i oczywiscie w benzynie....norbert_p pisze:
Myślę, że następnym autem będzie właśnie ZCMnie i mojej żonie się ona bardzo podoba, ale cena jest jeszcze nie ta
[B] - norbert_p - 1.9 CDTi, 120 KM, Enjoy, 2007 rok
-
Anony Mous
-
tradelux
Przepraszam, że to napiszę, ale jesteś chyba szalony, że oddałeś za tyle swoją Zośkę!
Trzeba było się zgłosić do mnie, zapłaciłbym Ci uczciwą cenę i zdecydowanie więcej za nią!
To, że padło sprzęgło, to wina mechanika, a nie marki/auta.
Z tym rozrusznikiem też dziwna sprawa. W nowoczesnych benzynach z turbosprężarką i bezpośrednim wtryskiem wcale nie jest lepiej niż w dieslu.
Przyjeżdża ich więcej na serwis, niż diesli od Fiata czy PSA.
Do tego stracisz tyle na wartości nowego Renault, że nie wiem co musiałoby się psuć w nim, żeby tyle dołożyć. Osobiście z Francuza kupiłbym Citroena lub Peugeota.
Trzeba było się zgłosić do mnie, zapłaciłbym Ci uczciwą cenę i zdecydowanie więcej za nią!
To, że padło sprzęgło, to wina mechanika, a nie marki/auta.
Z tym rozrusznikiem też dziwna sprawa. W nowoczesnych benzynach z turbosprężarką i bezpośrednim wtryskiem wcale nie jest lepiej niż w dieslu.
Przyjeżdża ich więcej na serwis, niż diesli od Fiata czy PSA.
Do tego stracisz tyle na wartości nowego Renault, że nie wiem co musiałoby się psuć w nim, żeby tyle dołożyć. Osobiście z Francuza kupiłbym Citroena lub Peugeota.
-
Andrzej2503
-
norbert_p
No cóż, fakt, nie pomyślałem o tym, że można zostawić auto u Ciebie lub Andrzeja - moja strata. Co do utraty wartości to mam to, szczerze pisząc, gdzieś. Nie kupuję auta nowego na dwa lata, ale przynajmniej na 6-8, a potem to normalka, że i świat będzie inny oraz ceny aut używanych (w tym francuzów). Poza tym co do silnika to wolę mieć francuską turbo benzynę od nowości niż niemieckiego diesla z przebiegiem ponad 150 tyś km. Skarbonka bez dna. Tylko było czekać, aż polecą wtryski oraz dokończy się dwumasa. A zawsze tankuję dobre paliwo na BP (droższe).tradelux pisze:Przepraszam, że to napiszę, ale jesteś chyba szalony, że oddałeś za tyle swoją Zośkę!
Trzeba było się zgłosić do mnie, zapłaciłbym Ci uczciwą cenę i zdecydowanie więcej za nią!
To, że padło sprzęgło, to wina mechanika, a nie marki/auta.
Z tym rozrusznikiem też dziwna sprawa. W nowoczesnych benzynach z turbosprężarką i bezpośrednim wtryskiem wcale nie jest lepiej niż w dieslu.
Przyjeżdża ich więcej na serwis, niż diesli od Fiata czy PSA.
Do tego stracisz tyle na wartości nowego Renault, że nie wiem co musiałoby się psuć w nim, żeby tyle dołożyć. Osobiście z Francuza kupiłbym Citroena lub Peugeota.
Poza tym, to nie mój pierwszy franzuz i mam z nimi dobre skojarzenia. W silnikach nie grzebałem nic - sama drobnica w zawieszeniu lub jakieś bzdury w elektronice (mało kosztowne sprawy). A i auta też nie były nowe.
W każdym bądź razie na razie mam dosyć diesli z dużym przebiegiem. Odnośnie diesli to miałem przyjemność (czystą) prowadzić Scenica z silnikiem 1.6 dCi (130KM). Jakbym benzyniakiem jechał!. W porównaniu do mojej ZB, która strasznie hałasowała to jak niebo a ziemia. A przecież i to i tamto to common rail - czyli niby lepsza kultrura pracy silnika niż w starszych dieslach.
-
kubik_CDTi
Niech służynorbert_p pisze:No cóż, fakt, nie pomyślałem o tym, że można zostawić auto u Ciebie lub Andrzeja - moja strata. Co do utraty wartości to mam to, szczerze pisząc, gdzieś. Nie kupuję auta nowego na dwa lata, ale przynajmniej na 6-8, a potem to normalka, że i świat będzie inny oraz ceny aut używanych (w tym francuzów). Poza tym co do silnika to wolę mieć francuską turbo benzynę od nowości niż niemieckiego diesla z przebiegiem ponad 150 tyś km. Skarbonka bez dna. Tylko było czekać, aż polecą wtryski oraz dokończy się dwumasa. A zawsze tankuję dobre paliwo na BP (droższe).tradelux pisze:Przepraszam, że to napiszę, ale jesteś chyba szalony, że oddałeś za tyle swoją Zośkę!
