sajmer, a to mnie Stefan zaskoczył
Oto odpowiedź, którą ja dostałem z Boscha jednoznacznie wskazuje ten zakład jako naprawiający te pompy. Może coś się zmieniło od sierpnia - nie wiem i obym nie musiał się przekonać osobiście.
Jeśli chodzi o cenę tych pomp, to faktycznie, fuzja sterownika i ECU mająca za zadanie utrudnić życie złodziejom nie wyszła Oplowi i Boschowi najlepiej. Inni producenci stosujący takie rozwiązanie (Ford, BMW, chyba Nissan) również nie postarali się o zaplecze serwisowe. Cóż - nam użytkownikom pozostaje tylko jeździć i się modlić, by ustrojstwo nie padło i cena ropy na stacji znormalniała, by można było odłożyć na naprawę...
Tak na marginesie, zastanawiałem się, co by było, gdyby wielu posiadaczy tych samochodów złożyło protest w KE odnośnie polityki monopolistycznej. Może KE mogła by wpłynąć na urealnienie cen podzespołu, którego wrażliwość na czynniki zewnętrzne niezależne od użytkownika jest moim zdaniem za wysoka a możliwości naprawy za niskie. Wiem, że kiedyś była taka akcja dotycząca pompowtryskiwaczy, po której ich ceny spadły o połowę jeśli nie więcej (mój brat mieszkający w Hiszpanii miał Peugota z pompowtryskami i pierwszy wymieniał na swój koszt za okropnie wielkie pieniądze, 3 lata temu zanim sprzedał auto wymieniał komplet 4 szt i zapłacił jak wcześniej za jeden).
Jeśli ktoś z okolic moich (Górny Śląsk) potrzebuje pomocy w sprawie VP44 PSG16 mogę dać namiary na mechanika. Proszę info na PW.