Crazy pisze: [...] takiemu gaziarzowi już bym podziękował [...]
Forfiter2012 pisze:To jest szansa że założone jako tako poprawnie. Ale strojenie leży.... [...] jak gaziarz powie że nie ma, że nie trzeba, że tylko do aut z turbo itd odpuść sobie
Uh... No to twardo poszło...

Ale life is brutal, a parafrazując powiedzenie "dobrymi opiniami jest piekło wybrukowane" to teraz różnie może być...

Mam na myśli gaziarza...

Jakby powiedział wujek Brunner w jednej z fajniejszych scen polskiej kinematografii serialowej - Masz rację Hans! Ja tam w gruncie rzeczy nikomu nie wierzę...!
Stosując psychologiczne zjawisko wyparcia krytyki (bo przecież mój gaziarz jest najmojszy!

pomyślałem sobie że skoro zostawiłem mu auto na ponad 8 h to gość pewnie sam mógł pojeździć z wpiętym kompem i wyregulować. Ale pierwszy gaz wlewałem osobiście i dopiero wtedy jechałem na regulacje...
Ta AFR mnie zaciekawiła, fajna rzecz. Przy okazji podrzucam link z zarąbistym wykresem który dużo mówi (i to akurat chyba autko bez turbo):
http://www.autotestserwis.pl/aktualnosci/afr.html
A z innej strony (tylko nie bijcie leżącego bo brzytwy się chwytam...) - skoro są kompletne instalki LPG dedykowane pod seryjne silniki to zawsze jest konieczna regulacja na jeździe? Jest silnik, jest mapa i powinno działać...
Nie pozostaje nic innego jak spytać o to wszystko przy wizycie. Kiedy ona będzie, na razie nie wiem, bo nie mam jeszcze maila, a zawsze uzgadnialiśmy wizytę w ten sposób. Jak do jutra nie odpowie to po prostu podjadę, zapukam i powiem "Panie, rób coś Pan bo mnie tutaj jakaś lampka czasem świeci". A potem spytam o AFR, czy gość coś kuma w temacie...

Kto wie może dzięki Forfiterowi2012 zagnę gościa jak papier przy origami
A na koniec kolejny test - wczoraj musiałem po nocy polecieć do Legnicy więc korzystając z pustki na drodze jadąc na LPG rypnąłem w gaz i na budzik weszło ponad 160 km/h... Wszystko hula cały czas bez problemów... Do dziś żadnego błędu a także dziś zrobiłem 50 km. Nawet pomyślałem wstępnie czy kontrolka od Checka się nie przepaliła ale nie, przy przekręceniu zapala się i gaśnie.
Może okresowo jakiś gaz felerny był...?

Eh... Szlag by to...