Strona 12 z 22
: 14 mar 2015, 12:54
autor: rygoreg
To i ja podzielę się swoimi odczuciami nt. zakupu zafiry u Andrzeja.
Stało się to początkiem stycznia br. Jak większość autorów postów w tym temacie szukałem auta na różnych "rynkach" i muszę potwierdzić (to co wszyscy wiedzą), że znaleźć coś sensownego nie jest łatwo. Dlatego też zdecydowałem się jechać 700 km do Gorzowa. Sam proces sprzedaży bez zarzutu - co by nie mówić podejście Andrzeja do klienta to pełen profesjonalizm. Mogłem oglądać auta, które chciałem i jak długo chciałem. Jazdy próbne oczywiście też możliwe.
Szukałem czegoś w miarę młodego i mój wybór padł na zafirę 1.8 z 2007 r. (modelowo 2008). Tym bardziej, że jak Andrzej zapewniał w ogłoszeniu samochód ma w całości oryginalny lakier, zrobiony rozrząd i hamulce - na co dołączone były niemieckie faktury.
Na chwilę obecną zrobiłem już ok 3 kkm więc mogę co nieco powiedzieć nt. trafności tego zakupu. Pierwsza i najważniejsza sprawa wyszła całkiem niedawno - zaczęła złuszczać się farba z klapy bagażnika. Wizyta u lakiernika i wszystko jasne - malowana i to w dodatku bardzo niefachowo (lakier schodził pod paznokciem). Dodam od razu, że moje doświadczenia w kwestii mechaniki i lakiernictwa samochodowego jest znikome więc faktu malowania klapy nie byłem w stanie dojrzeć przed zakupem. Opierałem się w tym względzie głownie na zapewnieniach Andrzeja i dobrej opinii jaką wystawili mu forumowicze. No cóż cena samochodu wzrosła o 1100 zł. bo tyle kosztowało mnie doprowadzenie lakierniczo samochodu do porządku. Jeszcze przed malowaniem poinformowałem Andrzeja o tym fakcie, ale mój mail pozostał bez odpowiedzi. Piszę o tym aby jednak przestrzec potencjalnych klientów, aby bezwzględnie stosować zasadę ograniczonego zaufania do każdego handlarza (nawet jak będzie tak bardzo polecany jak Andrzej).
Kolejna rzecz, na którą chciałbym uczulić to niekoniecznie ufajcie OSKP (polecanej przez Andrzeja) przy ulicy Walczaka. Zleciłem im sprawdzenie samochodu również za pomocą komputera - efektu łatwo się domyślić - wszystko w najlepszym porządku. Cóż po przyjeździe do domu i podpięciu pod interfejs - błąd czujnika jakości powierza (uwalony czujnik). Na szczęście tylko to, no ale niesmak pozostaje.
Ponadto zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz, której jeszcze nie rozgryzłem. Samochód często szarpie (ok. 50/50 przypadków) przy wysprzęglaniu przed wrzuceniem 2 biegu. Może to nie być nic istotnego albo kolejny kosztowny feler. Dowiem się pewnie wkrótce.
Podsumowując, wiem że kupiłem auto używane, kilkuletnie i ciężko w tej sytuacji oczekiwać ideału. I takiego też nie oczekiwałem. Chcę jedynie zwrócić uwagę potencjalnych nabywców że nic (nikt) nie jest takie jak się wydaje.
: 14 mar 2015, 13:16
autor: Andrzej2503
sory - nie kojarzę maila - trzeba było pisać forum.
klapy często są malowane z powodów wszystkim znanych (trochę mega dużo za pomalowanie kalpy dałeś),
niestety nie pamiętam czy w ogłoszeniu pisałem ("wszystkie elementy oryginalny fabryczny lakier")
co do błędów w kompie - to przed wyjazdem nic nie było w aucie - tego nie da się ukryć na teście (błąd jest albo go nie ma)
i o ile pamiętam (ale może się mylę) to nie ja wybrałem miejsce robienia diagnostyki komputerowej w tej stacji - ja tam jadę tylko na zwykłe badania techniczne- nigdy wcześniej tam diagnostyki nie robiłem, bo kompa mam w domu
: 14 mar 2015, 14:08
autor: rygoreg
Maila wysłałem 3 marca.
Klapy owszem często są malowane zgadzam się z tym jak najbardziej, ale w ogłoszeniu mowa była o oryginalnym lakierze na całości (to było głównym argumentem przemawiającym za zakupem). Co do kosztów to 1100 to za całość prac - sama klapa 450 (pisałem o wszystkich pracach lakierniczych, bo naprawy wymagały też progi, ale na nich lakier był oryginalny więc o to nie mam bynajmniej żadnych pretensji). Może powinienem wyrazić się precyzyjniej. Przepraszam.
Co do kompa to diagnostykę robił pracownik stacji, a po zakończeniu zapewnił mnie, że nie ma żadnych błędów. Może i mój błąd bo powinienem "patrzyć mu na ręce" i czytać co wyświetla się na ekranie, ale jak wspominałem wcześniej nie jestem mechanikiem. Niemniej jednak wydaje mi się mało prawdopodobne żeby sprawny czujnik jakości powietrza mógł nagle paść po przejechaniu 700 km (choć teoretycznie jest to możliwe).
Andrzej nie mam pretensji do Ciebie. Kupujący zawsze musi liczyć się z jakimś ryzykiem związanym z przedmiotem zakupu.
: 14 mar 2015, 14:59
autor: cns80
Jest przestroga dla wszystkich, a z drugiej strony to lepsze to niż się dowiedzieć że przód wyjechał z fabryki z inną datą niż tył i jeszcze inną niż dach, a każde drzwi też pochodzą z różnych samochodów.
: 14 mar 2015, 15:20
autor: Wojti
Właśnie po to jest ten temat aby rzeczowo bez nerwów wszystko sobie wyjaśnić .Wasze podejście

