Strona 12 z 14

: 15 gru 2016, 20:37
autor: tomzam
Temat dawno nie ruszany bo i nic się nie działo
Lało się tylko i jeździło do czasu.
Pare dni temu zaczęło się coś dziać, przy naduszonym sprzęgle i włączonym biegu po chwili samochód zaczynał jechać :lol:
Akurat na dworze wypizd, w domu mam remont i musiała zocha poczekać na swoją kolej, garaż zawalony meblami z domu więc nie było nawet jak i gdzie powalczyć.
Wczoraj wstawiłem żeby odtajała i obeschła no i po naduszeniu sprzęgła pod spodem coś takiego:

Obrazek

Nie leci ciurkiem ale udało mi się złapać spadającą kroplę (stąd taki efekt na zdjęciu).
Na początku było względnie ale po 3-4dniach już po kilku sekundach na sprzęgle zaczynał ciągnąć, więc poszedł w odstawkę.
Na dworze zimno a w garażu ciasno więc odwlekałem, ale w końcu trzeba się zabrać do roboty
Ostatnio w garażu zmieniałem olej w skrzyni w grand cherokee i żeby się zmieścić musiałem wszystko wywalić z garażu i ledwo było jak drzwi otworzyć, zaparkowałem swoim vanem martwiąc się o równie małą przestrzeń dookoła a tu nie dość że można otworzyć drzwi to i z przodu i z tyłu miejsca dość że nawet sprężarki nie musiałem eksmitować na zewnątrz - chociaż trochę gractwa trzeba było poprzemieszczać

Obrazek

I tak czas się zabrać za wyrywanie skrzyni :/

Obrazek

Robota nie fajna, tym bardziej że wcale nie tak dawno wszystko było na wierzchu, no ale nikt nie mógł przewidzieć że padnie wysprzęgnik .
Przy okazji zdjęcia koła zaskoczył mnie jeszcze inny niemiły widok.
Spotykałem już łączniki uszkodzone w różnym stopniu, ale takiej usterki jeszcze nie miałem

Obrazek

No i tak do kompletu jeszcze jeden element, na szczęście chyba w pore bo jeszcze się nie odzywa i nie wygląda żeby się jakiś syf dostał do środka, luzów też żadnych się nie wyczuwa

Obrazek

przy okazji wymienię łożyska na Macphersonach bo czasem trzeszczy przy skręcaniu no i chyba już czas na zimówki (odkąd spadł śnieg to nie jeździłem)
Tak więc kilka wieczorów mam zajętych
Dzisiaj rozebrałem tylko zawieszenie z prawej strony, wyrwałem półoś i zapał do pracy mnie opuścił, jutro w planie wyjęcie skrzyni i po części
Wolałbym nie inwestować w nowe sprzęgło, ale jak się nie trafi ładny używany komplet z jednego samochodu to trzeba będzie - nowe łożysko do starego docisku nie pochodzi też zbyt długo, podobnie jaka kolwiek inna kombinacja używanych części a robota nie jest zbyt łatwa i szybka więc nie warto oszczędzić paru złych żeby za 3 miesiące znowu się w to bawić.
Mam tylko cichą nadzieję że odkręcił się tylko przewód od wysprzęgnika bo dokręcałem go przez odchyloną skrzynię bo zapomniałem o nim przy wymianie silnika, a przed samą awarią miałem ostrą przejażdżkę więc może mu przeciążenia zaszkodziły - ale znając życie to raczej nic z tego :lol:

: 15 gru 2016, 21:29
autor: fredas
:shock: co tam Ci wpadło?

: 15 gru 2016, 22:11
autor: tomzam
Wpaść nic nie wpadło, ale miałem kilka wyjazdów na czas po trochę dziurawych i krętych trasach a że nie mam teraz żadnego samochodu "wyścigowego" to ktoś musi zbierać cięgi na drodze i gdzieś jakaś dziura w jezdni zrobiła robotę

: 15 gru 2016, 23:35
autor: Wojti
Tomek Ty to łatwych robótek nie lubisz he he :lol: Sporo przeszła ta Twoja Zafirka :shock:

: 19 gru 2016, 22:28
autor: tomzam
No i jak zwykle się przeciągnęło
W zasadzie dopiero dzisiaj się wziąłem do roboty, od 17:30 do prawie 22 i skrzynia na wierzchu
Obrazek

Najgorsze co mnie niepokoi to mokry ślad od góry przewodu sprzęgłowego, przy łożysku jest sucho i może być tak że to nie łożysko padło a przewód albo coś na łączeniu elastycznego z metalowym