Trzeba było się zgłosić do mnie, zapłaciłbym Ci uczciwą cenę i zdecydowanie więcej za nią!
To, że padło sprzęgło, to wina mechanika, a nie marki/auta.
Z tym rozrusznikiem też dziwna sprawa. W nowoczesnych benzynach z turbosprężarką i bezpośrednim wtryskiem wcale nie jest lepiej niż w dieslu.
Przyjeżdża ich więcej na serwis, niż diesli od Fiata czy PSA.
Do tego stracisz tyle na wartości nowego Renault, że nie wiem co musiałoby się psuć w nim, żeby tyle dołożyć. Osobiście z Francuza kupiłbym Citroena lub Peugeota.
Poza tym, to nie mój pierwszy franzuz i mam z nimi dobre skojarzenia. W silnikach nie grzebałem nic - sama drobnica w zawieszeniu lub jakieś bzdury w elektronice (mało kosztowne sprawy). A i auta też nie były nowe.
W każdym bądź razie na razie mam dosyć diesli z dużym przebiegiem. Odnośnie diesli to miałem przyjemność (czystą) prowadzić Scenica z silnikiem 1.6 dCi (130KM). Jakbym benzyniakiem jechał!. W porównaniu do mojej ZB, która strasznie hałasowała to jak niebo a ziemia. A przecież i to i tamto to common rail - czyli niby lepsza kultrura pracy silnika niż w starszych dieslach.
Nie wiem ile robisz km rocznie,ale zakładając 25kkm się przekonasz,że trzymanie auta 6-8lat nie jest do końca rozsądne.
Pozdrawiam
-
norbert_p
-
tradelux
Mam nadzieję, że jesteś świadomy, że w Twojej nowej mało zawodnej benzynie też jest koło dwumasowe i kosztuje jakieś 20-30% więcej, niż do Zafiry? 
Plus kilka innych niuansów, kiepskawa turbosprężarka.
Utrata wartości + obowiązkowe serwisy, stratny będziesz zdecydowanie więcej, niż wymieniając na zapas dwumas i wtryski w Zafirze, a więcej tam nie miało się co dziać...
Plus kilka innych niuansów, kiepskawa turbosprężarka.
Utrata wartości + obowiązkowe serwisy, stratny będziesz zdecydowanie więcej, niż wymieniając na zapas dwumas i wtryski w Zafirze, a więcej tam nie miało się co dziać...
-
Woytas
-
kubik_CDTi
Pamiętam,jak poprzednia zafira 7lat i 190tys.km w 6tym roku poleciało kilka spraw,normalnych dla przebiegu,a to już druga zmiana rozrządu itp.,a pieniądze wzięło się praktycznie te same.Dla kupującego super,dla sprzedającego niekoniecznie.MieHor pisze:kubik_CDTi, wszystko zależy do czego ma służyć auto, jeśli jest przede wszystkim narzędziem pracy to 2-3 lata i zmiana (oczywiście mówię o nowym), jeśli tylko zwykłym wozidłem (czyli mieć a nie być) to zgadzam się z filozofią norbert'a
-
smaru
ile kolega dal za ta okazje??? moj brat odebral granda 1.4 tce ok 2mies temu - wersja bose z otwierana panorama + navi fabryczna i rozne inne bajery -wyposażona na maxa, za dlugi czas oczekiwania (4mies) dostał zimówki - też miał rabat chyba 11tys i wyszło mu 81tys.
powiem że autko fajne, schowki - przestrzeń rózne ciekawe rozwiązania - zafi B się umywa - silnik chodzi normalnie bezszelestnie - zbiera się ładnie - 6-ty bieg komp sugeruje już przy 70km/h i fajnie sie zbiera na tym biegu nawet od tej predkości. Narazie ma najeżdzone 1tys - spalanie 12/100km - podobno za pare tys ma sie ustabilizowac
tzn spaść...
tak wogóle to też szukał używki na początku - zafiry też oglądał - ale jak się naoglądał tych wszystkich używek to w końcu tak jak kolega zdecydował się na nowy
powiem że autko fajne, schowki - przestrzeń rózne ciekawe rozwiązania - zafi B się umywa - silnik chodzi normalnie bezszelestnie - zbiera się ładnie - 6-ty bieg komp sugeruje już przy 70km/h i fajnie sie zbiera na tym biegu nawet od tej predkości. Narazie ma najeżdzone 1tys - spalanie 12/100km - podobno za pare tys ma sie ustabilizowac
tak wogóle to też szukał używki na początku - zafiry też oglądał - ale jak się naoglądał tych wszystkich używek to w końcu tak jak kolega zdecydował się na nowy
Ostatnio zmieniony 14 gru 2011, 20:28 przez smaru, łącznie zmieniany 1 raz.