Strona 2 z 2
: 04 kwie 2011, 23:19
autor: Szymon78
zawsze mozna zdemontowac amorka od odłu i go ciągnac na siłę wnęka koła tak by zaklinować os amorka w kielichu (wtedy kręcisz nakrętką od góry)
troche chamski ale w ostatecznosci sprawdzony patent (metoda z czasów importu super aut jako składaki

)
: 08 kwie 2011, 17:40
autor: Mattai
Jednak preferuje normalne metody demontażu. Popsikam czymś przez parę dni przed demontażem i pójdzie lepiej...10 lat mineło ....
: 08 kwie 2011, 19:51
autor: boogoo
A to jeszcze nie zrobiłeś?
: 08 kwie 2011, 19:55
autor: Mattai
Boogoo! To nie piekarnia

ja musze miec warunki, garaz nie mam non stop dostepny, no i srodki finansowe opozniaja troszke wieksze prace naprawcze. Najpierw sie przygotowuje w detalach.
: 08 kwie 2011, 20:50
autor: boogoo
mattai, a no tak faktycznie....

: 16 kwie 2011, 19:40
autor: Mattai
Byłem na diagnostyce, facet mnie zaskoczył, mam jeszcze 60% skuteczności amortyzatorów(!)
: 15 maja 2011, 23:05
autor: szymek
mattai pisze:Byłem na diagnostyce, facet mnie zaskoczył, mam jeszcze 60% skuteczności amortyzatorów(!)
witam
ja też byłem na spr.amorów i facet mi powiedział że badanie może być nie dokładne bo mają stare urządzenie,także następny przegląd zrobię na innej nowej stacji diagnostycznej.
: 16 maja 2011, 01:09
autor: DaRek7
mattai pisze: facet mnie zaskoczył, mam jeszcze 60% skuteczności amortyzatorów(!)
Sprawdzanie amorów na tych maszynach to lipa chyba jest, mam kolegę który pracuje jako diagnosta i też to potwierdza

Mówił, że sprawdzali kilka razy nowe auta, tak dla porównania i nigdy nie było ponad 75%...
Jako ciekawostkę mogę powiedzieć że w niemczech nie sprawdzają amorów na tych wytrząsarkach tylko auto do góry i jak jest wilgotny to o przeglądzie można pomarzyć...
Nie wiem czy wszędzie jest to regułą ale byłem na trzech różnych stacjach(DEKRA) i wszędzie ten sam scenariusz.
: 16 maja 2011, 10:02
autor: Mattai
No ja miałem przypadek ze po zakupie autko chodziło tak sobie, drążki ręka po odkręceniu wyjąłem. ale amortyzatory zaczęły sie pocić na zakrętce na górze, trwało to może jakieś dwa miesiące i jest cisza, teraz tylko walczę z piszczącym wahaczem albo stabilizatorem :-) Jak pisałem skuteczność jest, ale jako kolega pisze to może byc lipa . Ostatnio ruszając ostro pod górkę to czułem jak mi koła buksują, miałem wrażenia jak z reklamy monroe...kiedy kolo podskakuje nie mając amortyzacji. Ale może to tylko wrażenie przy tej masie.
: 05 wrz 2016, 12:09
autor: manieksurf
Witam. Chcę kupić ściągacze do sprężyn. Tylko czy kupić o rozstawie 260 czy 380mm?
Korozja kielich amortyzatora
: 08 cze 2020, 11:12
autor: prayboy
Korozja kielicha amortyzatora - czy to jest naprawialne/opłacalne? Jest już mała dziurka na wylot wielkości główki od zapałki i spora plama rdzy na kielichu dookoła.