Panowie (i panie

), jeśli mogę jeszcze pomęczyć, bo się u mnie pozmieniało.
Przypomnę szybko problem, bo już o to pytałem.
Do tej pory było tak: włączałem klimę, po kilku sekundach załącza się główny wentylator (chłodnicy silnika, nie klimy), a wentylator klimy stoi. Oczywiście zapala się również kontrolka układu chłodzenia.
Obecnie po włączeniu klimy nie załącza się żaden z wentylatorów i nie zapala się kontrolka.
Nie czuć również, aby powietrze z nawiewów robiło się zimniejsze.
Słychać natomiast że załącza się agregat (?) bo pojawia się szum, a wskazanie chwilowego zużycia paliwa na biegu jałowym rośnie o 0,1-0,2l/h.
Dobrałem się do wentylatora chłodnicy i posprawdzałem elektrycznie.
Ale potrzebuję pomocy w interpretacji wyników.
1) Napięcie na kablu zasilającym jest od momentu włączenia stacyjki. Tam są trzy przewody, napięcie mierzone pomiędzy skrajnymi pinami.
Tak ma być, że napięcie jest cały czas, nawet bez włączonej klimy?
2) Na złączu w wentylatorze, dwa piny są zwarte (czerwony i środkowy przewód) rezystancja "0", natomiast pomiar pomiędzy trzecim pinem (brązowym) a pozostałymi daje wynik około 2,65 MOhm.
3) Nawet jeśli po stronie zasilania mam napięcie, po stronie wentylatora tego napięcia nie mam (jakby nie przechodziło przez rezystor)
4 ) Przyłożenie napięcia bezpośrednio do zacisków wentylatora (z pominięciem rezystora) nie uruchamia wentylatora, czyli prawdopodobnie padł zarówno rezystor jak i sam silnik.
Po włączeniu klimy chłodnica klimatyzacji zaczyna się nagrzewać.
Zrobiłem symulację, mierzyłem napięcie na wentylatorze jednocześnie podgrzewając rezystor suszarką, ale ani drgnęło, cały czas nic.
Sam wentylator był w kiepskim stanie wizualnym. Pomiędzy nim a chłodnicą było sporo brudu, wilgoci i silnik jest mocno zaśniedziały, miejscami ze śladami rdzy.
Moje pytanie, czy dobrze rozumuję, że napięcie jest podawane cały czas na wejście wentylatora (czyli jak w moim przypadku), a rezystor w momencie wzrostu temperatury (chłodnicy) załącza wentylator?
Drugie pytanie, czy jeśli nie działa wentylator, a czynnik się nagrzewa, to czy jest jakiś zawór bezpieczeństwa umożliwiający ujście ciśnienia z instalacji (czyli w moim przypadku - brak obecnie odczuwalnego spadku temperatury w momencie załączenia klimatyzacji można tłumaczyć ulotnieniem się czynnika, ponieważ wentylator go nie schładzał)?
Ostatnie pytanie, czy ma ktoś doświadczenie z oferowanymi zamiennikami wentylatorów klimatyzacji do kupienia chociażby na znanym portalu aukcyjnym? Można to bezpiecznie zamontować, czy raczej nie jest to wskazane?
Za wszelkie odpowiedzi będę wdzięczny.
Na koniec, obrazek z numerami mojego wentylatora po demontażu:
