: 09 paź 2015, 07:34
Dalej się nabierasz na ten "chłyt matetingowy" ? Szkoda silnika dla tego oleju.
Forum dyskusyjne społeczności i użytkowników Zafira Klub Polska
https://zafiraklub.org/
piszesz jakbym w niego jakiegoś przepracowanego superolu nalał... Nim wszedłem w posiadanie auta lali GM`owski i pałowali na nim 30tyś km bez wymiany. Nie wiem co mu może bardziej od tego zaszkodzić - a jednak nadal żyje i ma mu się na życiecns80 pisze:Szkoda silnika dla tego oleju.
ale ja w LeMans nie startuje żebym zwracał uwagę na takie rzeczy.cns80 pisze:Oleje te są niestabilne chemiczni
Tylko że subiektywne odczucia ciszy są nijakim wyznacznikiem jakości oleju. Od tego są potwierdzone badaniaPiasek pisze:a ja (jak i silnik z tego co słyszę co rano i słyszałem kiedy termometr +36*C pokazywał a ja miałem na blacie 150km/h zapięte gdzieś na A2 a silnik dodatkowo obciążony klimą) jestem z niego jak najbardziej zadowolony i w przyszłym roku powtórzę ten sam manewr ze zmianą lepkości.
I miał racjębasti_seba pisze:Jak robiłem chipsa w swojej Zafirze, Grzegorz przekonywał mnie, żebym nigdy hydrokrakowanych olejów nie lał, tylko w pełni syntetyczne i wymiana maksymalnie co 10 tys. kilometrów.
ale ja mam silnik atmosferyczny, seryjny, nie porównuj obciążeń z jakimi musi sobie radzić olej w twoim silniku z moim. Poza tym dochodzi jeszcze kwestia zasilania paliwem i tego co powstaje ze spalania diesla i ze spalania LPG z czym potem olej silnikowy musi sobie radzić.basti_seba pisze:Jak robiłem chipsa w swojej
bo dbam ale nie czynię z tego jakiejś życiowej paranoi żeby płacić pocns80 pisze:Trochę dziwi mnie twoje podejście bo myślałem że dbasz o samochód
Zmieniam na dobre oliwy (moim zdaniem), zmieniam 3x częściej niż zaleca producent a poza tym jeżdżę, jeżdżę i jeżdżę zamiast pisać elaboraty o wyższości jednych olejów nad drugimicns80 pisze:85 zł za litr
bo miałem podstawy ku temu widząc co się z nim działo a był to 100% syntetyk GM prosto z ASO. Co mnie tylko utwierdziło w przekonaniu że olej olejowi nierówny i nie warto za to przepłacać bo 100% syntetyk 5W-30 po 10 tyś km był bardziej zmasakrowany niż pewnie byłby jakiś Mobil mineralny po takim samym dystansie.cns80 pisze:Narzekałeś też na przegrzewanie się oleju
ile to już lat krąży po sieci a wraz z tym opinia o jakimś oleju który najmniej wypiłował metal. Ludzie czy wy się widzicie jak macie wyprane głowy i poglądy "reklamą" ?cns80 pisze:Szczególnie polecam zapoznanie się z tym materiałem
A to ciekawostka. Ponieważ są to badania niezależnego instytutu.Piasek pisze:ile to już lat krąży po sieci a wraz z tym opinia o jakimś oleju który najmniej wypiłował metal. Ludzie czy wy się widzicie jak macie wyprane głowy i poglądy "reklamą" ?
jakiego niezależnego ? Hamerykańckiego który stwierdził że hamerykancki olej jest najlepszy ? Ile to lat temu było ? 15 ? jak nie dalej - jeszcze złota bańka Mobila 1 to pewnie koło 20tu...cns80 pisze:Ponieważ są to badania niezależnego instytutu.
no już nie demonizuj - CB-50 mu nie wlałem tylko 5W-30 spełniającego Dexos-2 na dodatek.cns80 pisze:Co prawda przy rozruchu wszystko będzie tarło na zerwanym filmie olejowym, ale za to jaka cisza
Przeczytaj całość. Poguglaj kto zlecił badania i jak były dobierane oleje.Piasek pisze: Hamerykańckiego który stwierdził że hamerykancki olej jest najlepszy ?
Nie pisałem o twoim oleju tylko jak wyciszyć KZFR i był to żartPiasek pisze:no już nie demonizuj - CB-50 mu nie wlałem tylko 5W-30 spełniającego Dexos-2 na dodatek.
tylko jakie to ma znaczenie w moim konkretnym silniku gdzie ani wcns80 pisze:te najlepsze są na bazie PAO, a nie hydrosyntetycznej bazie naftowej
nie startuję Zafirącns80 pisze:indycar i nascar