Strona 21 z 34

: 09 gru 2015, 08:38
autor: Chrees
gRZENIU pisze: Głowa do góry , może ta zła passa się już skończy po tej naprawie ... ;)
Może...
Wczoraj po obiedzie dzwoniłem do mechanika, powiedział: "rozrusznik rozebrałem w drobny mak i szukam"

Nie ma co, pocieszył mnie, bo skoro doświadczony mechanik nie widzi przyczyny od razu po rozebraniu rozrusznika, to chyba nie będzie takie oczywiste, co się stało.

ps. gRZENIU: spać nie możesz w nocy?? :D

: 09 gru 2015, 11:16
autor: Janus
Chrees pisze: Wczoraj po obiedzie dzwoniłem do mechanika, powiedział: "rozrusznik rozebrałem w drobny mak i szukam"
(...)
A czego tu szukać? Rozrusznik wyjmuje się z auta i na stanowisko do badania.
Rozbiera się elektromagnetyczny włącznik rozrusznika i sprawdza stan styków, sprawdza się sam magnes czy wciąga trzpień włącznika prawidłowo.
Jak powyższe jest ok to:

Rozrusznik się rozbiera, ogląda wirnik, mierzy wirnik, ogląda stojan, mierzy stojan, ogląda/wymienia szczotki, sprawdza łożyska czy nie mają luzu - bo jak mają duży, to wirnik dostaje przekosów i nie jest w stanie ruszyć po podaniu prądu...

To jest robota dla speca od rozruszników i alternatorów, który ma wiedzę, sprzęt pomiarowy i doświadczenie. Kiedyś już oddałem auto do "specjalisty" który regenerował mi alternator bez stanowiska do jego badania. Efekt był taki że mało nie spaliłem instalacji bo alternator dalej dawał 17V :evil: Za to nauczyłem się wyjmować alternator w 15min z zegarkiem w ręku...

: 10 gru 2015, 13:52
autor: gRZENIU
ps. gRZENIU: spać nie możesz w nocy?? :D
Obecnie jestem po za granicami Pl i jest jakieś 7h różnicy do przodu... Także nie zarywam nocek :lol:

Wracając do rozrusznika ,to nie mógł go sprawdzić na krótko. Podłączając masę do obudowy, a plus do bendix-a ?(zanim rozebrał), tak by wykluczył rozrusznik , albo kostkę stacyjki ???? Jeżeli błędu z immo nie ma to trzeba szukać dalej problemu w wiązce , która idzie do rozrusznika , albo w przewodzie sygnałowym ze stacyjki , który idzie na Bendix ...

: 11 gru 2015, 08:16
autor: Chrees
Mechanik rozebrał rozrusznik (tam najpierw szukał problemu) i nic. Potem się dobrał do kostki i okazała się przepalona. Wymiana i Zośka zapala, aż miło.

Była mała zagwozdka z tą kostką. Nową zamówił spisując numery z oryginalnej, przyszła i okazała się nie taka, jak trzeba. Oryginał maił styki ułożone w taka podkowę wokół osi, a to co przyszło miało styki ułożone w kwadrat poniżej, tak jakby od stycznika.

Koszt 160 pln i dodatkowo mam wyczyszczony i nasmarowany rozrusznik.

ps. problem z pilotem dalej nie rozwiązany.

: 13 gru 2015, 20:23
autor: Kolo72
Odpaliła i od razu zgasła :evil:
Przy ponownej próbie odpalenia, kręciła tak, jakby nie miała żadnych oporów.
Myślałem, że zerwał się pasek rozrządu, jednak to nie to.

Sprawdziłem rozrząd, powykręcałem świece, paliwo dostaje.
Teraz niby kręci normalnie, próbuje załapać na jeden lub dwa cylindry.

Ostatecznie, wykończyłem akumulator.
Jutro jeszcze spróbuję podmienić cewkę.

Brak błędów.


Jakieś pomysły ?

: 13 gru 2015, 20:36
autor: wamka18
A ustawienie rozrządu sprawdzałeś bo że pasek jest to nie wszystko. Odpaliłeś przestawił się pasek o np 2 zęby i przez to zgasła taki przypadek miałem kiedyś u ojca i początkowo myślałem że czujnik wałków padł bo jak go odłączyłem to odpalała w trybie serwisowym po wyminie okazało się że to dalej to samo i po poszukiwaniach okazało się że jednak wina paska.

: 13 gru 2015, 21:17
autor: Kolo72
Za Chiny Ludowe, nie potrafię odkręcić tego torxa na kole pasowym, żeby sprawdzić znaki na wale.
Czy tam przypadkiem nie jest lewy gwint?

Na Kole pasowym nie ma żadnej cechy. Muszę się dostać do zębatki na wale. Wtedy będę na 100% pewien, że rozrząd jest na swoim miejscu.

Muszę znaleźć jakiś sposób, żeby zablokować wał.... :mysli:

: 13 gru 2015, 21:36
autor: wamka18
Ja wbijam piąty bieg a potem jeden trzyma nogę na hamulcu a drugi próbuje odkręcić chyba że jesteś sam to auto na koła i klocki pod nie plus ręczny. Najlepiej jest mieć klucz pneumatyczny ale wiem że nie każdy ma.

