No właśnie - ja dopiero poznaje ten samochód i też coś podobnego zauważyłem. W mojej zośce kreska na wskaźniku opadła do rezerwy i zapalił się "księgowy". Komputer pokazał, że paliwa starczy mi na coś ok 50 km. Pomyślałem, że ok, choć przejechałem "tylko" 660 km. W tym momencie wpadłem na pomysł aby sprawdzić, ile litrów spalił - wyszło 46 l (komputer zerowany przy każdym z ostatnich tankowań i działa z dokładnością do 0,2 l z wskazaniami dystrybutora

).
Tu pojawiło się moje pierwsze pytanie - ile litrów ma bak? Według wszystkich katalogów, które udało mi się znaleźć powinien mieć 58L (moja zośka mówi do mnie po francusku, ale nie znalazłem informacji, aby były tam montowane jakieś inne zbiorniki - ZA 1.6 benz. '00).
Do domu zostało mi 20 km, więc kontynuowałem jazdę. Dojeżdżając do domu wskazówka od paliwa jakby się ocknęła i wskoczyła na pierwszą kreskę. Komputer z tego sobie nic nie zrobił i dalej wskazywał, że do wysuszenia baku mam tylko 30 km. Następnego dnia dolałem dotankowałem 10 L aby sprawdzić jak to zośka zinterpretuje.
Efekty: wskazówka podniosła się ponad pierwszą kreskę, a komputer zaczął pokazywać ok 170 km do przejechania (czyli tylko tyle, ile powinien przejechać na tej dolanej benzynie

).
Z tego wynika, że komputer działa, odczytuje ilość dolanego paliwa oraz prawidłowo oblicza liczbę pozostałych kilometrów. Po zatankowaniu do pełna wskaźnik paliwa wskazuje prawidłowo "full'a".
I teraz pytania:
- czy możliwe jest, że komputer ma zaprogramowany błędną objętość baku (na 48 zamiast 58 L) ?
- czy były zośki z innym bakiem niż 58 L?
- czy może to być wina zabrudzonego pływaka (choć jak już wspomniałem komputer dobrze oblicza ilość spalonego paliwa i ilość pozostałych kilometrów [kalibracja do baku 48L] nawet po dotankowaniu paru litrów) ?
- jeśli to może być pływak, to czy dolanie do paliwa dodatków pomoże go przeczyścić (bez wyciągania go)? Jeśli tak, jakich dodatków szukać?
- czy dolanie do paliwa jakiś ulepszaczy (być może coś się )