Grześ77 pisze: 02 mar 2019, 21:13
[...] według vinu mam F13CR. Bardzo krótka skrzynia. Przy prędkości 100km./h mam 3100 obr./min[...]
Wg
download/file.php?id=2584&mode=view też się to zgadza, że F17CR...
Jak pisałem wyżej - pewnie przy szybszej gonitwie, oleju poszło by zdecydowanie więcej... I chociaż tragedii nie ma to ja osobiście już bym nie usiedział w miejscu i coś spróbował z tą chemią

Ale to już od Ciebie zależy, bo jeden lubi gole baby a drugi jak mu auto olej bierze...
Sucho masz przy uszczelnieniach wału oraz przy czujniku poziomu oleju? U znajomego z Vectrą na Z18XE ciekło trochę spod czujnika, ale zanim się zorientował to też się głowił, że jakoś więcej mu bierze...
I po tym jakże dydaktycznym wstępie zapraszam do obiecanej relacji w sprawie "rewitalizera XADO EX120 zapodania, do mojej Zośki układu wspomagania..."
Imć Maciej wymienił mi wczoraj przednie sprężyny zawiechy i w ramach tzw. międzyczasu, zgodnie z planem ogólnym, wywalił też ze wspomagania olej zastosowany do drugiego roboczego płukania, po czym zalał już ostateczną porcję nowego LM ZentralHydraulilkOl. Zostawił przy tym nieco miejsca w zbiorniku oleju wspomy, żeby było można się zmieścić z dodatkiem.
Z tak przygotowaną Zośką zaczynamy XADOwanie układu wspomagania, zgodnie z wytycznymi producenta dodatku...
Na silniku, dla wygody, demontujemy kolejno: 1 - pokrywę górną silnika, 2 - odpinamy pokrywę górną filtra powietrza z wężem dolotowym i przepływomierzem, 3 - odpinamy rurę wlotową do przepustnicy i odsuwamy ją na prawo (będzie wisieć na wężu od odmy komory klawiatury). Tym samym uzyskujemy dość wąski ale w sumie wygodny dostęp do pompy wspomagania kierownicy, zamontowanej niżej, na ukos, za dolną obudową filtra powietrza (na foci pompa z już z odkręconym korkiem):
Kompletujemy zestaw startowy - nieco hydro oleju do układu wspomagania, rzecz jasna tożsamego z tym który już tam mamy zalany, rewitalizant XADO EX120, strzykawka (najlepiej 30 -50 mm, ja miałem akurat 10 ml), kielonek do mieszania i palniczek do podgrzania oleju
Narzędzia uzupełniające - termometr przewodowy do zmierzenia temperatury hydro oleju przed mieszaniem z XADO, magiczne urządzenie mieszająco-rozpuszczające z pręcika do... otwierania automatycznego korka w umywalce...
Nalewamy 30 - 50 ml świeżego hydro oleju do kieliszka aby cieszyć oczy jego piękną zielenią...
zapychamy do oleju czujnik temperatury, a następnie zawartość kieliszka podgrzewamy delikatnie palniczkiem, wg zaleceń producenta do minimum 35 st C (grzejemy oczywiście ostrożnie kieliszek, nie bezpośrednio olej). Ostatecznie grzanie trzeba przewidzieć nieco wyżej - ja wylądowałem na 45 st C gdyż chciałem mieć bufor na stygnięcie jakie będzie zachodzić od czasu zmieszania oleju ze środkiem, do zapodania mikstury bezpośrednio do układu w samochodzie.
Do ciepłego hydro oleju wyciskamy zawartość tubki XADO EX120 i używając magicznego mieszadełka

