Opiszę swoją sytuację od początku. Swoją Zafirkę kupiłem sam osobiście w niemczech od właściciela. Samochód był już wymeldowany, a przy oględzinach nie dało się zrobić jazdy próbnej. Jedynie co zaobserwowałem to święcący się Check. Samochód przyjechał na lawecie do Polski i postanowiłem sam wszystko zdiagnozować, wcześniej czytając różnorakie fora ( m.in dowiedziałem się o wypedałowaniu błędów). Przebieg 260 tys.
Pierwsze co zrobiłem po przyjechaniu to odczytałem tę błędy(metodą wypedałowania) i wyszła ładna drużyna
1530
2279
0703
0070
0090
2139 7F?
1815
2139 70?
0650
0002
...no, ale mówię przejadę się. Odpalam, a tam ikona DPF
..czytam więc dalej mądrzejszych ode mnie i ...postanowiłem zobaczyć jeszcze przewodu od podciśnienia, czujnik ciśnienia doładowania, filtr paliwa.
Kable wszystkie ok, a czujnik przeczyściłem (był zabrudzony mocno), filtr wyymieniony.
...auto z kluczykiem znikło. Jadę już zadowolony, że chyba będzie ok. 170 na blacie i...check engine(auto z kluczykiem już nie wróciło). Auto traci moc i jedzie jak nasze stare maluszki. Mija chwila i auto znów normalnie się wkręca i zapie...aż miło. ( kontrolka check świeci się cały czas, kontrolka auta z kluczykiem nie ma)
Chyba w niemczech tam kombinowali z nią sporo, bo widać nowe części (egr, klapy, przepustnica, kolektor dolotowy), ale jako, ze problem zaraz wracal, to gość sprzedał. Macie jakieś pomysły do czego się teraz zabrać? Myslę sprawdzić jeszcze turbine, intercooler, przepływomierz? niestety dziś sklepy zamknięte, ja kanału nie mam, wiec jestem ograniczony.
Jeśli ktoś z was ma jakieś pomysły, to prosze o natchnienie mnie, by po świętach wrócić silniejszym i rozwiązać problem.