Ważne żeby było uczciwe do samego końca :piwo:ps też miałem tylną klapę malowaną

: 19 mar 2015, 00:49
autor: Luko
cns80 pisze:Jest przestroga dla wszystkich, a z drugiej strony to lepsze to niż się dowiedzieć że przód wyjechał z fabryki z inną datą niż tył i jeszcze inną niż dach, a każde drzwi też pochodzą z różnych samochodów.
A jak na szybkach inne cyferki to turlany był ?

Bo niekoniecznie może
Poważnie mówiąc: nikt nie siedzi w środku auta, ani handlarz, ani inny sprzedający. Mogę kupić auto od forumowicza który co tydzień wrzuca nowy post na forum co zrobił przy aucie i jak to ono się świetnie nie sprawuje a na drugi dzień po przyjeździe do domu coś padnie i kto jest winny ?
IMHO kupując bądź co bądź auto "z historią" trzeba się liczyć że ta historia nie zawsze pisuje zwycięstwa.
Fajnie że pojawił się kolejny post,który opisuje nie tylko super zakup, nie mniej jednak, zdania na temat Andrzeja jako uczciwego sprzedawcy nie zmieniam i będę polecał go każdemu kto szuka auta pewnego.
: 19 mar 2015, 07:55
autor: cns80
Luko_krk pisze:Mogę kupić auto od forumowicza który co tydzień wrzuca nowy post na forum co zrobił przy aucie i jak to ono się świetnie nie sprawuje a na drugi dzień po przyjeździe do domu coś padnie i kto jest winny ?
Z jednej strony masz rację, a z drugiej jest rękojmia na przedmioty używane. W tym przypadku to raczej trudno ocenić, a w naszym kraju to i tak praktycznie nie funkcjonuje.
Ja też mam dobre zdanie o Andrzeju.
: 19 mar 2015, 18:54
autor: rufusik666
Witam, również chciałbym się podzielić opinią na temat zakupionej zafirki 2006r, 1.8 u p. Andrzeja. Autko kupiliśmy w sierpniu zeszłego roku. Oczywiście mieliśmy czas na sprawdzenie auta przy zakupie i jazdę próbną. Powrót do Wrocławia z Gorzowa bez problemów. Po 7 mies. użytkowania i przejechaniu 10 tyś km stwierdzam, że zafirka sprawuje się bez zarzutów. Ostatnia podróż 4 tyś km - bez najmniejszych problemów. Jazda tym samochodem to czysta prrzyjemność. Auto w momencie zakupu miało drobny wyciek oleju, co wymagało naprawy plus oczywiscie standardowa wymiana eksploatacyjna (olej, rozrząd itd.), poza tym do tej pory nic się nie dzieje. Jak zafirka będzie się nadal tak spisywała jak dotychczas, to po kolejne autko również pojedziemy do p. Andrzeja.

