Strona 12 z 18
: 19 maja 2011, 11:24
autor: JaGoDkA
dneo pisze:A jestem ciekawy jak jest w Niemczech, czy w czasie badania sprawdzają spełnienie normy Euro czy nie?
Oczywiscie ze sprawdzaja (badanie AU). Jesli nie spelnia okreslonych norm nie bedziesz mial wydanego TÜV...
Zbadanie tutaj tego trwa max. godzine...
: 19 maja 2011, 12:10
autor: kicaj
dneo pisze:A jestem ciekawy jak jest w Niemczech, czy w czasie badania sprawdzają spełnienie normy Euro czy nie?
robilem pol roku temu badanie techniczne, i bylem zaskoczony bo Pan diagnosta po prostu podpial sie komputerem do auta i zczytal parametry pracy silnika, zadnych badan "z rury"

nie wiedzialem ze tak mozna

: 19 maja 2011, 12:45
autor: dneo
Hymm, ciekawe rzeczy Koledzy piszecie. Zastanawiam się kiedy to do nas przyjdzie.
Ale czy podpinając się do kompa (rozumiem, że przez nasze gniazdo op-com'a) sprawdzi też spaliny? ciekawe...
Czy badanie spalin ma za zadzanie potwierdzenie spełnienia norm Euro ileśtam?
Jak narazie wydaje się że w naszym pięknym kraju jest zielone światło dla usuwania 'zielonego' wynalazku...

: 19 maja 2011, 12:54
autor: Przemcio
A jak radzą sobie szkopy bo też usuwają ..... i w Szczecińskim V-tech

czyli wszystko OK.
: 19 maja 2011, 13:07
autor: JaGoDkA
Przemcio pisze:A jak radzą sobie szkopy bo też usuwają
Pytanie czy po usunieciu nie spada im norma Euro powiedzmy na klase 3 (z 4)...
Wez pod uwage ze czesto gesto ludziska maja tutaj w Niemczech po 2 auta i np autka typu Sofia jest na dluzsze trasy a tam na autotradzie nie przeszkadza im ze maja morme 3... a po miescie bujaja sie jakimis malymi benzyniakami...
Inna sprawa jest ze znajdziesz tutaj rowniez stacje kontroli pojazdow, ktory podbija ci TÜV nawet jesli nie bedzie sie zgadzalo wszystko przy badaniu AU (na TÜV sie sklada bdanie AU - spaliny i HU). Fakt, nie jest to zgodne z prawem no ale i takie przypadki sie zdarzaja...
: 20 maja 2011, 23:58
autor: TuneFORCE
: 21 maja 2011, 06:08
autor: Szymon78
bez urazy ale w 2003r to DPF-ow w użyciu nie bylo -tym bardziej w Oplu Astra. wiec to co przedstawiłes nic nie udowadnia... Tylko tyle ze jakis pomiar był robiony i cos tam wyszlo dla przykladowego auta.
A wynik POZYTYWNY zalezy od zalozonych warunków granicznych. MOze byc 10 razyw wieksze zadymienie (czarno non stop z rury) a na wydruku pozytyw - brak norm, wytycznych,...
do tego wykonuje to firma z niemiec (podany adres) a druk po Polsku.. mega dziwne
: 21 maja 2011, 08:17
autor: TuneFORCE
Szymon78 taki wydruk dostałem, może data w komputerze nie była ustawiona.
Badanie bylo przeprowadzone prawidłowo i auto przeszło przegląd bez problemów, jak chcesz to podjedz swoim samochodem na Dąbrowskiego i zrób pomiar(30zl), dostaniesz pewnie taki sam wydruk(w takiej samej formie).
Po prostu szukasz dziury w całym....w tygodniu podjadę do PZMtu bo mam niedaleko i zrobię kolejne badanie, mam nadzieje ze dostane wydruk który cie zadowoli..
: 21 maja 2011, 23:10
autor: Zdenek2007
A ja uważam że kwestią czasu jest że nasze stacje diagnostyczne zaczną kontrolować autka czy są zgodne z homologacja bo już dziś znam przypadek że diagnosta zakwestionował brak DPF-a (cytat diagnosty ) " normy spalin nie mają nic do tego bo auto nie jest zgodne z homologacją a więc nie może być dopuszczone do ruchu)
: 21 maja 2011, 23:31
autor: Anony Mous
Zdenek2007 pisze:A ja uważam że kwestią czasu jest że nasze stacje diagnostyczne zaczną kontrolować autka czy są zgodne z homologacja bo już dziś znam przypadek że diagnosta zakwestionował brak DPF-a (cytat diagnosty ) " normy spalin nie mają nic do tego bo auto nie jest zgodne z homologacją a więc nie może być dopuszczone do ruchu)
1. fakt faktem...auto nie jest zgodne z homologacją....tylko skąd diagnosta może wiedzieć jaką ktoś ma homologację???
2. Chyba nie da rady wsunąć łapki....żeby sprawdzić co tam słychać na puszcze od góry.
3. Także ten opisywany przypadek...chyba klient się sam pochwalił, że nie ma już dpf
: 21 maja 2011, 23:36
autor: zbigor
A ja ci mówie że tak nie będzie. Diagnosta też człowiek i musi rodzine wyżywić. Jak będzie sie czepiał za bardzo to sie wieść rozniesie i klienci zagłosują portfelem za innym diagnostą.
Poza tym jeśli będzie puszka to nie ma możliwości stwierdzenia czy jest DPF czy go nie ma Będzie palcami macał od góry czy jest spaw? Poparzy pazury i mu przejdzie ochota na głupie zabawy. Teoretycznie jak bedzie chciał to i tak coś znajdzie że sie nie zgadza z homologacją.
Mi powiedział że mam nie ważną gaśnicę i za to mógłby nie dać stempla w dowód. Ale wie też że co roku ma u mnie 300 zł za 2 auta i jak sie będzie wygłupiał to pojadę na inną stację. Myśle że póki zawiecha, hamulce i światła są OK a auto nie kopci jak Batory to można spać spokojnie.
: 21 maja 2011, 23:53
autor: Zdenek2007
Wszyscy robimy coroczne przeglądy i sami wiemy jak to jest

ale martwi mnie że dziura budżetowa jest bez dna i Tusk szuka łaty, a nuż w końcu znajdzie!
Ale to już może polityka

: 22 maja 2011, 08:47
autor: kicaj
w sumie sam spaw nie swiadczy o tym ze nie ma dpfu a jedynie ze cos z nim bylo robione...
np wymiana wkladu, czyszczenie, itp...
: 13 lip 2011, 10:35
autor: Przemcio
cruyf pisze:dlaczego
Czy możesz wskazać przepisy które nakładają na diagnostę obowiązek sprawdzenia istnienia DPFa w autku

:>
: 13 lip 2011, 12:41
autor: Anony Mous
Przemcio, tak, jest na to rozporządzenie, cytowane przeze mnie w temacie:
http://www.zafiraklub.pl/viewtopic.php?t=4745
EDIT
a dokładniej na tej stronie:
http://www.zafiraklub.pl/viewtopic.php? ... &start=120
Przyjemnej lektury
