Strona 19 z 22
: 13 kwie 2017, 08:00
autor: opelmen
Shadow(PL), w mojej (poprzedniej) ZA z identycznym silnikiem w okresie MOJEGO użytkowania - 7 lat wymienialem 2x sterownik ECU - taka "przypadłość" tego silnika. Rozwiązanie bardzo nie 'teges'. Za każdym razem gość, który mi z tym robił inkasował po 600zł i wyjeżdżałem sprawną Zośką.
To tak na marginesie jeśli chodzi o sterownik silnika.
No ale z tym zaklejaniem kontrolek to kolega pojechał nieźle. To chyba przestroga albo przynajmniej wielki

dla tych, którzy myślą o zakupie od tego handlarza...
: 13 kwie 2017, 09:37
autor: Andrzej2503
sory - i tak niezbyt rozumiem.
Jeżeli ktoś zamaskował świecące się kontrolki (rzekomo ja co jest bzdurą) to każda diagnostyka na przełomie tych 2 lat eksploatacji powinna to wykazać!!!
Skoro coś się świeci, to są błędy i widać to na kompie to od razu!!
Po co wyżywacie się na mnie - skoro cały temat jest jakiś sfabrykowany.
Sterowniki padały, padają i będą padać. Stacyjki, moduły również. To się wymienia, płaci i jedzie dalej.
: 13 kwie 2017, 09:42
autor: klisak
Andrzej2503 pisze:Jeżeli ktoś zamaskował świecące się kontrolki (rzekomo ja co jest bzdurą) to każda diagnostyka na przełomie tych 2 lat eksploatacji powinna to wykazać!!!
Z tego wynika, że Pan nie wykonał _żadnej_ diagnostyki przed sprzedażą tego auta
: 13 kwie 2017, 09:58
autor: Andrzej2503
klisak pisze:
Z tego wynika, że Pan nie wykonał _żadnej_ diagnostyki przed sprzedażą tego auta
żadnych błędów nie mogło być w chwili sprzedaży - auta są sprawdzane,
zresztą co drugie auto jedzie na diagnostyki na życzenie klienta w różne miejsca - komputer można też podłączyć u mnie, błędów nie da się ukryć
trochę zaśmiecamy temat
: 13 kwie 2017, 10:32
autor: Shadow(PL)
Andrzej2503 pisze:klisak pisze:
Z tego wynika, że Pan nie wykonał _żadnej_ diagnostyki przed sprzedażą tego auta
żadnych błędów nie mogło być w chwili sprzedaży - auta są sprawdzane,
zresztą co drugie auto jedzie na diagnostyki na życzenie klienta w różne miejsca - komputer można też podłączyć u mnie, błędów nie da się ukryć
trochę zaśmiecamy temat
Zależy jak są sprawdzane i przez kogo. Błąd o sprężarce klimy miałem od początku więc niech Pan nie mówi, że błędów nie było. Ponadto zasłanianie kontrolek jest procederem typowym dla ludzi nieuczciwych. Czy to robota Pana czy nie - nieważne. Ważne, że Pan jako sprzedawca nie zwraca na takie rzeczy uwagi. Może od teraz Pan zacznie...bo o wyglądzie auta i historii Pan opowie, kwestie mechaniczne może też, ale elektronika to już tak sobie chyba...a to najważniejsze, nawet jeśli ma tendencje do padania w tych modelach. A kontrolki każdy powinien widzieć, bo to podstawa to dalszej eksploatacji lub poważnego uszkodzenia auta...
I nie zaśmiecamy tematu ale dyskutujemy o czymś ważnym, na co ma zwracać uwagę każdy kupujący auto czy to od Pana czy od innego handlarza...uczciwego, mniej uczciwego lub nieuczciwego...Pan może siebie zaszufladkować tam gdzie Panu odpowiada.
: 13 kwie 2017, 11:10
autor: Skasowany użytkownik 16406
Skoro kontrolki były zaklejone to znaczy ze ktoś chciał ukryć to ze się świecą skoro się świeciły był błąd to jak Pan może pisać że było sprawdzane i nie było błędu to po co były zaklejone co do zawieszenia chłopak musiał je robić jak ten samochód przeszedł przegład u nas w kraju z niesprawny zawieszeniem ? Ale nic Pawel pewnie nie jesteś ostatni życzę Ci jednak by ten samochód odwdzięczył ci się pożniej i wielu kilometrów bez awarii pozrawiam
: 13 kwie 2017, 11:25
autor: Shadow(PL)
Dzięki Artur, Tobie też życzę szerokości.
Dodam jeszcze tyle, że błędy które są, można zresetować na komputerze i w tym samym dniu czy jak auto stoi w miejscu (bo np ma przyjechać klient go zobaczyć), nie jest jeżdżone przecież się nie pokażą, nawet jak mnie Pan weźmie na moje życzenie na stację diagnostyki. Wiem co mówię, bo widziałem jak działa komputer i co można robić na nim. Pozdrawiam
: 14 kwie 2017, 04:28
autor: ceki70
Andrzej2503 pisze:
W Polsce kupuje się za kilka stów nowy sterownik, programowanie i do przodu. (proste jak budowa cepa