bełtamy całość i rozpuszczamy aż do uzyskania jednolitego koloru. Ostatecznie zieleń w kieliszku zmieniła się na piękny seledyn, bo czyste XADO w tubce jest takie niebiesko-granatowe. Gotową, ciepłą miksturę zasysamy do strzykawki i lecimy do samochodu aby wpuścić to do pompy wspomagania. Jeśli macie strzykawkę 30-50 ml to kurs do auta będzie raczej jeden, bo za jednym podejściem uda się zapodać całą mieszaninę... Ja z racji posiadania strzykawki 10 ml trochę się nalatałem między kieliszkiem a pompą...
Aby zawartość sprawnie wpuścić w pompę, trzeba pamiętać że w szyjce na który zakręca się korek pompy, włożony jest luzem (a przynajmniej powinien tam być) taki koszyczek filtrujący z sitkiem, o niezbyt dużej pojemności. Jeśli się go zostawi to wstrzyknięcie oleju ze strzykawki może się skończyć przelaniem przygotowanej mikstury poza pompę przy akompaniamencie wiązanki wyrazów i sformułowań ogólnie uchodzących za szpetne i niecenzuralne...

, zanim mikstura spłynie przez te maleńkie dziurki filtra. Po odkręceniu korka pompy i wyciągnięciu koszyczka wyglądają one tak:
Po zapodaniu całej mieszaniny, trzeba do pompy wkręcić kontrolnie sam korek po czym wykręcić i sprawdzić czy na bagneciku mamy uzyskany poziom. Jeśli nie, trzeba dolać strzykawką nieco samego oleju, najlepiej w porcjach co 10 ml po każdym dodaniu sprawdzając poziom. Ostatecznie powinien on wypaść między końcem bagnecika a pierwszym przewężeniem.
Kiedy mamy już pompę z miksturą w środku i poskręcane gadżety na silniku, odpalamy samochód i przez 5 minut wykonujemy spokojne i jednostajne, obroty kierownicą w pełnym zakresie skrętów, aby rozprowadzić preparat zawarty w oleju po wszystkich zakamarkach maglownicy. A potem albo sobie gdzieś jedziemy albo gasimy auto.
I tyle...
Wg opisu producenta proces rewitalizacji powierzchni roboczych w układzie pompowym zachodzi przez ok 1200 km. Po tym czasie wspomaganie ma zacząć pracować bardziej gładko, bez zacięć itp itd. Oczywiście kłopot może być ten, że wiele osób (jak np. u mnie) przed podaniem XADO EX120 nie narzekało na jakiekolwiek problemy z dużymi oporami czy wręcz zacinaniem się

pracy wspomagania. Poza tym pompa w Zafirze to jak wiadomo układ elektrohydrauliczny, zatem prawdopodobnie jednym "mierzalno-odczuwalnym" efektem może być spadek amperażu na prądzie pobieranym do silnika napędzającego pompę wspomy, gdyż ten po zrewitalizowaniu strony hydraulicznej będzie lżej pracował. A to przełoży się pewnie na zmniejszenie zjawiska lekkiego przygasania świateł oraz lekkich drgań na wskazówce obrotomierza, kiedy alternator przełamuje nagły pobór prądu do pompy wspomagania.
Zatem, się zobaczy za te półtora tysi km...
Kończąc dodam jeszcze tylko zauważony jeden hit... Po podaniu preparatu do pompy i załączeniu silnika żeby rozpocząć kręcenie kierownicą, strach mnie okrutny obleciał. Okazało sie bowiem, że pompa wspomagania, której do tej pory nie było absolutnie słychać, nagle się odezwała,tym charakterystycznym cieniutkim miałczeniem "Wiiijjjuuuuziiiijjjjiił..."... Aż mi się słabo zrobiło...

Ale o dziwo po 2-3 minutach kręcenia zaczęło to zanikać. 3 godziny później pojechałem na male zakupy i pompa już umilkła całkiem...
Mam więc nadzieję że to normalny objaw. Szkoda że na opakowaniu od specyfiku na temat akustyki pompy po zapodaniu środka nic nie wspominają... Cóż, kto nie ryzykuje ten nie pije szampana...

Będę oczywiście dawał znać co dalej...
