Strona 13 z 18

: 13 lip 2011, 12:57
autor: Przemcio
cruyf pisze:Przyjemnej lektury
No właśnie. I gdzie jest to jasno napisane że diagnosta ma obowiązek sprawdzać obecność DPF. :mysli: I jeszcze jedno napisz proszę jakim to urządzeniem będącym na obowiązkowym wyposażeniu stacji diagnostycznej można to stwierdzić bom niezmiernie ciekaw. :>

: 13 lip 2011, 13:03
autor: Woytas
Przemcio pisze:jakim to urządzeniem będącym na obowiązkowym wyposażeniu stacji diagnostycznej można to stwierdzić bom niezmiernie ciekaw.
a TAKIM O TO

Generalnie znajdują się na SD.
Kwestia jest typu, jak, ktoś wykonuje swoje obowiązki ;)

: 13 lip 2011, 13:12
autor: Przemcio
Jeszcze dzisiaj pojadę na stację diagnostyczna i sprawdzę organoleptycznie ;)
I byłem Wojciechu w trzech stacjach. Posiadali oczywiście dymomierze i co najciekawsze powiedziano mi że nie służą im do stwierdzania obecności DPF/FAP , zresztą nie są zobligowani do takowej kontroli .Chyba że faktycznie kopci to inna sprawa. Ale może u mnie się mylą i źle interpretują przepisy :mysli: . Moja propozycja proszę przejechać sie do swoich i zapytać :> .

: 13 lip 2011, 18:48
autor: Anony Mous
Przemcio pisze:I gdzie jest to jasno napisane że diagnosta ma obowiązek sprawdzać obecność DPF
Ojej, czytać się Koledze nie chce ... :P
Proszę kawę na ławę:
Tutaj: Obrazek

PS. Ktoś z naszych już doświadczył sprawdzania czy filtr jest. Prawda jest taka, że się do tego żaden diagnosta nie przykłada i dlatego mamy "ignorantia iuris..." a czas pokaże czy "igorantia iuris nocet" :P

: 13 lip 2011, 20:01
autor: Przemcio
cruyf pisze:Ktoś z naszych już doświadczył
A kto :mysli:
cruyf pisze:igorantia iuris nocet
Można by powiedzieć Dura lex, sed lex ale ja odpowiem Iuris ignorantia nocet, facti non nocet a tak naprawdę to Impossibilis condicio pro non scripta habetur :>

: 13 lip 2011, 20:35
autor: Anony Mous
Przemcio pisze:Dura lex, sed lex
no właśnie :>
Condiciones contra leges vel contra bonos mores pro non scriptis habentur. :P
EDIT:
Właściwie trzeba było napisać: Ignorantia facti excusat, ignorantia iuris non excusat
ale nie będę złośliwy ;)

: 13 lip 2011, 20:37
autor: MieHor
Dajcie spokój już z tą łaciną albo gadajcie po naszymu :lol:

: 13 lip 2011, 20:41
autor: Anony Mous
MieHor pisze:Dajcie spokój już z tą łaciną albo gadajcie po naszymu
To po naszemu: Przemcio skutecznie unika przyznania, że ... :>

: 13 lip 2011, 20:43
autor: Przemcio
cruyf pisze:vel contra bonos
. . . no właśnie :> :P

: 13 lip 2011, 20:51
autor: Anony Mous
Przemcio pisze: . . no właśnie
że bez DPFa to (formalnie) nie możesz jeździć 8)

: 13 lip 2011, 21:05
autor: Przemcio
Ciekawym czy tak w życiu prywatnym zawsze chodzisz w sztywnym gorsecie prawa nawet jeśli brak przepisów wykonawczych i jednoznacznej wykładni :) Mam nadzieje że we wszystkich aspektach :> . I nie obraź się ale twój tok prezentowania racji przypomina mi Proces Franca Kafki ;)

: 13 lip 2011, 21:16
autor: Anony Mous
Przemcio pisze:Ciekawym czy tak w życiu prywatnym zawsze chodzisz w sztywnym gorsecie prawa nawet jeśli brak przepisów wykonawczych i jednoznacznej wykładni Mam nadzieje że we wszystkich aspektach
deja vu (patrz wcześniejsze strony wątku)? :>
Przemcio pisze:twój tok prezentowania racji przypomina mi Proces Franca Kafki
- nie no tu nie kminię co masz na myśli - czy ja kogoś oskarżam/ oceniam ? Dyskutujemy o faktach (chyba) :P

: 13 lip 2011, 21:19
autor: Przemcio
cruyf pisze:o faktach
To co mówią te fakty o przeglądach ..... ze jakaś jedna osoba miała kłopoty .... tak ?

: 13 lip 2011, 21:22
autor: Woytas
Dajcie spokój.


:piwo:


Generalnie wg. UOTD jest wymóg.
W rzeczywistości: są jełopy co nie wiedzą jak to używać, są stacje - gdzie to stoi popsute, jest "fachowwość" diagnostów, którzy schodzą pod auto i przy zawieszeniu obejrzą puszkę, czy nie jest pospawana (a jest tylko umiejętnie) i wychodzą z założenia, że nic nie było grzebane, filtr jest....a że nie poczuwają się do sprawdzenia kondycji filtra - no cóż....to jest Polska.
Nie wypowiadam się, że to dobrze, czy źle....ale jestem spokojny jeżeli chodzi o normy emisji... i przy kilku autach sczytanych na "dymomierzu" w SD na ul. Wolskiej w Warszawie - każdy z nich mieścił się w widełkach. Zaznaczam - we wszystkich przypadkach "odchwaszczanie" profesjonalne - żadne drutowanie.
pozdr

: 14 lip 2011, 15:42
autor: kicaj
wiecie co, prawo prawem
ale jesli to samo robia i taka sama sytuacja sie ma na przegladach w niemczech, a u nich "Ordnung musssein" to czym my sie przejmujemy? ;)