Przewody hamulcowe w 1.8
: 25 maja 2021, 21:01
Witam wszystkich
Pomimo tego że mam swoją Zośkę już 6lat to nadal czuję się laikiem.. ale po kolei.
Ostatnio miałem przegląd- samochód go przeszedł (uczciwie, bez żadnych gratisów). Diagnosta zwrócił mi tylko uwagę, że przewody hamulcowe można by podmalwać/zabezpieczyć Hameraitem (albo innym cudem na rdzę).
Dzisiaj z ciekawości porobiłem trochę zdjęć rzeczonych przewodów... I się zastanawiam czy im już nie jest potrzebna wymiana. Auto jest z 10/2003 (już po liftingu). Ale nie mam informacji,aby pierwszy właściciel wymieniał w nim przewody.
Auto zakupiłem od Niemca w 2015r( nie. nie od handlarza i nie płakał jak sprzedawał). Auto sprowdzała dla mnie osoba z rodziny (która sprowadza auta od 30 lat- głównie VW,Audi). Samochód nabyłem przy 149 tys.km (licznik nie był kręcony). Obecnie ma 187 tys km.
Rozglądałem się trochę to na allegro jest zestaw komleptny (miedziane+elastyczne)do Zafiry 1,8 - wstawiam link nie jako reklamę- tylko poglądowo
https://allegro.pl/oferta/przewody-hamu ... 6880407245
Dowiedziałem się że wymiana będzie wynosić ok 450zł (czy drogo nie wiem).
Czy waszym zdaniem malować, czy wymieniać?
Nie wiem czy to ma jakieś znaczenie ale rocznie przejeżdżam 6-8tys km (głównie po mieście)- autostradą śmigam 1-2 razy do roku (wiadomo wakacje z rodziną). Nie mam ciężkiej nogi- nie hamuję gwałtownie, nie mam (przynajmniej mi się wydaje) agresywnego stylu jazdy
Załączam zdjęcia niektórych fragmetów- w większości przewody są czarne- najgorzej jest na wysokości 1/2 drzwi
Będę wdzięczny za wszystkie podpowiedzi
pozdrawiam
Rafał
Pomimo tego że mam swoją Zośkę już 6lat to nadal czuję się laikiem.. ale po kolei.
Ostatnio miałem przegląd- samochód go przeszedł (uczciwie, bez żadnych gratisów). Diagnosta zwrócił mi tylko uwagę, że przewody hamulcowe można by podmalwać/zabezpieczyć Hameraitem (albo innym cudem na rdzę).
Dzisiaj z ciekawości porobiłem trochę zdjęć rzeczonych przewodów... I się zastanawiam czy im już nie jest potrzebna wymiana. Auto jest z 10/2003 (już po liftingu). Ale nie mam informacji,aby pierwszy właściciel wymieniał w nim przewody.
Auto zakupiłem od Niemca w 2015r( nie. nie od handlarza i nie płakał jak sprzedawał). Auto sprowdzała dla mnie osoba z rodziny (która sprowadza auta od 30 lat- głównie VW,Audi). Samochód nabyłem przy 149 tys.km (licznik nie był kręcony). Obecnie ma 187 tys km.
Rozglądałem się trochę to na allegro jest zestaw komleptny (miedziane+elastyczne)do Zafiry 1,8 - wstawiam link nie jako reklamę- tylko poglądowo
https://allegro.pl/oferta/przewody-hamu ... 6880407245
Dowiedziałem się że wymiana będzie wynosić ok 450zł (czy drogo nie wiem).
Czy waszym zdaniem malować, czy wymieniać?
Nie wiem czy to ma jakieś znaczenie ale rocznie przejeżdżam 6-8tys km (głównie po mieście)- autostradą śmigam 1-2 razy do roku (wiadomo wakacje z rodziną). Nie mam ciężkiej nogi- nie hamuję gwałtownie, nie mam (przynajmniej mi się wydaje) agresywnego stylu jazdy
Załączam zdjęcia niektórych fragmetów- w większości przewody są czarne- najgorzej jest na wysokości 1/2 drzwi
Będę wdzięczny za wszystkie podpowiedzi
pozdrawiam
Rafał