Ubytek płynu chłodniczego
Moderator: Sebu$
-
twardypt91
A gdzie szukać przyczyn takiego zjawiska:
od pewnego czasu obserwują, że wykładzina od strony pasażera robi się mokra podczas pracy klimatyzacji, nie zaglądałem jeszcze do środka, ale wyciek jest od strony lewej nogi pasażera, wycieka jakaś woda, tylko wtedy gdy pracuje klimatyzacja, dzieje się to teraz, gdy nagrzewnica nie jest potrzebna
od pewnego czasu obserwują, że wykładzina od strony pasażera robi się mokra podczas pracy klimatyzacji, nie zaglądałem jeszcze do środka, ale wyciek jest od strony lewej nogi pasażera, wycieka jakaś woda, tylko wtedy gdy pracuje klimatyzacja, dzieje się to teraz, gdy nagrzewnica nie jest potrzebna
-
chabretti
Może masz nie drożny odpływ z klimy a to jest dłuższa historia.twardypt91 pisze:A gdzie szukać przyczyn takiego zjawiska:
od pewnego czasu obserwują, że wykładzina od strony pasażera robi się mokra podczas pracy klimatyzacji, nie zaglądałem jeszcze do środka, ale wyciek jest od strony lewej nogi pasażera, wycieka jakaś woda, tylko wtedy gdy pracuje klimatyzacja, dzieje się to teraz, gdy nagrzewnica nie jest potrzebna
Jak do tego się dobrać masz pod tym Linkiem
Temat trochę powiązany
Ostatnio zmieniony 08 wrz 2015, 12:42 przez chabretti, łącznie zmieniany 1 raz.
-
twardypt91
-
chabretti
-
twardypt91
-
chabretti
Tylko i wyłącznie z kanału. Zdejmujesz osłonę silnika i trzeba się dobrze gimnastykować żeby dobrać się do odpływu. Trening czyni mistrzatwardypt91 pisze:Zacznę od tego, że w wolnej chwili odkręcę plastiki, odpalę klimę i sprawdzę, skąd leci ta woda. Rozumiem, że przy prawidłowo działającym układzie woda powinna kapać z tego "cycka" z punktu 6? Ten cycek jest dostępny od góry, czy kanał jest konieczny?
-
vojti
-
Skasowany użytkownik 16629
Dobrze, że już zima idzie, nie muszę kupować letnich opon... albo dobrze, że już zima idzie, będę wolniej jeździł, nie trzeba nowych tarcz i klocków... Panowie, głupi zatkany wylot skroplin też należy czyścić co kilka jak nie kilkanaście lat. Mirku, naprawdę podjedź gdzieś na jakiś bliski warsztat niech użyczą podnośnika czy najazdu, operacja nie jest skomplikowana, napewno użyczą też sprężonego powietrza czy długiego drutu. To warto przeczyścić. Druga sprawa, skoro ciekło do kabiny to napewno filtr kabinowy jest zalany i już niebawem poczujesz jak pięknie sobie gnije. Nie wiem jak Tobie, ale mi zapach stęchlizny i grzyba bez włączonej klimy jakoś nie umila jazdy. Operacja będzie Cię kosztować chwilkę pracy, browar dla mechanika i jakieś 40zł na nowy filtr kabinowy, ale Zosia odwdzięczy się po tysiąckroć
-
chabretti
Popieramkacza1982 pisze:Dobrze, że już zima idzie, nie muszę kupować letnich opon... albo dobrze, że już zima idzie, będę wolniej jeździł, nie trzeba nowych tarcz i klocków... Panowie, głupi zatkany wylot skroplin też należy czyścić co kilka jak nie kilkanaście lat. Mirku, naprawdę podjedź gdzieś na jakiś bliski warsztat niech użyczą podnośnika czy najazdu, operacja nie jest skomplikowana, napewno użyczą też sprężonego powietrza czy długiego drutu. To warto przeczyścić. Druga sprawa, skoro ciekło do kabiny to napewno filtr kabinowy jest zalany i już niebawem poczujesz jak pięknie sobie gnije. Nie wiem jak Tobie, ale mi zapach stęchlizny i grzyba bez włączonej klimy jakoś nie umila jazdy. Operacja będzie Cię kosztować chwilkę pracy, browar dla mechanika i jakieś 40zł na nowy filtr kabinowy, ale Zosia odwdzięczy się po tysiąckroć
Ostatnio zmieniony 09 wrz 2015, 19:49 przez chabretti, łącznie zmieniany 1 raz.
-
twardypt91
Z kanałem to nie ma problemu - jest w garażu. To mówicie, że "wystarczy" zdjąć osłonę silnika (
) i drutem sprawdzić drożność tego odpływu? A nie uszkodzę nic jak tam będę dłubał tym drutem?
W którym mniej więcej miejscu szukać tego odpływu? Na wysokości kolumny środkowej? Mam nadzieję, że nie będę musiał rozbierać połowy kokpitu... A tak właściwie to czym ten odpływ miałby się zatkać?