: 20 mar 2015, 10:17
autor: u99artur
rygoreg - niestety używany to używany i nigdy nie wiesz czy trafisz super czy będziesz mieć pecha i zacznie się coś sypać...
Co do Twojego JEDNEGO maila... no sorki, ja np. jestem w takich sprawach niecierpliwy i upierdliwy - nie ma odpowiedzi na maila, to ponawiam. Jak sprawa pilna to sms lub telefon. Gdybyś wysłał dwa maile (plus priv na forum), dwa smsy i ze trzy razy dzwonił i Andrzej by nie odpowiadał i nie odbierał telefonu to mógłbyś wtedy mówić, że unikał kontaktu, a po jednym mailu... sorki...
Sam kupiłem autko u Andrzeja ponad tydzień temu i mam nadzieję, że to będzie egzemplarz z tych bezawaryjnych

oby

tymczasem wyszedł pewien błąd i jak na razie jest tak jak w większości opisywanych przypadków - kontakt jest, Andrzej bierze pewną rzecz na siebie i to nie jest byle pierdółka za 100PLN, obecnie autko czeka na wymianę tej rzeczy, przy okazji jednak skusiłem się na wymianę rozrządu i po weekendzie będzie gotowe

a potem już mam nadzieję normalna eksploatacja

: 24 mar 2015, 19:58
autor: rygoreg
u99artur a w którym miejscu napisałem, że Andrzej unikał kontaktu? Napisałem tylko, że mój mail pozostał bez odpowiedzi, a to jednak nie to samo

Inna sprawa, że jak byłem zainteresowany zakupem to odpowiedzi na każdy mail otrzymywałem niemal natychmiast...
Poza tym mój mail nie miał charakteru żądania pokrycia jakichkolwiek kosztów. Kupiłem używany samochód licząc się z tym, że nie wszystko będzie idealne.
BTW do kosztów doliczę pewnie jeszcze chłodnicę klimatyzacji, ale to okaże się dopiero w przyszłym tygodniu.
Podsumowując moje wypowiedzi - nie twierdzę, że Andrzej sprzedaje złe samochody, pewnie gdy będę szukał kolejnego zajrzę też do niego - z tym, że do zakupu podejdę już w zupełnie inny sposób.
: 24 mar 2015, 21:09
autor: u99artur
Ok, nie powiedziałeś, że unikał kontaktu ale w ten deseń zabrzmiało
BTW, w mojej chłodnica klimy jest wymieniona przez Andrzeja przed sprzedażą

: 15 kwie 2015, 20:34
autor: rygoreg
No i wyszło, że chłodnica do wymiany, ale jakby tego było mało nieszczelny okazał się również kompresor...
Na szczęście klimatyzacja już ogarnięta i tu podziękowania do Andrzeja

