Zosia żyje!!!
Pompa uratowana ale...

trzeba zbierać powoli na nową (Zosię albo pompę).
Dla mających podobne problemy wskazówki w postaci opisu tego jak uzdrowiono moją Zosię:
- sprawdzono pod względem przekłamań czujnik Halla (obrotów silnika) - zakwalifikowano do wymiany gdyż na powiedzmy 1000 impulsów przekłamywał 50, szczególnie przy niskich prędkościach obrotowych (odpalanie silnika) - auto nadal nie odpala tak jak powinno, jak już zapali to "gubi" zapłony co jakiś czas.
- wymontowanie pompy i podłączenie na stole Bosh - oczywiście stół nie identyfikował tej pompy ale...Polak potrafi dać sobie radę i wyszło - przestawiacz kąta wtrysku nie pracuje tak jak powinien ale pracuje - zaczyna się zacierać. Jakieś magiczne zabiegi poprawiające pracę i jest lepiej ale nie idealnie. Ciśnienie na wtryski prawidłowe, regulacja ciśnienia działa prawidłowo - jest nadzieja
- zabudowanie pompy w aucie. Odpaliła

. Specyfik serwisowy do czyszczenia układów wtryskowych w ilości podwójnej dawki dodany do zastępczego zbiornika paliwa (bańka) i wprowadzenie auta na dłuższy czas w wysokie obroty (około 3500rpm). Początkowo obroty mało stabilne, silnik pracuje zbyt miękko, lecz po 10 minutach takiej pracy słychać poprawę, obroty zaczynają się stabilizować czyli coraz mniej pływają - jest nadzieja
- po 15 minutach pracy obroty w miarę stabilne, parametry na kompie się stabilizują, auto coraz mniej kopci. Zejście do wolnych obrotów i praca przez kolejne 10 minut na wolnych obrotach. Zgaszenie silnika, przełączenie układu zasilania na właściwy. Odpowietrzenie (BARDZO WAŻNE!!!). Sprawdzenie - zapaliła bez problemu i działa!!!
- jazda testowa - jest moc, jedzie, nie kaprysi ŻYJE!!!
- podłączenie komputera i sprawdzenie parametrów - i tutaj tylko mogę przytoczyć opis mechanika bo mnie już w tym momencie nie było w warsztacie i wytłumaczył mi to jak laikowi bym załapał o co biega: w momencie rozruchu ECU podaje do pompy "chcę zapłonu na 7, sterownik pompy wysyła sygnał dajemy 7, tłoczek który zatrzymał się na 2 przestawia się na 5 zamiast na 7 ale auto pali. Jak już zapali to wszystko gra tak jak powinno.
I teraz możliwe wyjścia:
- możliwa wymiana tego nieszczęsnego nastawnika O ILE korpus pompy nie jest uszkodzony - to ucieszy niektórych użytkowników - koszt 1300,00 zł - obejmuje kalibrację pompy na stole - pewne!!!
- jeździć aż padnie i... martwić się później - to może być 1000km ale równie dobrze 50000km. Dodatkowo jak już kiedyś pisałem na tym forum pomaga mixol w ilości 150-200ml na bak paliwa oraz co 10 tankowań zamiast mixolu dodać specyfik do czyszczenia wtrysków (mechanik poleca ten używany w serwisie TOYOTY - nazwy nie znam ale cena powala, 150zł dawka na 60L paliwa, ale oczywiście nie neguje stosowania innych - markowych)
- kolejna możliwość podpowiedziana dzięki
radziko, który dał na miary na
Dieseltechnika kupno regenerowanej fabrycznie pompy za 6500zł brutto z gwarancją. Pewnie z Czeskiego zakładu Boscha z Zychlininie (chyba tak się to pisze)
Tak więc na chwilę obecną mam żyjącą Zafirę i dylemat którą wybrać opcję na później.
Kol. H
,Łajszczak, dziękuję również za podane namiary. Dzwoniłem ale dowiedziałem się o tranzystorku i w jednym o nastawniku - że mogą spróbować wymienić.
Wszystkim dziękuję za wszelką pomoc, mam nadzieję, że mój opis kogoś podniesie na duchu i mam nadzieję, że te nieszczęsne PSG16 będą coraz tańsze.