Problemy z BC - komputerem pokładowym w ZB
: 07 lip 2011, 13:29
Pytanie nie cierpiące zwłok ale od początku ......
zachciało mi sie wyjechać z TrzyMiasta do Osielca na urlop. Na tymże w tej chwili przebywam i wszystko byłoby ok, gdyby:
wczoraj z wieczorka postawiłem autko na nocny wypoczynek, bez żadnych dolegliwości.
Dzisiaj rano wchodzę, przekręcam kluczyk, odpalam, a tu wyświetlacz kompa pokładowego ani mru mru
. Zgasiłem auto, wyciągam kluczyki ze stacyjki, a tu radio dalej sobie gra, wentylator nawiewu dalej sobie chodzi. Pomimo to odpalam auto, próbuję wchodzić w "settingi", a tu nic, brak reakcji. Pomimo to zapakowałem rodzinkę i jazda do Suchej Beskidzkiej. Po drodze żadnych zmian. Na miejscu dzieciaki połknęły swoje lody, wracamy do auta- pierwsze próbuję odpalanko- brak podświetlenia wyświetlacza, próbuję włączyć "settingi"-są
. Wyłączam auto, wyciągam kluczyki- wyłącza się radio i wentylator nadmuchu(tak powinno być), poza tem bz.
Co może być przyczyną- wczoraj na wieczór wjechałem w taką sobie kałużę, może to to?
Nie uśmiecha mi sie wracać do Trzymiasta bez klimy.
Moze któryś z "miejscowych" Kolegów Forumowiczów coś by zaradził?
zachciało mi sie wyjechać z TrzyMiasta do Osielca na urlop. Na tymże w tej chwili przebywam i wszystko byłoby ok, gdyby:
wczoraj z wieczorka postawiłem autko na nocny wypoczynek, bez żadnych dolegliwości.
Dzisiaj rano wchodzę, przekręcam kluczyk, odpalam, a tu wyświetlacz kompa pokładowego ani mru mru
Co może być przyczyną- wczoraj na wieczór wjechałem w taką sobie kałużę, może to to?
Nie uśmiecha mi sie wracać do Trzymiasta bez klimy.
Moze któryś z "miejscowych" Kolegów Forumowiczów coś by zaradził?