, który znacząco mnie wspomógł przysyłając nową chłodnicę i pokrywając część kosztów.
: 08 maja 2015, 08:45
autor: tomtom
I ja dodam coś od siebie. Także zdecydowałem się na zakup od Pana Andrzeja. Co do samego samochodu to wypowiem się za jakieś pół roku. Póki co trasę Gorzów Wielkopolski - Poznań przebył bez najmniejszych problemów. Ale do rzeczy: WIELKIE DZIĘKI ZA POMOC W DOTARCIU NA MIEJSCE. Stary samochód wyczuł co się święci i strzelił focha. Pan Andrzej nie odmówił pomocy i zwiózł nas z trasy. Wielki szacunek za podejście do klienta. Cała historia wyjazdu może zostanie opisana w dziale tragiczno-humorystycznym.
: 15 maja 2015, 09:27
autor: michal-kol
Ja również jestem posiadaczem Zafiry od Pana Andrzeja. Jechałem po nią ponad 500 km, ale opłaciło się. Auto pokonało powrotną drogę bez problemu i na razie czyli miesiąc służy bez najmniejszych problemów. Podpisuję się pod opiniami, że auta są naprawdę godne polecenia i można spokojnie grzać do Gorzowa. Samochody nieco droższe niż u konkurencji ale za stan trzeba zapłacić. Jedyny problem to niedziałający tempomat ale zauważyłem to dopiero w powrotnej drodze i nadal nie mam czasu aby sprawdzić co się dzieje. Andrzej wspominał przez tel., że może być problem z jakimś czujnikiem obok sprzęgła ale za cholerę znaleźć go nie mogę...
: 26 maja 2015, 11:12
autor: mr.big
I ja zakupiłem u Andrzeja Zafirę A 1.8 prawie miesiąc temu.
Starawa już bo z 2004 roku, ale w całkiem dobrym stanie.
Na drugi dzień po powrocie autem do Krakowa, pojechałem do ASO.
Pooglądali, posprawdzali i stwierdzili że auto jest bezwypadkowe i wygląda na oryginalny przebieg, więc jak najbardziej zgadza się z opisem oferty Andrzeja.
Wymienione były jedynie prawe tylne drzwi, ale grubość lakieru na nich jest jednakowa, tzn że nie ma szpachli.
Sterownik silnika (z którym był problem) został naprawiony przez Andrzeja jeszcze przed moim zakupem. Mam nadzieję że nie będzie z nim problemów.
W ASO stwierdzili także że kompresor klimy jest nieszczelny i wymaga regeneracji.
Poszła informacja do Andrzeja, powiedział że zwróci mi koszt naprawy. Zbieram się i zbieram do warsztatu, ale jakoś czasu wiecznie nie ma.... Umówiłem się w najbliższy czwartek w warsztacie który ktoś polecił na tym forum. Przez tel powiedzieli że to koszt około 550 zł netto.
Martwi mnie tylko hałas generowany przez coś przy obrotach powyżej 3200.
Auto posiada bardzo krótka skrzynię i na trasie hałas staje sie bardzo uciążliwy.
Wydaje się że hałas dobiega od silnika, ale równie dobrze może pochodzić z układu wydechowego. Muszę to sprawdzić jak znajdę czas. Po mieście to w ogóle nie przeszkadza.
Opisałem zresztą problem w innym temacie na forum.
Jestem zadowolony z zakupu. Jak na auto z 2004 roku to jest bardzo dobrze. Kilka drobnych rzeczy do naprawy i auto powinno śmigać.
Andrzej to spoko gość. Z pewnością wzbudził we mnie dużo większe zaufanie niż niejeden handlarz. Miałem trochę problemów logistycznych z dotarciem do Gorzowa z Krakowa.
Dzięki poradzie Andrzeja kupiłem bilet na pociąg "Przemyślanin". Wyjazd z Krakowa wieczorem, kima przez noc w pociągu, wysiadka o 8 rano w miejscowości Krzyż, przesiadka w szynobus do Gorzowa. Tam Andrzej odebrał mnie z dworca.
Ma fajne podejście do klienta. Z pewnością zaprocentuje mu to w przyszłości, bo zadowoleni klienci wrócą po następne auta.