Witam,
mały odkop, ale moje pytanie dotyczy tego tematu

Od kilku dni zauważam dziwne objawy w moim zefirze.
Najstarszy z nich to:
- przy pół sprzęgle słychać chrobotanie, wyraźne i dosyć głośne kiedy stoi się w okolicach przodu auta
- ostatnio robiłem trasę, ok 160km z małymi przerwami, pod koniec trasy zacząłem słyszeć metaliczny dźwięk, jakby ocierały się o siebie 2 metalowe talerze, nie było to uzależnione od ruchu auta czy też postoju, bo słyszałem to raz przy 50kmh, raz przy 100kmh, i na koniec pod domem kiedy chwilę stałem z odpalonym silnikiem też słyszałem pisk kiedy skrzynia była na luzie, dźwięk ustępował po wciśnięciu sprzęgła
- podczas tej samej trasy zdarzyło mi się, że wyraźnie zapulsował mi pedał sprzęgła, wcisnąłem a od odskoczył lekko do góry i dopiero za 2 razem wszedł normalnie w podłogę
- dzisiaj po krótkiej przejażdżce po mieście przez chwilę czułem lekkie pulsowanie na pedale sprzęgła, ale tylko przy początku, kiedy trzymałem je nisko przy podłodze było ok, po ponad połowie czułem wyraźne pulsowanie
- mam zafirę od ok pół roku i wydaje mi się że ostatnimi czasy kiedy ruszam sprzęgło puszczam na różną wysokość, raz przy podłodze, raz wyżej... na początku było zawsze przy podłodze...
- na postoju autem trzęsie, ale dotąd myślałem że ten tym tak ma, w końcu to diesel, ale może jednak ma to związek ze sprzęgłem i dwumasą?
- ostatnie co mi przychodzi do głowy z dziwnych objawów, to przy ok 90-100 kmh i normalnej drodze auto wpadło w lekkie wibracje których dotąd nie zauważałem...
Auto ma ok 260 tyś. przebiegu. Poza wymienionymi objawami nie zauważyłem nic niepokojącego, przy odpalaniu i gaszeniu zawsze z wciśniętym sprzęgłem nie słyszę żadnych dziwnych dźwięków.
Czy myślicie ,że opisane przeze mnie objawy wskazują że na moją dwumasę padł wyrok wymiany?