: 14 gru 2015, 19:38
autor: Kolo72
Dziś rano odpaliła... :shock: :mur:
Chodzi, normalnie jak gdyby nigdy nic. :lol:

Nie rozumiem tego auta.... :nie_wiem:

: 14 gru 2015, 19:40
autor: Sebu$
Kolo72 pisze:Dziś rano odpaliła... :shock: :mur:
Chodzi, normalnie jak gdyby nigdy nic. :lol:

Nie rozumiem tego auta.... :nie_wiem:
Czy, abyś jej ostatnio nie naubliżał czasami ? :lol:

: 14 gru 2015, 19:41
autor: Kolo72
Sebu$ pisze:Czy, abyś jej ostatnio nie naubliżał czasami ? :lol:
Wczoraj :lol:




Panowie następne posty tego typu będą kasowane.
Proszę nie robić :ot: - Rybka

: 19 sty 2016, 21:26
autor: franc
witam w temacie zapowietrzonego układu jest tu dużo mowy ale nikt nie pisze jak prawidłowo dokonać ODPOWIETRZENIA

: 19 sty 2016, 21:31
autor: Rybka
Nikt nie pisze bo jest inny temat od tego www.zafiraklub.pl/viewtopic.php?t=11639

: 30 sty 2016, 22:34
autor: zbyszek62
Witam. Auto już od dawna dawało znaki, że coś jest nie tak (ciężkie odpalanie rano, kontrolka chcek i wchodzenie w tryb awaryjny podczas jazdy), aż w końcu pewnego dnia auto po prostu nie chciało już zapalić. Stało akurat wtedy na wzniesieniu, a w baku było mało paliwa, więc myślałem, że układ paliwowy się po prostu się zapowietrzył. Dolałem paliwa i o dziwo po paru sekundach kręcenia + plak silnik załapał. Jednakże następnego dnia sytuacja się powtórzyła. Po godzinnym postoju auto już nie dało rady zapalić, mimo połowy baku.
Podczas holowania ojciec próbował zapalić na "pych" i silnik zaczął coś łapać, ale chodził bardzo nierówno i był CAŁKOWITY brak reakcji na gaz (obroty lekko poniżej normalnych na biegu jałowym - tj. ~800obr/min).

Po zaholowaniu auta pod dom wziąłem się za wymianę uszczelniaczy trawersy i nowych przewodów przelewowych, a przy okazji wyczyszczenie EGR i kolektora dolotowego, nowe uszczelki do pompy podciśnienia i kolektora dolotowego, uszczelka pod pokrywę zaworów świeżo wymieniana, bo się mocno pociła. Trawersy wymieniałem na zasadzie popuszczenia mocowania wałka (łańcuch był cały czas przypięty opaskami do koła, a śruby dokręcone z momentem 20Nm). Przy okazji demontażu węża idącego od pompy podciśnienia do serwa, zauważyłem, że na końcówce wąż jest pęknięty - być może powodowało to poprzednie problemy z wchodzeniem w tryb awaryjny, na razie jest zaklejony taśmą, czekam na nowy.

Po złożeniu odpowietrzałem układ paliwowy poprzez zalanie filtra, a następnie dużą strzykawką zaciągałem paliwo z wężyka powrotu paliwa, do momentu, aż nie szły żadne bąbelki. Przy próbie odpalania psikałem lekko starterem do silników diesla (nie takim zwykłym plakiem), z dolotu coś buchnęło i poleciał biały dym, po czym silnik zaczął pracować i zgasł po 3 sekundach. Przy następnych próbach kręcenia nic nie chciało zaskoczyć. Ponieważ akumulator był słaby, to postanowiliśmy spróbować zapalić na holu (maksymalnie 5 sekund na biegu i 30s odpoczynku dla pompy i silnika).
I tutaj pojawia sie największy problem - silnik potrafi się zapalić, ale tak jak wcześniej - wchodzi na bardzo niskie obroty i nim trzęsie i brak jest jakiejkolwiek reakcji na gaz. Kontrolka silnika się nie świeci. Jak tak chwile pochodzi, to obroty lekko się wyrównują, ale dalej coś koślawo chodzi, przy ruszeniu kierownicą lub włączeniu odbiornika elektrycznego obroty spadają. Obecnie z samego rozrusznika nie da się odpalić.
W poniedziałek jadę do mechanika sczytać błędy i na ewentualną naprawę, ale nie wiem na co być przygotowanym. Regeneracja pompy była robiona 3 lata temu przy przebiegu 210000km (obecnie 270000km).
Moje typy to sterownik pompy, czujnik położenia wału albo awaria samego komputera. Proszę o opinie i ewentualne wskazówki, co mógłbym jeszcze zrobić albo sprawdzić.
Pozdrawiam

: 31 sty 2016, 15:59
autor: janekW67
Na pewno trzeba zacząć od sprawdzenia błędów.
Obstawiam sterownik pompy.