do deski i zaczniesz liczyć co Ci się opłaca, a co nie :P
kicaj

#24 Post autor: kicaj »

ja mam jedno pytanie - czy w polskim dowodzie rejestracyjnym jest wpis jakie on powinien normy emisji spalin spelniac?
bo chyba nie, wtedy policja za granica nie moze sprawdzic czuy spelniamy EUR4 czy EUR3...
oczywiscie w przypadku gdy auto bedzie strasznie dymic moze zatrzymac auto (bo to objaw jakiejs usterki - ale i tak mozna sie tlumaczyc),ale z lekkim dymkime przy przyspieszaniu?? widzialem gorzej kopcace taksowki - mercedesy w Hamburgu jadace przed policja i zero reakcji...
MarcysM

#25 Post autor: MarcysM »

heko pisze: ...i zaczniesz liczyć co Ci się opłaca, a co nie :P
Jak dla mnie opłaca się myśleć przyszłościowo i w końcu pogodzić się z wytycznymi UE. Koszty jakieś trzeba ponieść.
cruyf pisze:dlaczego Euro 3, czy Euro 4 nie są uznawane w PL?
W Polsce owszem, są uznawane ale tylko w przypadku wprowadzania na rynek nowych pojazdów (Euro4 obowiązuje przy pierwszej rejestracji od 2006r, Euro 5 od października 2009). Sprowadzane z UE muszą spełniać co najmniej Euro2 (norma z 1995r... :/ ).
Anony Mous

#26 Post autor: Anony Mous »

Euro 5 przy rejestracji nowych pojazdów będzie obowiązywało dopiero od 1 stycznia 2011 r.
kicaj

#27 Post autor: kicaj »

dla nowo homologowanych pojazdow
tico0

#28 Post autor: tico0 »

heko pisze:w Polsce nie ma takich norm i nasza działalność jest LEGALNA...
Kolega chyba nie chce zrozumieć, że nikt na forum nie uważa że wasza działalność w związku z wycinką dpf jest nie legalna bo na razie wydaje się być LEGALNA (oby jak najdłużej). Problem dotyczy jedynie tego jak wygląda to już po wycince czyli w tym konkretnym przypadku zadymienie, a stwierdzenie że:
heko pisze:zadymienie, nawet najmniejsze widać gołym okiem i już to nie analiza spalin..tylko jak sama nazwa wskazuje "dymomierz"
to fakt widać, ale to co widać to tylko dym mniejszy bądź większy i nie opowiadaj że masz w "oku" miernik i możesz powiedzieć czy spełnia daną normę zadymienia bo w to nikt nie uwierzy..... . A jak wiadomo normą dopuszczenia diesla do ruchu jest właśnie owo zadymienie..... mierzone właśnie "dymomierzem" na podstawie którego możemy powiedzieć czy spełnia daną normę czy nie, inną sprawą jest to że jest to narazie u nas mało egzekwowalne....
Awatar użytkownika
MieHor
Zafiromaniak
Posty: 2915
Rejestracja: 26 kwie 2009, 16:07
Imię: Mieczysław
Lokalizacja: Ostrów Wlkp.
Auto: Zafira
Model: B
Oznaczenie silnika: Z19DT
Gender:

#29 Post autor: MieHor »

A ja proponuje zakończyć te dywagacje, przynajmniej do czasu odszukania odpowiednich uregulowań prawnych.
Teraz ta dyskusja to jak rozmowa ślepego z głuchym - widzimy się a nie słyszymy.
Jankil

#30 Post autor: Jankil »

MarcysM pisze:Jak dla mnie opłaca się myśleć przyszłościowo i w końcu pogodzić się z wytycznymi UE. Koszty jakieś trzeba ponieść.
DPF w tej postaci w jakiej jest w zafirze nie jest przyszlosciowy, to NIEUDANE urządzenie!!! Nawet kolesie w ASO to przynają!! Jako przykład koleś podal mi Insygnię z montowanym dpf o Absolutnie innej konstrukcji.
to jak z windows vista, opracowno go, wydano na to kase i mimo, ze wszyscy wiedzą o jego ułomności i tak trzeba go sprzedac mimo, że juz jest nastepca!!

a co do kosztów, to zniszczenie mogą miec wartość malego 6 letniego samochodu z silniekiem 1.0 np corsy.

Trzeba odróżnić myślenie przyszłosciowe, proekologiczne, ze zwykłą naiwnością.
ODPOWIEDZ

Wróć do „DPF”