: 17 lut 2015, 20:58
jeśli tak to bardzo dziękuje.
Forum dyskusyjne społeczności i użytkowników Zafira Klub Polska
https://zafiraklub.org/
Filtr powietrza wymieniony? Czujnik ciśnienia doładowania spróbuj wyczyścić- ewentualnie podmień. Masz DPF'a? miałeś? usuwałeś?jakieś sugestie co robić dalej
Zrobiłem jeszcze dziś mały test:szymku pisze: 30 maja 2018, 22:21 Cześć,
Auto: Zafira B, 2009, 150 KM
Kilka tygodni temu pojawił mi się problem na powrocie z dłuższego wyjazdu. Otóż jadą autostradą ok. 120km/h (tak, tak - nie należę do tych co grzeją 150 i więcej, na wyświetlaczu po 3 h jazdy pojawiły się 2 kontrolki: kluczyk (serwis) i alternator ("iskierka"). Auto straciło moc - jazda bez turbo Zjechałem na parking, trochę poszperałem w necie i tu na forum i wyszło na to, że winny temu był przepływomierz powietrza (po odpięciu go, błędy znikły). Przejechałem kilka km i to samo. Kolejno przeczyściłem przepływomierz sprężonym powietrzem i wd40. Działało. 10 km. Gdy skasowałem błąd za pomocą OBD, na chwilę pomogło i znów nic. Jakoś musiałem jednak dojechać do domu i tak jechałem ok. 150 k (bez turbo). Stanąłem na parkingu by odpocząć, przy okazji odpiąłem pin od przepływomierza, auto postało ok. 20 min (wyłączone). Po włączeniu silnika (i włożeniu pina), na wiele nie liczyłem, ale błędy znikły i bez przeszkód, z pełną mocą, dojechałem. I w zasadzie przez miesiąc nie było problemu.
Dziś po przejechaniu ok. 40 km drogą ekspresową, średnio. 80-90 km/h, komputer nagle zaczął pokazywać duże spalanie, rzędu 20-35l (tylko gdy dodawałem gazu, nawet spokojnie). Moc cały czas była, żadne kontrolki się nie zaświeciły, tylko to spalanie mnie przeraziło, niemal znikąd.
Co łączy te dwa przypadki? W obu auto przed jazdą stało w nocy "pod chmurką", trochę na nie lało (ok. 2-3h), od rana było sucho i gorąco (powyżej 25 st, auto czarne, więc mogło się nieźle rozgrzać), usterka pojawiła się po pewnym czasie, nie od razu, gdy przejechałem już te kilkadziesiąt km.
Teraz do końca nie wiem, czy łączyć te fakty (bo ktoś mi gdzieś wcześniej powiedział, że przy błędach przepływomierza może być większe spalanie)?
Czy pojawiła się jakaś inna usterka? Coś, co dopiero się objawiło (dodam, że spalanie postojowe jest w normie, bez zmian od ponad roku)?
Czy po wymianie przepływomierza będzie dobrze?
W jaki sposób mogę zdefiniować najlepiej, co mogło się stać? Czy np. po chłodnej nocy auto będzie mogło pracować normalnie?
Z góry dzięki za pomoc!
Szymon