Strona 2 z 3
: 27 mar 2011, 13:47
autor: LoKi
to są właśnie uroki bębnów

u mnie to samo wystąpiło, lecz młotek i deska pomogły po tem szczota druciana i tak jak koledzy piszą pasta miedziana. U mnie schodziło cacy przy następnym zmienianiu

:)
: 27 mar 2011, 21:25
autor: darkp1
Nie tylko na bębnach tak jest, na tarczach to samo. U mnie pomógł 10 KG młotek.

: 02 kwie 2011, 21:19
autor: emjot
Ja mam też tarcze z tyłu. Nigdy nie smarowałem wcześniej w żadnym samochodzie i problemów nie było. Po prostu nie przeczyściłem przy ostatniej zmianie piasty.
: 04 kwie 2011, 14:31
autor: chabretti
Ja osobiście koledzy nie mam dużych problemów z przełożeniem kół. Zaczynam od dolnych szpilek jak samochód jeszcze nie stoi na podnośniku i pod wpływem ciężaru auta felgi same odchodzą. Luzuje tak wszystkie szpilki po jednym obrocie i auto do góry. I po wymianie.
Drodzy koledzy drobna moja rada, jak już zmieniamy koła to zajrzyjmy do zapasu. Ja kupiłem auto w zeszłym roku i przy tej wymianie postanowiłem obejrzeć zapas. Porażka urwałem zaczep podczas opuszczania koła. Tak że spryskajcie śrubę od opuszczania kosza jakimś wd40 i ją przesmarujcie jakimś smarem. Bo później trzeba szukać spawacza

a w trasie wszystko może się zdarzyć

.
: 07 kwie 2011, 19:39
autor: DONALD
też mi się zapiekły ale na myśl mi nie przyszło walić młotem czy deską niestety w niektórych rzeźniach wulkanizacyjnych to robią wystarczy popuścić po obrocie śruby do przodu do tyłu i samo chodzi
: 17 maja 2011, 16:13
autor: Mattai
Najlepsza metoda zostawić na dwóch śrubach popuszczonych troszkę (!), ruszyć i zahamować jadąc w przód i tył, masa robi swoje i przy okazji nie rozwali się czegoś.
: 17 maja 2011, 16:55
autor: robertgl17
chabretti pisze:
Drodzy koledzy drobna moja rada, jak już zmieniamy koła to zajrzyjmy do zapasu. Ja kupiłem auto w zeszłym roku i przy tej wymianie postanowiłem obejrzeć zapas. Porażka urwałem zaczep podczas opuszczania koła. Tak że spryskajcie śrubę od opuszczania kosza jakimś wd40 i ją przesmarujcie jakimś smarem. Bo później trzeba szukać spawacza

a w trasie wszystko może się zdarzyć

.
Przy wymianie kół ostatnim razem też sprawdzałem zapas i o mało nie skończyło się jak u kolegi, z tym, że śrubę a właściwie płaskownik od niej wygiąłem.
Na szczęście przy pomocy imadła naprawiłem.
Aby ściągnąć zapasowe koło, śrubę w schowku należy jedynie poluzować do tego stopnia, aby można było delikatnie podnieść zapas z tym metalowym pałąkiem i ściągnąć je z haka i później normalnie wyciągnąć.
: 23 maja 2011, 21:24
autor: Jaymzarf
Dla mających problem ze zdjęciem kół rada: nie walcie w koła niczym!!!
Dlaczego???:
- auto może spaść z podnośnika - osobiście widziałem na parkingu B6 z lewarkiem wkomponowanym w dół drzwi
- często (i to nie tylko moja opinia) cierpi na tym znacznie łożysko!!!
- nie wspominam o niebezpieczeństwie gdy pobijak prostopadły (młot itp.) odbije się od opony i walnie w użytkownika...
Bez dźwigania auta poluzować śruby po obrocie i pobujać autem tył/przód, boki, nastąpi trzask - felga puściła, podnosimy i zdejmujemy jak z nówki.
Koniecznie wyczyścić obsadę koła!!! Jak macie to użyć smaru miedziowego lub teflonowego.
Dlaczego to piszę - bo łożyska (na szczęście nie w zosi) już z powodu walenia w warsztacie po kole musiałem wymienić - przed wymianą cisza, po wymianie huczy. Gadam z pracownikiem warsztatu a on mi oznajmia "mogło paść jak walili by zdjąć koło".
Koledzy - dzisiejsze auta to nie czołgi, nie lubią młotków, młotów i innej przemocy.
koła
: 23 maja 2011, 21:39
autor: jaca19665
też miałem problem rok temu ale ostatnim razem przed założeniem kół mechanik posmarował specjanym smarem z plastikowej puszki koła zeszły po zimie bez problemu
: 06 cze 2011, 21:50
autor: Mattai
Nasza kochana "posolona" zima.
: 08 cze 2011, 15:43
autor: LoKi
Jaymzarf, nie przesadzaj, nie można zawsze z autem obchodzić się jak z jajkiem

czasem jak się nie je**** to nie będzie chodzić

: 09 cze 2011, 00:07
autor: Jaymzarf
LoKi pisze:nie przesadzaj, nie można zawsze z autem obchodzić się jak z jajkiem

czasem jak się nie je**** to nie będzie chodzić

masz rację, może trochę przesadziłem, może... Lecz żaden z wpisów nie jest ot tak sobie, każdy poparty jest tym co w życiu widziałem. Może nawet znajdę gdzieś fotkę ze starej Nokii z lewarkiem wkomponowanym w karoserii...
Fakt faktem, że dzisiejsze auta są prawie jak jajka, niestety... To nie to co kiedyś produkowali...
: 09 cze 2011, 11:28
autor: F-19
LoKi pisze:Jaymzarf, nie przesadzaj, nie można zawsze z autem obchodzić się jak z jajkiem

czasem jak się nie je**** to nie będzie chodzić

Myślę, że masz rację stara zasada mówi "bez majzla i młota to nie robota" i coś w tym jest. Tylko trzeba wiedzieć gdzie i jak tym młotem przywalić, a z tym często niektórzy "mechanicy" mają problemy.
: 24 wrz 2011, 19:43
autor: chabretti
F-19 pisze:Myślę, że masz rację stara zasada mówi "bez majzla i młota to nie robota" i coś w tym jest. Tylko trzeba wiedzieć gdzie i jak tym młotem przywalić, a z tym często niektórzy "mechanicy" mają problemy.
Kolego Spróbuj z takim podejściem zbliżyć się do żony, to ten młotek wyląduje na Tobie.
Przecież nasze Autka to ZOSIE

Dziwne felgi aluminiowe.
: 13 paź 2011, 03:07
autor: Olin
Witam.
Mam taki nietypowy problem z felgami aluminiowymi. Chodzi o to, że po założeniu kół z tymi felgami, w przypadku "załapania gumy" albo w ogóle przy zmianie kół bardzo ciężko jest zdjąć koło ! Praktycznie na drodze jest to niemożliwe-trzeba walić młotkiem gumowym, a i tak efekt jest mizerny. Niby felgi są oryginalne, Oplowskie, ale pomimo tego jest taki problem. Nawet gość w serwisie Opla był zdziwiony takim zjawiskiem i nie mógł go wytłumaczyć. Z powodu takiego stanu rzeczy boje się zakładać tych felg i jeżdże na stalowych. Czy ktoś z szanownych użytkowaników ma podobny problem ?