Strona 2 z 6

: 01 cze 2011, 18:14
autor: DaRek7
kaliope pisze: Kurde mam nadzieję, że to będzie to....a nie gumy stabilizatora.
Nie sprawdzałeś ich??? Do nich jest w miarę dobry dostęp...

: 01 cze 2011, 19:05
autor: Anony Mous
DaRek7 pisze:
kaliope pisze: Kurde mam nadzieję, że to będzie to....a nie gumy stabilizatora.
Nie sprawdzałeś ich??? Do nich jest w miarę dobry dostęp...
podniosłem auto z obu stron, odkręciłem oba koło i oba łącznik...także pręt stabilizatora wisiał swobodnie...kręciłem nim na wszystkie strony...szarpałem i nie wyczuwałem ani grama luzu.

: 01 cze 2011, 19:58
autor: Lorry
Ja robiłem u siebie w tamtym roku łożyska amora :) Jest nawet temat o tym przy szukaniu przyczyn ;) Ja zakupiłem oryginalne GMy po 52zł i 100 za wymianę ale były robione jeszcze inne rzeczy przy okazji ;)


:arrow: http://www.zafiraklub.pl/viewtopic.php?t=1983

: 01 cze 2011, 20:41
autor: Anony Mous
Lorry pisze:Ja robiłem u siebie w tamtym roku łożyska amora :) Jest nawet temat o tym przy szukaniu przyczyn ;) Ja zakupiłem oryginalne GMy po 52zł i 100 za wymianę ale były robione jeszcze inne rzeczy przy okazji ;)


:arrow: http://www.zafiraklub.pl/viewtopic.php?t=1983
z tym, że Ty miałeś klasyczny objaw, czyli 'strzelanie' przy skręcaniu. Tutaj jest kwestia 'pukania' przy jeździe na wprost, co jak pytałem wszystkich fachowców łącznie w ASO jest niemożliwe. DaRek7 twierdzi, że to możliwe i mnie tym zaintrygował.

: 01 cze 2011, 21:58
autor: aszifo
Panowie, zrobicie jak uważacie, ale ja wymieniałem już te łożyska z uwagi na stuki. Wymieniałem je wraz z poduszkami metalowo-gumowymi. Wymiana samych łożysk to chyba nie jest najlepszy pomysł, ponieważ te poduszki wyglądały u mnie jak nowe, natomiast okazało się, że były bardziej " ubite" od tych nowych i co za tym idzie były niższe. Po wymianie łożysk i poduszek stuki ustały. Same łożyska miałem w dobrym stanie, luzy takie jak w nowych, nie były zatarte.

: 01 cze 2011, 22:06
autor: Anony Mous
aszifo pisze: wymieniałem już te łożyska z uwagi na stuki. Wymieniałem je wraz z poduszkami metalowo-gumowymi.
co masz na myśli? odbojniki z dołu? nr 13 na epc? czy te z góry nr 11?

: 01 cze 2011, 23:13
autor: DaRek7
kaliope pisze:odbojniki z dołu? nr 13 na epc? czy te z góry nr 11?
Odbojnik(13) nie ma większego wpływu na pracę tego układu, służy tylko do tego żeby nie dobić amortyzatora do końca(czyt.uszkodzić) przy nagłym najechaniu na jakąś przeszkodę chodzi o tą poduszkę(11)w której siedzi sprężyna, ona po jakimś czasie eksploatacji po prostu siada lub się rozwarstwia.Jeśli chodzi o łożyska to widziałem już różne przypadki włącznie z tym że były popękane!!! Fakt, że po wyjęciu łożyska nie widać różnicy to tylko pozory bo podczas jego pracy poddawane jest sporym obciążeniom i może zachowywać się zupełnie inaczej. Jak napisał wcześniej jeden z kolegów przy takiej operacji powinno się wymieniać wszystkie elementy tego zespołu a poza tym, jak zaleca wielu specjalistów, powinno się wymieniać wszystkie te elementy wraz z amortyzatorem po przejechaniu każdych 100tys.km

: 01 cze 2011, 23:16
autor: aszifo
Chodziło mi o nr 11. Dokładnie to co powyżej napisał DaRek7, tyle że ja ograniczyłem się do łożysk i poduszek.

: 01 cze 2011, 23:18
autor: Anony Mous
aszifo pisze:Chodziło mi o nr 11. Dokładnie to co powyżej napisał DaRek7, tyle że ja ograniczyłem się do łożysk i poduszek.
a poduszka to która?

: 01 cze 2011, 23:19
autor: DaRek7
Gumy stabilizatora powinno się sprawdzać "pod obciążeniem" wraz z zamontowanymi łącznikami, najprościej: patrzysz co dzieje się z gumami a ktoś inny łapie auto za relingi i buja na boki, najprostsza metoda(tutaj szarpaki czasem też nie dają rady)

: 01 cze 2011, 23:22
autor: Anony Mous
DaRek7 pisze: Odbojnik(13) nie ma większego wpływu na pracę tego układu, służy tylko do tego żeby nie dobić amortyzatora do końca(czyt.uszkodzić) przy nagłym najechaniu na jakąś przeszkodę chodzi o tą poduszkę(11)w której siedzi sprężyna, ona po jakimś czasie eksploatacji po prostu siada lub się rozwarstwia.J
czyli już raczej zmienić tę poduszkę 11 niż odbojnik?. Kurde ta poduszka kosztuje ponad 100. Czyli odobojnik jak amor nie dochodzi to konca w jakieś mega dziurze nie ma prawa stukać?

: 01 cze 2011, 23:23
autor: aszifo
kaliope pisze:a poduszka to która?
No właśnie ta 11-tka. Tak mechanicy w moich stronach to coś nazywają.

[ Dodano: Sro Cze 01, 2011 23:25 ]
Komplet łożysko+ poduszka+ spinki z febi kosztował mnie ok 120 zł.

: 01 cze 2011, 23:25
autor: DaRek7
kaliope pisze:Czyli odobojnik jak amor nie dochodzi to konca w jakieś mega dziurze nie ma prawa stukać?

Odbojnik- to tylko taka guma nasunięta na tłok amortyzatora, nie ma prawa stukać.

: 01 cze 2011, 23:30
autor: Anony Mous
aszifo pisze:
kaliope pisze:a poduszka to która?
No właśnie ta 11-tka. Tak mechanicy w moich stronach to coś nazywają.
czyli jeszcze raz. Ty wymieniłeś wraz z poduszką 11 i uwarzasz, że jak byś nie wieminił tej poduszki...tylko samo łożysko to by dalej stukało? Ta poduszka była wyraźnie zniszczona? Ja sobie przypomniłem, że w fabii pękła mi spręzyna i rozwaliła łożysko. Tak jeżdziłem parę dni...i gośc stwierdził ze pewnie sprazyne zniszczyła tą poduszke...ale było ok.....tak wiec tutaj tym bardziej ta poduszka nie powienna być zniszczona.

DaRek7 pisze: Odbojnik- to tylko taka guma nasunięta na tłok amortyzatora, nie ma prawa stukać.
to po cholere mechanik mi to kazał zamówic....widze ze w pogotowiu musze miec zamówioną tą poduszkę a nie odbojnik

: 02 cze 2011, 00:04
autor: DaRek7
kaliope pisze:widze ze w pogotowiu musze miec zamówioną tą poduszkę a nie odbojnik
Dokładnie tak...
Będziesz mógł chociaż porównać ale jeśli stara będzie choć trochę różniła się od nowej to wymieniaj, nie oszczędzaj ;)
...i sprawdź jeszcze te gumy stabilizatora...