Witajcie po krótkiej przerwie...
Auto dziś odebrałem z warsztatu po remoncie silnika, nie obyło się bez mega problemów, ale o wszystkim niżej.
Zośka 28 lutego trafiła na warsztat w celu remontu silnika(drugie podejście do naprawy, bo tydzień wcześniej była już na warsztacie ale nie było komu robić bo mechanicy chorzy). Auto zostało rozebrane, głowicę zabrałem do zrobienia do zaprzyjaźnionego warsztatu.
Głowica odebrana w poniedziałek 5.03 popołudniu i zawieziona jeszcze tego samego dnia do warsztatu na składanie. W między czasie auto częściowo zostało złożone(założono nowe pierścienie, panewki, śruby korbowodów, uszczelki itp.).
Po południu telefon że auto złożone i odpaliło a odbiór auta w środę musi się jeszcze "wygrzać". W środę rano telefon że auto nie pali, podłączone do komputera i wyskoczyły następujące błędy i zaczął się dramat w roli głównej: Zafira i mechanicy
Pojechałem i sczytałem następujące błędy, od razu szukanie informacji po ludziach co mogło zepsuć się. Niestety ale żaden z podsuniętych pomysłów nie przyniósł rozwiązania problemu z Zośka. W między czasie zamówiłem drugi komputer na podmianę, żeby sprawdzić czy to nie jest ta przyczyna. Od piątku 09.03 auto stało na dworze poza warsztatem i nic z nim nie zrobiono.
Wczoraj 15.03 dostałem paczkę z drugim wylogowanym komputerem($$$). Zawiozłem na warsztat i czekam na dalsze wiadomości. Po dwóch godzinach telefon że błędów nie ma ale auto nie pali problem z immobilizerem. Szybki telefon do forumowicza czy dam radę coś z tym zrobić op comem, okazało się że tak więc poszukiwania carpass-u i w drogę na warsztat.
Pierwsze podejście, programowanie kluczyka i auto nie pali dalej problem z immobilizerem. Drugie podejście sparoawnie komputera i immo, programowanie kluczyka i autko odpaliło od strzała.
Auto zostało w celu "wygrzania" i sprawdzenia płynów. Auto odebrałem dziś i już jest w domku
Podsumowując:
- zaprowadziłem auto sprawne, przyjechało samo, o własnych siłach a przy remoncie dostałem w gratisie spalony sterownik silnika,
- już w międzyczasie jak podejrzewano że sterownik może być uwalony, próbowano zwalić winę na mnie a to że sterownik zalany a to coś innego itp,
- nie obyło się bez pomocy radcy prawnego i pisma że występuje na drogę sądową, dzięki temu rozliczono się ze mną że nie jestem stratny.
- kolejne przemyślenie że Zośki już nie oddam nikomu do roboty, jak coś spierd....olę, to będę sam na siebie wkurzał, a tak ile mnie to nerwów kosztowało to wiem tylko ja.
Wielkie podziękowania dla:(

)
- Krzyśka(Ryba),
- Wampir11111,
- Grześka(gRZENIU).
Za czas poświęcony przy próbie rozwiązania problemu z Zośką.
Na koniec lista rzeczy co zostało wymienione bądź naprawione przy tej nieszczęsnej naprawie:
- śruby korbowodów ASO,
- panewki King Racing,
- pierścienie Mahle z20leh,
- komplet uszczelek silnika góra Reinz,
- uszczelki miski olejowej górnej i dolnej,
- śruby głowicy Elring,
- pasek rozrządu Continental,
- filtr oleju,
- olej Castrol Magnatec 5w-40(na odpalenie auta i powrót do domu, na dotarcie kupiony Mobil 1 5w-50),
- uszczelka odmy,
- uszczelka spływu turbo,
- zregenerowana głowica(szlif, sprawdzenie szczelności, frezowanie gniazd, szlif zaworów, docieranie gniazd, wymiana uszczelniaczy),
- oraz inne pierdoły(podkładki, płyn do chłodnicy,itp.).
Kasowo nie policzyłem jeszcze wszystkiego, zrobię to w wolnej chwili. Chce jeszcze dziś albo jutro zmienić olej na ten na którym auto będzie docelowo docierać się przez kolejne 1000 km. Przed remontem auto dostało nową cewkę, świece irydowe Denso, wzmocnioną gruszkę WG oraz podłączyłem przycisk TC.
To chyba na razie tyle, o ile o czymś nie zapomniałem, ale to napiszę w kolejnych postach.