Obrazek

ale nie będę w to wnikał bo jeszcze karp mi zaszkodzi i wymienię wszystko
Poważnie się zastanawiałem nad nowym kompletem, ale właśnie kończę w domu remont, za pasem święta i chyba budżet nie wytrzyma, tym bardziej że pojawiła się do rozbiórki astra z UK którą jeździłem i sprzęgło ładnie bierze, nie szarpie i nic go nie słychać, jutro ma być wyjęte i jak łożysko będzie ciche a reszta ładna to wpadnie cały komplet używany i zostanie pare stówek, albo raczej nie będę musiał się zastanawiać skąd je wygrzebać :lol:
Nowy plan to jutro skończyć, ale znając życie to się nie uda - może chociaż na święta wyjdzie

: 20 gru 2016, 21:34
autor: Wojti
Tomek Ty sobie ze wszystkim poradzisz :piwo:

: 21 gru 2016, 08:53
autor: tomzam
z córką sobie nie bardzo radzę :lol: ma 14 lat i nie da się nad nią zapanować, dobrze że wymyślili internet to chociaż można zagrozić odłączeniem i coś tym wywalczyć ;)

A co do prac to wczoraj siedziałem do 1 w nocy i skrzynia siedzi, zostało jeszcze pare dupereli do poskładania i zaraz wyjazd i będę miał na imieniny zdrową Zoche znowu :>

: 01 sty 2017, 19:32
autor: tomzam
Jest w końcu chwila czasu więc uzupełnię watek
Skrzynia zamontowana wszystko poskładane, jeździ jak należy i jest lepiej niż było.
Wprawdzie przeciek był najprawdopodobniej w miejscu łączenia odpowietrznika z przewodem wysprzęglika bo była tam uszkodzona gumka, to jednak sprzęgło które założyłem jest o wiele lepsze od mojego starego, mimo iż w końcu trafił używany zestaw to po tarczy nie widać wielkiego zużycia, docisk nie wyjechany i wszystko chodzi lżej i wyżej bierze niż poprzednio

Obrazek

Półoś dostała nową osłonę, przegub żadnych luzów nie wykazywał, wyczyszczony, nowy smar i jeszcze będzie żył

ObrazekObrazek

Wyeliminowałem też skrzypienie podczas skręcania, przy okazji ze zawieszenie na wierzchu wymieniłem łożyska w macphersonach

Obrazek

poza tym przy okazji zdjętego zderzaka założyłem właściwy intercooler, wcześniej miałem z wersji poliftowej do elektrycznego egr, teraz jest właściwy i mimo że różnicy żadnej nie ma to węże powietrzne idą właściwie
Łącznik stabilizatora też wymieniłem - poszedł używany bo nie mieli od ręki nowego (właśnie się sprzedał ostatni :P ) a nie chciałem czekać z rozebranym samochodem dzień dłużej tuż przed świętami, ale nie stuka więc do wiosny może wytrzyma

No i mimo iż jeszcze pare metrów zostało do przejechania to korzystając z okazji że stoi w ciepłym i suchym wymieniłem olej, niestety magnateca 5w40 już nie dostałem więc teraz będzie inny

Obrazek

i żeby pamiętać co i kiedy:

Obrazek

: 01 sty 2017, 21:04
autor: fredas
Szacunek za Twój upór :ok: :piwo: :piwo:

: 02 sty 2017, 11:56
autor: rafant4011
Trochę roboty odwaliłeś :piwo:

: 02 sty 2017, 12:13
autor: janekW67
Satysfakcja za samodzielnie wykonaną pracę jest bezcenna! :ok: :piwo:

: 02 sty 2017, 12:49
autor: Wojti
Tomek za wiele rzeczy to już do zrobienia nie masz :lol: Prawie wszystko rozebrałeś i naprawiłeś :piwo:

: 02 sty 2017, 14:28
autor: misio
[url=http://motoimage.pl/gky_uploads/2017/01/1483295226-1500-x-1125px-20161104_120946.jpg]Obrazek[/URL]

Wg mnie to dobry wybór - ja od początku zalewam opcetke Castrolem edge 5w40 (oczywiście u mnie jest benzyniak) i nie narzekam - oleju nie bierze a i kolor oleju po kilku tys. km jest nadal ładny i klarowny

: 02 sty 2017, 15:42
autor: Sumik
Na bogato. Zofia odwdzięczy się bezawaryjnością :ok:

: 02 sty 2017, 21:20
autor: wampir11111
:uklon: kawał dobtej roboty :piwo: