Strona 3 z 18

: 16 lis 2010, 09:52
autor: Anony Mous
MarcysM pisze:Sprowadzane z UE muszą spełniać co najmniej Euro2 (norma z 1995r... ).
No i chyba Euro3 z 2000 r. też?
A wielu z nas ma auta które winny spełniać Euro4 (po 2005 r.)

: 16 lis 2010, 11:20
autor: MieHor
Z cała pewnością nie będę odkrywczy, ale polecam zajrzeć na tę stronkę: http://www.cie.gov.pl/publikacje/ppwue_ ... ny/7_1.htm
Nie jest to może materiał najnowszy (poślizg w datach wprowadzenia), ale daje pogląd na problem spełniania norm emisji spalin

: 16 lis 2010, 13:18
autor: Lorry
Z racji tego iż uważałem że zrobił się lekki bajzel (ale nie chciało mi się :oops: ) to po małym sygnale, postanowiłem jednak wydzielić dywagacje nt. norm spalin itp po wycince ;)


Zatem:

O aspektach technicznych wycinki i eksploatacji DPFa piszemy w tematach podklejonych, a tu li tylko i wyłącznie o spełnianiu norm spalin, zadymieniu co nam mogą zrobić itp itd etc. ;)

Aha i nie denerwujcie się tak, wrzućcie czasem na luz :)

Zatem życżę Wam owocnej i merytorycznej dyskusji bez zbędnych emocji ;)

PAX z Wami Spamerzy :P


:piwo:

: 16 lis 2010, 14:35
autor: ronin
Lorry pisze:Zatem:
O aspektach technicznych wycinki i eksploatacji DPFa piszemy w tematach podklejonych, a tu li tylko i wyłącznie o spełnianiu norm spalin, zadymieniu co nam mogą zrobić itp itd etc. ;)
I słusznie - proponuję dodać jeszcze do tego tematu dopisek "ściana płaczu" :lol:

: 16 lis 2010, 17:37
autor: Bodek
heko pisze:...no...nie chciałem się odzywać aż się wszyscy "wypłaczą" :P ...napisałem że nie używam dymomierza bo po prostu niema takiej potrzeby...urządzenie to służy do uzyskania wydruku, czarno na białym...a zadymienie, nawet najmniejsze widać gołym okiem i już ;) to nie analiza spalin..tylko jak sama nazwa wskazuje "dymomierz"
...jeśli ktoś podróżuje do Niemiec i nie chce mieć kłopotów..musi usunąć naklejkę EURO4 (jeśli takowa posiada) i nie pchać się do centrum miast...albo założyć nowy DPF :P
...i powtórzę: w Polsce nie ma takich norm i nasza działalność jest LEGALNA...
Nie kwestionuje Twojej działalności, ale pytanie jakie koledzy postawili, to czy mierzyłeś zadymienie po wycince i w jakiej normie się mieści lub ile wynosi - byłoby miło wiedzieć przed niż po ;)

: 16 lis 2010, 18:10
autor: heko
Bodek_K pisze: Nie kwestionuje Twojej działalności, ale pytanie jakie koledzy postawili, to czy mierzyłeś zadymienie po wycince i w jakiej normie się mieści lub ile wynosi - byłoby miło wiedzieć przed niż po ;)
...zrobi się :lol:

: 17 lis 2010, 00:03
autor: TuneFORCE
Bodek_K pisze:
heko pisze:...no...nie chciałem się odzywać aż się wszyscy ....
Nie kwestionuje Twojej działalności, ale pytanie jakie koledzy postawili, to czy mierzyłeś zadymienie po wycince i w jakiej normie się mieści lub ile wynosi - byłoby miło wiedzieć przed niż po ;)

1. Powiedz mi jedno PO CO badać spaliny dymomierzem po wycince filtra cząstek stałych skoro i tak wiadomo że sadza która w nim zostawała wydostaje się teraz na zewnątrz? Dla satysfakcji? Jak ktoś się decyduje na wywalenie pseudoekologicznego wynalazku to i tak ma głęboko gdzieś badanie dymomierzem skoro wie że emisja sadzy jest większa....
Katalizatora się nie usuwa więc aut nadal spełnia pozostałe normy emisji spalin.

2. Badanie dymomierzem na postoju jest totalnie bezsensownym pomiarem w celu weryfikacji tego o ile emisja CO2 jest większa, ponieważ należałoby badać emisje podczas normalnej eksploatacji, wsiąść pod uwagę np 2000km z DPFem i te same warunki bez DPFu...pewnie okazało by się że z DPFem jest tylko trochę lepiej, podobnie jak w przypadku auta seryjnego i chipowanego...

3. cytat użytkownika shadowsniper - Peugeot Forum

''... Szczegółowe badani pobranych preparatów wykazała, iż 70% tychże stanowią zanieczyszczenia stałe pochodzące w głównej mierze z produktów niepełnego spalania produktów węglowych, niekoniecznie związanych z ruchem ulicznym, pod kątem spalin.

W głównej mierze profil zanieczyszczeń stanowiły: Pył węglowy, starta guma, węglowodory alifatyczne(asfalt), ciekawym z punktu widzenia zjawiskiem była spora obecność takich substncji jak np. toner drukarek, którego stężenie sięgało 400k ppm!!!!

Charakterystyczne, przy pobieraniu wycinków pęcherzyków było rozgraniczenie pomiędzy próbkami pochodzącymi z osób mieszkających w mieście i poza nim. Te palące w domu węglem, drewnem wykzywały zmianę w procentowym udziale sadzy w badanym wycinku i różnice te sięgały kilkunastu procent, o dziwo osoby nadużywające nikotyny mieszkające poza dużymi aglomeracjami miejskimi miały pęcherzyki o znacznie lepszej perfuzji niż te mieszkające w miastach i prowadzące "zdrowy" tryb życia. Na wsiach głównym źródłem zanieczyszczeń komunikacyjnych są maszyn rolnicze, które nie posiadają tychże filtrów, a mimo tego zawartość tychże sięga jedynie kilkunastu ppm. Wyniki badań świeże bo przeprowadziłem je dwa lata temu. "

: 17 lis 2010, 07:13
autor: gosia
Jak widać...powyżej... da się bez zbędnych...ceregieli...odpowiedzieć...na z natury proste pytania... ;)

: 17 lis 2010, 07:30
autor: kicaj
TuneFORCE pisze:1. Powiedz mi jedno PO CO badać spaliny dymomierzem po wycince filtra cząstek stałych skoro i tak wiadomo że sadza która w nim zostawała wydostaje się teraz na zewnątrz? Dla satysfakcji? Jak ktoś się decyduje na wywalenie pseudoekologicznego wynalazku to i tak ma głęboko gdzieś badanie dymomierzem skoro wie że emisja sadzy jest większa....
Katalizatora się nie usuwa więc aut nadal spełnia pozostałe normy emisji spalin.
IMVHO z tego samego powodu co zhamowanie auta przed i po wycince
ingerujac w wydech chcialbys wiedziec jakie patametry sie zmienily...
TuneFORCE pisze:2. Badanie dymomierzem na postoju jest totalnie bezsensownym pomiarem
ale poniewaz policja i odpowiednie sluzby w ten sposob mierza to wartaloby ten sam sposob to zrobic ad 1. nie negujac tego co napisales...

: 17 lis 2010, 07:52
autor: heko
gosia pisze:Jak widać...powyżej... da się bez zbędnych...ceregieli...odpowiedzieć...na z natury proste pytania... ;)
...właśnie "bez ceregieli" odpowiedziałem na samym początku....ale cóż, niektórzy mają (chyba) tendencje do nad interpretowania... :P

: 17 lis 2010, 08:20
autor: gosia
...właśnie "bez ceregieli" odpowiedziałem na samym początku....ale cóż, niektórzy mają (chyba) tendencje do nad interpretowania... :P
Być może...interpretacja... ma to do siebie,iż jest elastyczna... ;) Jak dla mnie to możesz odpowiadać jak chcesz...zupełnie mnie to już nie interesuje...i nie zamierzam więcej na ten temat dywagować... ;) :!:

Pozdrawiam...