)
.
Jestem po naprawie sterownika silnika ,i ja miałem tego pecha że po zatrzymaniu i próbie cofnięcia auto mi zgasło i już nie odpaliło .
Po rozmowie z elektrykiem , że to sterownik zacząłem szukać jak to wygląda i ile to kosztuje. Ceny wahały się tak do 500 zł ale uszkodzone , a te dobre to od 1100 zł

i dochodzi jeszcze programowanie na nowo sterownika , bo nie wystarczy tylko go wymienić

.
Mój cudowny elektryk sprawił ,że ta cala przyjemność wyniosła mnie tylko 800 zł <bez programowania>

. Gdy to usłyszałem to kamień a raczej głaz spadł mi z serca , że tylko 8-stówek a nie tysiączek z ładnym kawałkiem.
Tak więc nie polecał przygód ze sterownikiem silnika.

: 12 maja 2017, 10:51
autor: Shadow(PL)
I na koniec piszę aby była jasność. Auto kupione u p. Andrzeja było mocno kombinowane. Dziś, po miesiącu u mechanika i elektromechanika, odbieram je z naprawy...Wymienione świece, cewka, czujnik położenia wałka i przepływomierz powietrza plus naprawa komputera...Razem "przygoda" wyniosła mnie ponad 2000zł...;(
Potwierdzono mi również, że miałem
zaklejone kontrolki taśmą izolacyjną, którą udało się zdjąć...i teraz mam 2 "nowe" kontrolki w aucie (kontrolka silniczka i autko z kluczykiem)...na szczęście gasną...Niestety kolesie przygotowujący auto do zhandlowania prócz tego, że zakleili owe kontrolki, zerwali coś we wskaźniku temperatury silnika, chcąc zakleić rwali na siłę chyba......ale to inna bajka i muszę niebawem to też naprawić bym nie ugotował kiedyś auta nie widząc jaka jest faktycznie temperatura (tak miałem od początku jak kupiłem auto u p. Andrzeja).
Szkoda, że wyszło to dopiero po takim czasie, bo byśmy to inaczej załatwiali...
Koniec końców dla mnie jest to nauczka by brać ze sobą jakiegoś dobrego mechanika przy kupnie auta bo oszustów jest masa...Mam nadzieję, że już Zafira teraz pojeździ długo bez problemu, a
WSZYSTKICH ZASTANAWIAJĄCYCH SIĘ NAD ZAKUPEM U p. ANDRZEJA
(https://zafiry.otomoto.pl/osobowe/) OSTRZEGAM BY DOBRZE TO PRZEMYŚLELI ALBO PRZETRZEPALI AUTO MOCNO ZANIM JE KUPIĄ...może moja przygoda wszystkich łącznie ze sprzedającym, czegoś nauczy...
Pozdrawiam i szerokości....
: 12 maja 2017, 12:39
autor: Andrzej2503
"TAK - to był zamach" - jak mówi Antonio.
Gratuluję

- wszystkie usterki i prace serwisowe w kilkunastoletnim aucie zawsze można przypisać sprzedającemu jako celowe działanie. (2 lata po zakupie! - żenujące)
A śladów trotylu tam nigdzie nie ma?
: 12 maja 2017, 12:46
autor: klisak
Nigdzie nie napisał, że to celowe działanie, więc prześmiewczy ton nie na miejscu. Wniosek tylko lub aż taki, że auto nie było w 100% sprawdzone przed sprzedażą. Ale z drugiej strony nie wierzę, że jakiś sprzedawca sprawdza każdą śrubkę w każdym samochodzie, więc rada mocnego przetrzepania przy zakupie jak najbardziej zasadna.
: 12 maja 2017, 13:38
autor: Shadow(PL)
Andrzej2503 pisze:"TAK - to był zamach" - jak mówi Antonio.
Gratuluję

- wszystkie usterki i prace serwisowe w kilkunastoletnim aucie zawsze można przypisać sprzedającemu jako celowe działanie. (2 lata po zakupie! - żenujące)
A śladów trotylu tam nigdzie nie ma?
...Bez komentarza...w ten sposób pokazuje tylko Pan swoją niedojrzałą postawę. Jak to mówią - najlepszą obroną jest ATAK jak nie ma się nic do powiedzenia mądrego. Ale nie będę zniżał się do czyjegoś poziomu i stosował przepychanek.
Poważna usterka wyszła po 2 latach, między czasie też jak pisałem wcześniej miałem problemy i spore koszty z tym autem związane. A zaklejonych kontrolek nikt w żaden inny sposób nie wytłumaczy jak zwykły
WAŁ I OSZUSTWO!! nawet po 2 latach drogi Panie...
Nawet jeśli Pan o tym nie wiedział, to świadczy to tylko o Panu - byle auto sprzedać, nie sprawdzić i jazda po następne...a nawet jak sprawdzone to po swojemu, na szybko czy odpala, inaczej nie mogę tego nazwać...
Swój cel osiągnąłem - pokazałem Wam wszystkim tutaj jak można oszukiwać ludzi, na co warto zwracać uwagę przy zakupie auta ("głupie" kontrolki m.in.), brać kogoś znającego się dobrze na autach ze sobą, mechanika a najlepiej elektromechanika (!!!). Zagranie z kontrolkami to mocne oszustwo, prawie jak z tych programów jak "Autościema".
No nic tyle...Pozdr
: 12 maja 2017, 17:03
autor: Ed
To ja dodam swoje trzy grosze. Całkiem niedawno zanabyłem Zośkę - właśnie od Pana Andrzeja. Zafira Tourer, rocznik 2014, 1,4 benz., 7 miejsc.
Jechałem z Krakowa wiedząc już co nieco o aucie bo Pan Andrzej przysłał mi na mejla dokumentację fotograficzną wykonaną (po zakończeniu leasingu) przez leasingodawcę. Ponieważ nie jestem specjalistą (choć całkowitym lamusem też nie) umówiłem się ze stacją diagnostyczną w Gorzowie na przejrzenie auta. Pierwotnie myślałem o ASO ale wszędzie terminy na kolejny tydzień a 3-letnia Zafira Tourer w lepszym wyposażeniu, z silnikiem benzynowym i fakturą na pełny VAT (na czym mi zależało) zbyt często w ofertach się nie pojawia więc musiałem zdecydować się na przegląd poza ASO.
Badanie nie ujawniło żadnych niespodzianek - auto bezwypadkowe, wymagane jedynie drobne poprawki lakiernicze w miejscach oznaczonych na przesłanej mi wcześniej dokumentacji. Stan techniczny bez zarzutu. Zgodnie z fotkami fotel pasażera do tapicerskiej poprawki (Pan Andrzej zobowiązał się to naprawić przed odbiorem i tak uczynił).
To co mnie najbardziej zaskoczyło to zaufanie jakim obdarzył mnie Pan Andrzej tuż po moim przyjeździe - nie znając mnie w ogóle, wiedząc jedynie że należę do Klubu Zafira (czyli w sumie nie wiedząc o mnie NIC). Nie będę rozwijał tematu w tym wątku - może Pan Andrzej wie co mam na myśli a być może to jego standardowa praktyka ? Nie wiem, pierwszy raz się z tym spotkałem więc mnie to zaskoczyło

Oczywiście potem pełna współpraca z bankiem (auto wziąłem w leasing) - oznacza to że bank sprawdza historię auta swoimi "kanałami" + dodatkowo zleca sprawdzenie auta przez rzeczoznawcę (certyfikat DEKRA) za którego (nota bene) musiałem też ekstra zapłacić. No i wreszcie jazda pociągiem po odbiór auta - Pan Andrzej osobiście odebrał mnie z dworca PKP.
Na koniec moja opinia na temat zakupu samochodu używanego w ogóle. Choćby nie wiem jak dobre opinie miał sprzedawca auto trzeba sprawdzić PRZED ZAKUPEM. Przyjmuję że żaden sprzedawca nie ponosi extra kosztów na sprawdzenie np. geometrii podwozia, zużycia amortyzatorów na trzepaku i innych. To należy do KUPUJĄCEGO - znaleźć usterki i inne "niespodzianki" i wtedy mieć argument do obniżenia ceny. Albo zrezygnować z zakupu jeśli znalezione "kwiatki" odbierają nam ochotę do zakupu - np. przysłowiowe dwie rysy po pociągu.

: 31 maja 2017, 22:06
autor: misieq
Witam!
Też nie wypowiem się dobrze o sprzedawcy Andrzej2503, jego zapewnienia że auto w pełni sprawne to jedna wielka ściema... Ale ja łatwo nie odpuszczę. Jestem właśnie w trakcie składania pozwu do sądu bo z Panem Andrzejem niestety nie idzie się po transakcji dogadać. Na razie zostawię dla siebie i Pana Andrzeja o co chodzi. Po wygranej sprawie opiszę całą tą sytuacje...
: 31 maja 2017, 23:10
autor: Shadow(PL)
misieq pisze:Witam!
Też nie wypowiem się dobrze o sprzedawcy Andrzej2503, jego zapewnienia że auto w pełni sprawne to jedna wielka ściema... Ale ja łatwo nie odpuszczę. Jestem właśnie w trakcie składania pozwu do sądu bo z Panem Andrzejem niestety nie idzie się po transakcji dogadać. Na razie zostawię dla siebie i Pana Andrzeja o co chodzi. Po wygranej sprawie opiszę całą tą sytuacje...
Powodzenia 3mam kciuki. Tez bym tak zrobił gdybym w porę się zorientowal o co chodzi z moim autem...