Razem z córką zmieniałem niedawno kapcie Zefirowi. Jej pomoc miała polegać tylko na spuszczeniu koła zapasowego. Pokazałem którą śrubę ma odkręcić niestety popełniając błąd i nie pokazując w którą stronę

a oto efekt:
przyznam, że nie sądziłem iż córa ma tyle siły

trzeba było więc zakupić nowy haczyk. Niestety poszukiwania w necie dawały jedynie rezultaty zagraniczne których koszt wynosił grubo ponad 200zł. Telefon do ASO i kolejny kubeł zimnej wody - haczyk oczywiście dostępny od ręki ale kosztuje... 250zł

Z pomocą przyszedł kolega
automil i niebawem miałem
szkoda tylko, że zawias się nie ruszał

Dwa dni w WD40 i nabrał ochoty do życia

Stwierdziłem, że skoro wymieniam haczyk to czemu by nie zrobić porządku z całym koszem który też nie wyglądał najlepiej

trochę mordowania było z zapieczonymi nakrętkami przez co ukręciłem (na szczęście przy samym końcu) jedną ze śrub ale potem było już z górki...
szlifowanie
malowanie cynkiem
i lakierowanie
po całym zabiegu montaż powrotny okazał się wyjątkowo przyjemny, podobnie jak podnoszenie koła (z którym już wcześniej były problemy).