: 17 lis 2010, 08:44
autor: Anony Mous
Przecież jest też sporo ZB bez dpfu fabrycznie.....i ja czuje sie jakbym taką miał. Nie wiem co się tak podniecacie tymi normami jakbyście co najmniej w Berlinie mieszkali. Ktoś tu już mówił, że lekkie zadymienie przy mocnym i nagłym wciśnięciu gazu (tylko i wyłącznie i naprawdę lekkie) jest niczym przy ruszającym Tirze ze świateł. A ten TIR też spełnia normy i nie tylko polskie...bo przecież jeżdżą po całej Europie. Kolega jeździ 10 letnią Scanią po całej zachodniej Europie...

: 17 lis 2010, 09:20
autor: ronin
kaliope pisze:Przecież jest też sporo ZB bez dpfu fabrycznie.....i ja czuje sie jakbym taką miał. Nie wiem co się tak podniecacie tymi normami jakbyście co najmniej w Berlinie mieszkali. Ktoś tu już mówił, że lekkie zadymienie przy mocnym i nagłym wciśnięciu gazu (tylko i wyłącznie i naprawdę lekkie) jest niczym przy ruszającym Tirze ze świateł. A ten TIR też spełnia normy i nie tylko polskie...bo przecież jeżdżą po całej Europie. Kolega jeździ 10 letnią Scanią po całej zachodniej Europie...
Niektórzy muszą się po prostu "wypłakać" - głównie ci którzy mają DPF'a i nie zamierzają go usuwać. Na samym końcu okazuje się że ich to nie interesuje - i dobrze ! :P

: 17 lis 2010, 09:23
autor: gosia
ronin pisze:Niektórzy muszą się po prostu "wypłakać" - głównie ci którzy mają DPF'a i nie zamierzają go usuwać. Na samym końcu okazuje się że ich to nie interesuje - i dobrze ! :P
Nawet bardzo dobrze... :P Bo ci co go już usunęli jak widać płaczą z żalu...w związku z tym :P...że innym służy...bezproblemowo... ;)

: 17 lis 2010, 09:25
autor: MarcysM
TuneFORCE pisze:Katalizatora się nie usuwa więc aut nadal spełnia pozostałe normy emisji spalin.
Norma spalin określa nie tylko HC lub THC (wodorowęglany), CO (tlenek węgla) i NOx (tlenki azotu) ale również PM (cząstki stałe). Więc wszystkie warunki muszą być spełnione, nie tylko pozostałe.
TuneFORCE pisze:Badanie dymomierzem na postoju jest totalnie bezsensownym pomiarem w celu weryfikacji tego o ile emisja CO2 jest większa,...
Dla ścisłości - normy emisji spalin nie określają ilości CO2, więc nie ma potrzeby ich mierzenia. Dymomierz mierzy PM.
TuneFORCE pisze:3. cytat użytkownika shadowsniper - Peugeot Forum

''... Szczegółowe badani pobranych preparatów wykazała, iż 70% tychże stanowią zanieczyszczenia stałe pochodzące w głównej mierze z produktów niepełnego spalania produktów węglowych, niekoniecznie związanych z ruchem ulicznym, pod kątem spalin...

Pominąłeś dość istotny wstęp wypowiedzi shadowsniper'a, który brzmi: "Mieszkając i pracując w Zawierciu wiesz o tym doskonale... (Odnosi się to do wcześniejszej wypowiedzi użytkownika xud11, którą też warto byłoby przytoczyć, aby nie wyrywać cytatów z kontekstu...) Przeprowadzając sekcję sądowo - lekarską wielokrotnie sie o tym przekonywałem, jednak analiza pobranego z nich osoadu spowdowała moją diametralną zmianę w postrzeganiu zanieczyszczeń wielkomiejskich."

Nie wiem, co/kogo kolega shadowsniper kroił i badał, niemniej jednak nie były to próbki pobierane z pod kątem sprawdzania wpływu spalin z silników Diesla na żywe organizmy. Nie można też porównywać badań pyłów w płucach ludzi z miasta i wsi zakładając tylko, że maszyny rolnicze "bardziej dymią" a nie ma po tym śladu. Trzeba wziąć pod uwagę również inne czynniki jak np. zagęszczenie, częstość pracy itp.
kaliope pisze:Nie wiem co się tak podniecacie tymi normami jakbyście co najmniej w Berlinie mieszkali.
No tak, w Polsce mentalność ludzi jest jak za czasów liberum veto... A później w rankingach jak zwykle... za nami tylko Albania... :lol: