Astra się odwdzięczyła, ja jej serwis a ona czyha na moje życie

.
W tygodni podczas powrotu z pracy, przy dojeżdżaniu do skrzyżowania straciłem hamulce

. Na szczęście udało się i nic się nie stało. Po dojechaniu do domu okazało się że wszystkie przewody idące do tyłu prawie już nie istniały. 1,5 godz i wszystko wróciło do normy. Wszystkie przewody wymienione na miedziane koszt około 100zł, tyle kosztowało bezpieczeństwo. O stanie przewodów że są trochę skorodowane wiedziałem od jakiegoś czasu przez co byłem przygotowany na wymianę, ale zawsze brakło czasu. Co najlepsze pare miesięcy temu na przeglądzie usłyszałem że "Aby wszystkie auta były w takim stanie co Astra " -ta, to co drugie było by rozbite

. Ciekaw jestem po co te przeglądy są w ogóle

Przeciez nie musiał bym się znać na takich sprawach.